Honore De Balzac Kobieta trzydziestoletnia


Paryż, niedzielny poranek 1848. Bezchmurne niebo, lekki kabriolet zatrzymała się przed schodami przy Fenillants. Ojciec pomaga wysiąść urodziwej młodej dziewczynie – DUMNY! Ona piękna i zgrabna – pragnienie i niepewność, spryt w oczach. Ona śpieszy się na plac Tulerii, jest 11.45 Parada Cesarska przed kolejną kampanią. Dziewczyna pogania ojca, bo słychać bębny – wszyscy wracają, bo wartownicy nie wpuszczają już na plac. Mimo to Julia (J) chce zostać i z daleka popatrzyć na Cesarza. Młody oficer poznaje dziewczynę i każe wartownikom ja przepuścić, wskazuje dobre miejsce i oddaje pod opiekę żołnierzy – PIĘKNY WIDOK. Stara Gwardia w gotowości pod Łukiem Triumfalnym, orkiestry pod Luwrem zasłonięte przez polskich lansjerów. 10 tys. bagnetów, miniatura pola bitwy, słonecznie. Rozkazy z zapałem przekazują Polacy. Nagle ukazał się mały, otyły człowiek w zielonym mundurze i białych spodniach, buty ze sztylpami i trójgraniasty kapelusz. Wstęga Legii Honorowej. Bębny, 2 orkiestry, pochylone chorągwie i ‘prezentuj broń’. ENTUZJAZM – NIECH ŻYJE CESARZ! ON zawsze spokojny spostrzegł panienkę de Chatillonet i szepcze coś Durackowi – Uśmiech. Młody oficer na karym koniu, błękitny ognik. Koniec defilady 20 kroków od J czeka rozkazów – pułkownik Wiktor d’Aiglemont (30l.) (W) Wysoki, smukły, dobrze zbudowany CZAR, regularne rysy, płomienne oczy i czarny wąsik. Rozkaz, W pędzi, spłoszony koń omal go nie zrzucił! J krzyczy i zwraca na siebie uwagę. Ojciec ją zabiera ‘ zepsute dziecko’ Wszystko przyjmujesz niedbale, przychodzi kochanek, mąż i cię zabierze – znam wasze serca. J jest zdziwiona, on myśli, że ona ma TAJEMNICĘ – TY KOCHASZ!. Młode dziewczyny często kochają swoje wyobrażenia, potem trzeba je ratować. Nie znasz życia i masz dobre serce. Ona się nie zgadza – W został pułkownikiem! Jesteś za młoda na małżeństwo i popsuli ją z matką! Ofiara lub tyran! Ona nie wierzy, płacze. Ojciec mówi, że będzie tego żałowała. Ona zamilkła, by nie robić mu dalszych przykrości.

Rok później, marzec 1814 kareta z Ambois do Tours, poczta Frillerie, pęka rzemień pocztylion w 4 konie, 2 osoby. Cize nad Loarą na lewo. Młoda dziewczyna biegnie do swego ogrodu, staruszka, z kołowrotkiem wokół żyzne pola i żagle na rzece. Pułkownik d’Aiglemont z J niecierpliwy, nie chce podziwiać widoków, ona znudzona, smutna i śpiąca. Bezmyślna mina. Za nimi galopuje Anglik, jest jeńcem, przerwano mu kurację w Montpellier. Widzi przez moment wnętrze kabiny i melancholię hrabiny. On wysoki i przystojny w ocenie kobiet, wytworny i elegancki. Jedzie na zamek. Powóz naprawiono J znudzona jedzie bez słowa do Tours zapłakana nad portretem zmarłego ojca. Hrabia wywiózł żonę z niebezpiecznego Paryża do krewnej de Lustrom – Landa – urocza, (70l.) jak z epoki Ludwika XVI, wesołe powitanie szczere komplementy? J blada i smutna- miłość i tajemnica. Ciotka jest damą dworu znała libertyna Ducosa i marszałka de Richelieu. Namiętna Prowansalka. Zauważyła, że J nie zna dobrze W! Salonik z kominkiem J samotna, przygotowano jej pokój zielony. Została, jak młoda wdowa. Rano jest weselsza, rozmawiają o balach, salonach, będą bywać. J nie chce po stracie ojca. Zaprzyjaźniły się, staruszka chce poznać przyczynę jej smutku. Pewna do dnia Anglik z wizytą! Artur Ormond (AO) – szlachcic. Uwięziony studiuje medycynę i sam siebie wyleczył! Po jej zachowaniu ciotka poznaje, że J nie kocha nikogo!!! Do 2 w nocy J pisze list do przyjaciółki. Ciotka czyta, dziewczęta miały dzielić się sekretami życia małżeńskiego. J milczała, ale cierpiała męki w małżeństwie. Matki nie miała, ojciec nie chciał, by bywała, kocha męża, ale po nocy z nim gorączkuje! Ciotka chce jej pomóc i upewnia się, czy to właśnie miłość fizyczna jest przyczyną TAK – GŁUPSTWO! Ciotka mówi, że tez taka była. Małżeństwo jej nie służy, wolałaby być siostrą, nie żoną. Jej mąż to cymbał i nie zasługuje na to szczęście! Ciemny brutalny cham! Doprowadziłby do rozwodu, lub rozpaczy. HRABINA JEJ POMOŻE!!! Radość, rano znów pojawia się Anglik – J obawia się, że będą plotki. Ciotka się śmieje.

Nazajutrz służący z listem Cesarz porzucony, Paryż upadł. Mąż wzywa J do Orleanu, gdzie czeka z paszportami! J jedzie ze służącą i starym żołnierzem, Ciotka dołączy. Za powozem J znów jedzie AO. J aresztowano, ale po 2 godzinach za wstawiennictwem AO dostaje paszport i przepustkę, jest wolna i bezpieczna. W Hrabia d’Aiglemont w Paryżu na służbie Burbonów. Radość awansu, i rozpacz po śmierci Ciotki! Nie poskarży się mężowi. Jego pozycja w Paryżu za Restauracji jeszcze się wzmocniła, a kobiety są ofiarami nieszczęść domowych – wierne swoim obowiązkom. Za Napoleona W – zuch i zdolny chłop, niezdolny do samodzielnego myślenia – teraz jego pozycja wzbudza zazdrość. AWANS i TYTUŁ, nadzieja na pozycję Para! Pycha i pewność, że jest jednym z najważniejszych ludzi na Dworze! W domu W czuje wyższość żony, która kieruje jego życiem i majątkiem – wiele zgryzot, bo musi działać, jako mężczyzna, zamiast być posłuszna człowiekowi zdolnemu – prowadzi głupca! Pusty bożek, mizerny człowiek nie troszczy się o jej potrzeby. Ubolewa jednocześnie nad swoimi kłopotami z zoną. Dla J miłość stała się wstrętna, ma nadzieję umrzeć młodo. W 1817 r. postanawia sama karmić córkę i jest szczęśliwa przez 2 lata, żyje z dala od męża. W 1819 mąż stopniowo odzwyczaił się od niej. Potem odnosi się do niej z szacunkiem, na który zasłużyła, nie bała się jego miłostek. Córka Helenka była dla niej powodem do trosk. Słyszał prorocze słowa ojca. To samowola J doprowadziła ją do nieszczęścia. Wspomina szlachetna postać AO – cicha i nieśmiała miłość Anglika – JEDYNE WYDARZENIA – MIŁY ŚLAD!!! Zapragnęła rozkoszy za wszelką cenę. W związki ze zniewieściałym i nierozumnym człowiekiem wiara dawała jej nadzieję.

Styczeń 1820 małżonkowie przywykli do siebie, J znała każdy gest, W, ale teraz nie było go od kilku dni – nie należał już do niej. Była matka i myślała o Helence – musi żyć, by ocalić ją od władzy macochy. Dotąd pewna miłości W poświęcała się dla małżeństwa. Teraz jest sama na świecie, gdy W wrócił pokazał mu córkę, że jest ładna, on mówi, że wszystkie dzieci są ładne. Podziwia urodę żony, ale jest z panią de Serisy. J obiecuje pójść na jej koncert. Po jego wyjściu płacze, modli się i planuje, jak pokonać rywalkę. Odzyskać męża i żyć dość długo, by ocalić dziecko. Bywać w świecie, błyszczeć na salonach, zastosować sztuczki. Ambicja, interes, pragnienie zemsty i miłość macierzyńska! ZEMSTA, ale rywalka jest potężna i J spodziewała się jej wrogości. Były piękne i wspaniale ubrane, de Serisy w swoim domu. J swoja urodą, strojem i dowcipem zwróciła uwagę najważniejszych gości. Suknia na wspaniałym ciele, pięknie gra na klawikordzie i śpiewa, jej głos jest sławny i nagle AO! Głos ją zdradza. De Serisy podbiegła do niej. Kobiety oplotkowały klęskę gospodyni. W dalekiej twarzy AO J poznała swoje cierpienie i samą siebie. W doradza bratu de Serisy, by nie brał tak delikatnej kobiety, jak J! Trzeba je trzymać za szkłem, usprawiedliwia swoją niewierność delikatnością wobec J. Niczego się J nie domyśla. AO korzysta z okazji i jako lekarz widząc zły stan J proponuje W kosztowna kurację żony. W chce najpierw spytać J. Ona znów śpiewa i gra. Oklaski i zachwyty J odniosła sukces W jest zadowolony, flirtuje z żoną, ona mu ulega, potem żałuje i gardzi sobą, rano udaje radość i szczęście. Społeczeństwo może istnieć jedynie siłą indywidualnych wyrzeczeń, jakich wymagają prawa. Przyjmuje jego dobrodziejstwa, czy nie zobowiązuje się myślą, że dochowa warunków, którymi istnieje? Kilka dni później W przedstawia J AO. Ona przyjmuje Anglika obłudnie chłodno, dzięki czemu stała się panią swej przyszłości, mąż nalega, by przyjęła opiekę lekarską AO! Ona poddaje się woli męża.

Zamek Montcounter w Turenii – śliczny, z sadami i winnicami. Zioła i wiatr wypędzają cierpienie i budzą żądze! Sierpień 1821 AO i J wspinają się, ona rumiana i zdrowa. NIE CIERPI. JAK PANNA MŁODA! AO prowadzi ją, jak dziecko najłatwiejszą drogą. Chora i jej lekarz. Piękna kraina podziwiają Cize, on pokazuje jej miejsce, w którym zobaczył ja po raz pierwszy w 1814. J zawdzięcza mu swoje szczęście. Wzruszenie i wolność u wód w Aix, potem w La Rochelle, tu melancholia, w górach uczucia oczyszczają się. Wzruszenie i lękliwe spojrzenia, ona docenia jego starania, ocalił ją jednak ona prosi go, by wyjechał do Anglii. On pokazuje jej w dole męża i Helenkę. J pozostaje wierna swoim obowiązkom żony i matki. AO zostaje na górze i patrzy, jak oni schodzą i czekają na powóz. AO wyjedzie natychmiast, nie ufa sobie, J nie pozwoliła się przytulić, nie siada obok męża. J już raz omal się nie zabiła!. Teraz nie może umrzeć, ma obowiązki wobec córki. W pocieszył się w domu de Serisy. Listy mu przekazuje i jest pobłażliwa i to on jest ofiarą!

2 lata W i J prowadzą osobne światowe życie, częściej spotykają się w obcych salonach – delikatny rozwód. W końcu marca W jedzie z Wielkim Łowczym na polowanie na dziki – to nie jest czas łowów mówi J i ostrzega męża. Nauczyła się mówić po angielsku list od AO nie wszedł do Izby Lordów rzuca w ogień. Wielbi ją skrycie, jest nadal w Paryżu. Przyjechał wieczorem powozem AO Boleść, on chce umrzeć, wypada mu pistolet, chciał zabić ją i siebie. J rzuca się w ramiona AO. Potem pokazuje mu śpiące dziecko, nie odbierze mu matki, ZABRAĆ JĄ!!! Mówi AO uciekną. Helenka budzi się i płacze. W wraca z polowania cały i zdrowy. AO chowa się do szafy J przytrzaskuje mu place – KRZYK! Ucieka do salonu, J prowadzi W na spotkanie z lekarzem, ale on już uciekł. Służba samowolnie oddaliła się z domu, nie ma świadków obecności AO. J kolka dni leży chora. Jadą na pogrzeb AO przemarzł, stał kilka godzin na gzymsie kamienicy. To pewnie, że umarł dla J!

by Adam Mac Swan