Jan Brzechwa Akademia pana Kleksa


ROZDIAŁ 1 Ta oraz inne bajki

Adam Niezgódka (AN) 12 lat, od pół roku w Akademii pana Kleksa. W domy tłukł wszystkie naczynia, spóźniał się do szkoły, nie odrabiał lekcji i nie mył rak. Nie lubił krupniku i marchewki, – bo zdrowe. Gdy oblał atramentem białe spodnie i kostium mamy wysłała go na naukę manier do Akademii. Na końcu ulicy Czekoladowej ceglany gmach 3 piętra na 3 tajemnice p. Ambrożego Kleksa (K) . K dostaje się do sekretów przez komin! Parter to sale szkolne 1 p. sypialnie i jadalnia. 3 p. mieszkają K i Mateusz szpak (M.) w jednym pokoju, wszystkie pozostałe zamknięte na klucz. W Akademii tylko chłopcy z imionami na A.: 4 Adamów, 5 Aleksandrów, 3 Andrzejów, 3 Alfredów, 6 Antonich, Artur, Albert i Atanazy (24). Szpak M. mówi tylko końcówki wyrazów – odrabia z nimi lekcje, gdy K łapie motyle na śniadanie. Akademię otacza park zarośnięty pokrzywami, drzewa ocieniają jary i wąwozy murze dożo furtek do innych bajek, na furtkach srebrne kłódki. Klucz ma K! AN idzie po zapałki do Bajki Andersena – dziewczynce nic się nie stanie, bo jest zziębnięta na niby! Potem były inne zadania obcy kazał się zaprowadzić do bajki o 7 braciach i nie wrócił z lasu. K posłał chłopców na pomoc. AN i Andrzej zostali poczęstowani u śpiącej królewny ciastkami, kremem czekoladą i owocami. AN schował lody w spodnie Księżniczka chce odwiedzić K i jego bajki.. K ma twarz w piegach – golarz Filip przynosi je, co tydzień na rozum i ochronę od kataru. Niektórzy mają 2 inni 3 duże piegi. M. je zjada z K! To przysmak

ROZDIAŁ 2 Niezwykła opowieść Mateusza.

M. jest księciem z bajki zmienionym w ptaka. Mieszkał w bogatym pałacu pełnym skarbów. Miał piękna matkę i 4 siostry, które wyszły za królów Hiszpanii, Włoch, Portugalii i Holandii. Jego okręty panowały na 4 morzach, a wojsko było potężne. M. polował i jeździł konno miał 10 koni i 28 mustangów Dostosowane do wzrostu strzelby, jeździ póki dowódcy ojca mu nie zabronili. On plącze tak długo, że zebrano łzy i ogłoszono żałobę, tracił apetyt12 uczonych prosi o cofnięcie zakazu, ojciec utrzymuje go do 14 r. życia. M. nocami śni o koniach, wreszcie wymyka się z pałacu, na osiodłanym koniu Ali –Babie. Po ciemku jedzie ze strzelba do lasu RADOŚC tu ogromny wilk, do którego strzela i zabija mówiącego wilka! On kaleczy go w udo. Chłopiec wraca w pośpiechu i udaje, że śpi. Rano lekarze nie mogą powstrzymać krwawienia, chirurdzy ze stolicy i różni zagraniczni uzdrawiacze, aż przyszedł Dr Paj – Chi – Wo nie chce bogactw i dmuchnął na ranę uzdrowił dziecko RADOŚC Doktor z Chin zostaje sam z chłopcem i wie, co się stało to był król wilków! i to nie koniec. Dar czapeczka zmieniająca w dowolne zwierzę czar można cofnąć, jeśli pokręci się za guzik. UCZTY złe wieści z prowincji o napadach wilków. Powtarzają się coraz częściej. Wojsko sobie nie poradziło wilki rozszarpują głodujących ludzi, wreszcie napadają na stolice i pałac M. broni się w sali tronowej. Ranny zamienia się w ptaka, ale czapeczka nie ma guzika KRÓLESTWO w GRUZACH widzi Wilki, głód i rozpacz. Siostry go nie poznały, trafia na targ w Salamance i tu kupił go K.

ROZDIAŁ 3 Osobliwości pana Kleksa

AN zaczyna zbierać wszystkie guziki, ma 78! Nie te i szuka dalej. Zastanawia się, czemu K go nie szuka, zna tyle sztuczek! Unosi się w powietrzu, siada na niewidocznych krzesłach, powiększa siebie i przedmioty, zbiera płomyki świec – robił potrawy ze szkła nie jak czarownik, to głupie. On robi wynalazki zna się na bajkach. Nie wierzy w zmianę księcia w ptaka, ale bajki bywają różne. K rozumie myśli i ma 100 lat, co noc zmienia się w dziecko. Chłopcy są wciąż głodni i powiększa potrawy. K zjada szkło i zielony proszek na pamięć. Potem zakłada piegi – poprawia tak pamięć i wygląd Zawsze ubrany w za duże rzeczy szerokie spodnie, długi surdut czekoladowy, aksamitna kamizelkę (cytrynową) ze szklanymi guzikami i kokardę zamiast krawata 16 kieszeni w spodniach, 24 w kamizelce i 1 z tyłu na M. Wszystkie przepastne, Krzyczy uwaga szpak, gdy K siada. W kieszeniach butelka zielonego płynu, tabakiera z piegami, pompka powiększająca, kolorowe szkiełka i płomyki świec, pigułki na porost włosów. M. mówi, że przedmioty zajmują 2 lub 3 pokoje, gdy je wyciąga, co nos. Tęczowa czupryna i broda czarna, wielki ruchliwy nos, binokle w kształcie rowerka, pomarańczowe wąsy. Oczy przenikliwe, widzi wszystko. W piwnicy baloniki z koszykami. K zakłada oko i może je wysłać np. w miejsce awarii tramwaju, wie, co się popsuło, nawet to, że motorniczemu spuchła wątroba.

Idą 4 - kami, K pompuje binokle do wielkości roweru Niebieskie szkiełko leczy motorniczego, potem kolejno uszkodzone podzespoły wreszcie plasterek na druty i po 10 min tramwaj rusza. Chłopcy wracają ze śpiewem, z kumkana żab odczytują sylaby pompka powiększająca wpada do stawu oni nurkuje, ale nie znaleźli K wysyła oko w jamie raków 4 m. od brzegu. Wreszcie wysłał oko na księżyc. Jet dziwny zjeżdża i wjeżdża po poręczach, zmienia wagę, gdy łowi motyle, to tylko smakołyki, bo żywi się tabletkami na porost włosów. Z niektórych motyli wypluwa pestki, można je sadzić. Uczniowie poza AN nie potrafią latać.

ROZDIAŁ 4 Nauka w Akademii

Pobudka 5 rano M. otwiera otwory nad łózkami i kapie z nich zimna woda. Wstają z ciekawości, czego się będą uczyć. W prysznicu woda sodowa z sokiem AN lubi malinowy, mydli się i pieni. Grantowa koszula, białe spodnie, granatowe pończochy i białe trzewiki. Kara za złe zachowanie żółty krawat w zielone grochy – PIĘKNY! 5.30 zdejmują lusterka senne i idą do jadalni – okrągły stół, stałe miejsca, kolorowe szybki o różnych smakach, do sosów dodane lekarstwa. M. pilnuje posiłków 6.00 M. dzwoni, pocałunek w czoło od K i zostawiają lusterka – głupie sny idą do śmietnika, zostają tylko dobre. Zbiera sennik. 7.00 lekcje nalewa oleju do głów. Lekcja kleksografii – jak obchodzić się z atramentem, potem ze złożonych kleksów odczytują obrazy i tworzą historie. Wieczorem kąpiel w soku cytrynowym. Potem lekcja przędzenia liter – rozwijają litery w nitki i łączą supełkami Wszędzie puste książki 7/8 szpulek z jednej książki K czyta palcami – nie meczy oczu.

Potem zajęcia w szpitalu chorych sprzętów, olej rycynowy na zawiasy, szkło klejone na angielskie zawiasy przetarte lustro się zrosło, z zegarem więcej pracy. K gubi złota wykałaczkę znajdują dopiero zaplątana w zasłonkę. Oka nie mógł wysłać, bo było na księżycu. Pic pomagał mówiąc ciepło zimno.

Chłopcy idą nad staw, a K łowi motyle. M. proponuje lekcję geografii odbijają piłkę globus i muszą nazywać kopnięte miejsca M. gwizdem poprawia błędy. Aleksander kopie za płot sąsiedniej bajki – zakłopotanie. Królewna śnieżka i 12 krasnoludków przynieśli globus, co prawda coś się potłukło, ale zwracają piłkę i proszą o lekcje geografii – zaczynają jednak topnieć, stapiają się w strumyk i płyną z powrotem przez furtkę ze śpiewem Hej Ho... dzwonek na obiad.

ROZDIAŁ 5 Kuchnia pana Kleksa.

Nie ma służby, wszyscy pracują Antoni brama i baloniki. 5 Aleksandrów garderoba i bielizna, Albert i Antoni park i boisko, Alfred i Antoni stół, 2 Alfred i 3 Antoni zmywanie, Artur sala szkolna, 3 Andrzejów jadalnia, sypialnia i schody, 3 Adamów służy do obiadu, pozostali inne prace. w kuchni tylko K prosi o pomoc AAN Stół, naczynia ze szkiełkami, farbami i pędzlami. kwiaty w skrzynkach na środku stół z słój z płomykami świec (wrze) pomidorowa w 5 minut. 2 danie brytfanna, płomyk siec, kawałek mięsa i szkiełka białe i czerwone napompowane – pieczeń wołowa z ziemniakami z namalowanym koperkiem i buraczkami. Kompot z agrestu – NIE – malin został przemalowany. Po obiedzie AN dostaje od K specjalne zamówienie –omlet ze szpinakiem, kurczaka z mizerią i pierogi z jagodami. K zjada 5 tabletek na porost włosów i dla smaku kwiat nasturcji z farbką. Dr Paj – Chi – Wo nauczył go robić jadalne farby, mówi o ich smakach i wyjaśnia znaczenia imion na A – zdolni i pracowici. M. to wszelka pomyślność. Po południu park i poszukiwanie skarbu. AN planuje wyprawę z Arturem. Stare drzewa rzucają cień na jary i wąwozy, gąszcz zaroślowy jak dżungla nietknięta przez człowieka. Latarki, sznur, nóż myśliwski, szkiełka do jedzenia na wschód pokrzywy przebyli na czworaka. W środku słyszą szepty i widzą drzewa, wspinają się do dziupli i schodzą do pnia na dole 3 skrzynie, królewna żabka, nie chce, by ja ruszali daje im zawartość 2 pozostałych skrzyń – kluczyk i gwizdek. Artur gwiżdże i znajdują się pod drzewem,. Skarby zanoszą do K tam wszyscy inni chłopcy ze skarnami, ale ich najcenniejszy – gwizdek przenosi gdzie chcesz, a klucz otwiera wszystkie bajki – najcenniejsze skarby. Dostają po 2 piegi o 4 idą do miasta, ale maja 0,5 godziny i AN ma opowiedzieć o lataniu.

ROZDIAŁ 6 Moja wielka przygoda

AN myślał, że latanie jest łatwe – uniósł się łatwo, ale nie umiał sterować. Leciał nad miastem, oświetlono go reflektorami, wieczór i chłód, potem noc, gwiazdy i strach, że się zgubi, a koko K jest na księżycu. Zasnął i obudziło go uderzenie w mur z niebieskiego szkła. AN idzie wzdłuż muru, brama, puka, otwiera buldog, potem pudel – gwizdnął, jak na swego psa – nagle pojawia się Reks! Za bramą ulica, murowane budy dla psów i pieski – PSI RAJ! Wyżej jest ludzki. Reks wpadł pod samochód, teraz przedstawia kolegów Tom, Glu –Glu Azor, Kuba, Ralf, Kora. Lord dziwi się, że ludzie piszą zły pies. Pies nigdy nie jest zły. Biegną ulica Białego Kła do pomnika Doktora Dolittle. Posąg jest z czekolady, psy zlizują go i odbudowują codziennie. Buda Reksa z zielonych kafli, poduchy, szczenięta, dalej drzewa kiełbasiane inne z kości i kran z zimnym mlekiem o smaku lodów. Zwiedzają dalej Ulica Dręczycieli we śnie dzieci muszą wstąpić na postument i powiedzieć swoje winy. Gdy się budzą sądzą, że to zły sen i już nie dręczą psów. Dalej Ulica Robaczków Świętojańskich, zabawki i karuzele. Głodni idą na ulicę Biszkoptowa – jedzą ciastka w miodzie. Potem zwiedzają różne atrakcje, cyrk, bańki mydlane. Golarze strzygą psa i pana. Dni liczą po odbudowaniu pomnika. AN nudzi się i brak mu chleba, odpoczywa na słońcu, gdy pojawia się M z listem od K i instrukcja jak oddychać, by sterować lotem. Nie było go 12 dni.

ROZDIAŁ 7 Fabryka dziur i dziurek

Chłopcy idą czwórkami do miasta. Inżynier Kopeć oprowadzi ich po fabryce dziur. Miasto, tramwaj, powiększająca pompka, (bo pojazd za mały), grający most na rzece, domki robotników i FABRYKA. Bogdan Kopeć – wysoki, chudy z kozia bródką oprowadzi ich, ale nie wolno niczego dotykać. Ruchomy chodnik i 12 budynków. Hala maszyn iskry, transmisje, świdry i tokarki – robią małe dziurki i od kluczy. K wybrał sobie nowe dziurki do nosa. Dalej większe nawet w moście i w niebie!. Dalej pomiary i odrzucone braki, Pakowalnia i prezent 2 skrzynki dziurek do obwarzanków. Potem Kopeć rozmawia z K po chińsku i znów pada imię Paj – Chi – Wo. W tramwaju już ciemno, dostają płomyki świec i idą dalej do Akademii. TU PEŁNO MUCH – prawdziwa inwazja atakują wszystko, jest nawet Królowa – użądliła AN. K przyniosła pająka krzyżaka, powiększył go, ale po zjedzeniu miliona much zmalał i został rozszarpany przez pozostałe, a krzyż z niego zdarła Królowa. K wysyła bańki mydlane z guma arabska i dopiero no wyłapały muchy, które wymieciono na zewnątrz 3 ciężarówki wywieziono. Rano znaleźli też fryzjera Filipa (F), którego wczoraj nie widzieli z K wychodzi na tajemniczą naradę – AWANTURA – F nie będzie już ich strzygł – przyprowadzi kogoś. K zły, przygotował uczniom obiad i 2 nowe łóżka.

ROZDIAŁ 8 Sen o siedmiu szklankach

Niedziela 1 września, każdy robi, co chce. Chłopcy tresują królika, obserwują życie mrówek, AN układa figury z guzików. K nadal smutny po kłótni z F – podniósł na niego głos – ZWARIOWAŁ? Wykłady prowadzi M, w kuchni zamęt, potrawy przypalone, lub w złych kolorach. Nerwowa reakcja na dzwonek w bramie. AN miał zająca z guzików K posypał go proszkiem i zwierzę uciekło, krótki śmiech K i znów smutek – nie może sobie poradzić z F – uwziął się AN zdziwiony, najlepszy uczeń musi wiedzieć F chce przysłać dwóch swoich chłopców do Akademii, grozi, że zabierze piegi. Ta historia żałośnie się skończy!

Wysypuje guziki z kieszeni, a one układają się w zająca. AN pyta M o F czeka na niego w parku, bo M uczy się słowiczego śpiewu w Bajce o słowiku i róży. Tu Królowa Żab, poznała AN K zabrał wodę ze stawu i musi przyprowadzić poddane do wody! Raki idą w milczeniu. Królowa prosi o kluczyk, który mu podarowała, nie dostanie się do Bajki. K go zabrał AN zebrał tymczasem chłopców by pomogli rybom. Zmniejszony K buja się na wahadle zegara – zły, że ktoś mu przeszkadza. To wina F, chce go zniszczyć! Parzą go płomyki świec – musiał je zalać woda ze stawu - FATALNIE! Potrzebuje teraz ogniotrwałych kieszeni! Inne mu pozarastały i nie może się do nich dostać, ale kluczyk ma. Żabka ma dla AN prezent Żabkę Podajapkę – pomoże mu wkrótce – ukrywa się we włosach. Tymczasem chłopcy pozbierali ryby i zanieśli do Bajki o rybaku – ten z fajką, namawia chłopców do kąpieli w morzu – ciepły wieczór. M z informacją, że K patrzy w niebo – powrócił balonik z księżyca! CUDA – przyćmi inne Bajki. Opowie chłopcom, ale najpierw ...

AN opowie sen o 7 szklankach – K zamienił chłopców w krzesła i zabiera do Chin. Pociąg z pudełek od zapałek, lokomotywa z czajnika BURZA. AN biegnie po 7 szklanek, by zapobiec katastrofie, wspina się na drabinę, która rośnie aż do chmury. Do kolejnych szklanek zbiera deszcz, śnieg, grad, grzmot, błyskawicę, wiatr – 6 szklanek POGODA wróciła. Chłopcy zamienili się w srebrne widelce. K zatyka palcem parę w czajniku. AN przykrywa tacę ze szklankami chustką. Ukradł chmurę, a teraz będzie posucha. Na niebie pojawił się złocisty czajnik, z którego leje się ukrop! K mówi, że jest za gorąco, włosy się na nim palą AN wylewa szklankę deszczu, który zaczyna padać do góry. Śnieg schłodził K, ale też pokrył cały park, a widelce rzucają się śniegiem – Śnieżyca, Wiatr rozwiewa wszystko, a widelce lśnią na niebie. K – bałwan śpiewa o zimie. Polany wrzątkiem z czajnika rozpuścił się i zakwitł – do kwiatów przyleciały pszczoły i użądliły go – WOIEELKI BĄBEL – dopiero grad mu pomógł, a jego głową widelce zagrały w piłkę. Czajnik na niebie pokazał czarna dno – CIEMNOŚĆ – migotanie widelców. Głowę przy świetle błyskawicy znaleziono poparzoną w pokrzywach i zjada grzmot podzielony scyzorykiem na ćwiartki HUK rozerwał K na cząstki. Malutkie K AN zebrał do siódmej szklanki i odgonił widelce i zamknął w kredensie.

ROZDIAŁ 9 Anatol i Alojzy

Cały wrzesień lało, K chodził smutny, zabawy w parku ustały. K zmęczony, bo nie ma kwiatów i motyli – zasypia wcześniej. AN również, a inni chłopcy martwią się, że K zmalał. Przez sen o młotku AN słyszy pukanie do bramy FILIP! I dwaj chłopcy – śmieją się Anatol i Alojzy. F przyniósł nowe piegi i trzeba obudzić K. AN najpierw idzie po szklankę, a potem przekłada go na talerzyk, by mógł siebie napompować. To sen mówi K – gości przyjmie dopiero jutro. F niech śpi na otomanie w gabinecie, Alojzy i Anatol w sypialni. Anatola trzeba zanieść i jest bardzo lekki. Rano K odkrywa, że to lalka. NIERUCHOMA! Trzeba nauczyć ruszać się, czuć, myśleć i mówić. Zaniosą go do szpitala chorych sprzętów! AN niesie go sam – lekkość i martwota, ale wygląd idealny – jak ułożą się ich stosunki z lalką? AN zostaje i pomaga K. Cały korpus jest z metalu, głowa i ręce z masy cielesnej. Maść wcierana od stóp do twarzy wytworzy naczynia krwionośne. K zajmuje się w tym czasie sercem i płucami – to do obiadu. K odsyła AN i sam zajmuje się mózgiem. AN opowiada kolegom, co widział, gdy K przyprowadza Alojzego. Lalka porusza się i mówi z trudem. K reguluje śrubkę i mowa zaczyna się poprawiać. Makron zjada z trudem, ale mu smakuje. Po godzinie układa już zdania i może iść na spacer. Uczy się jeść widelcem i nożem. Po 3 dniach mył się i ubierał, po tygodniu nikt nie mógł go odróżnić.

ROZDIAŁ 10 Historia o księżycowych ludziach

Poranek chłopcy oddają K sny, Jutro o 11 uroczystość – opowie, co oko widziało na księżycu – o księżycowych ludziach. Porządki w parku i Akademii. M im pomoże, K przygotuje poczęstunek dla gości. Na podłodze gabinetu pojawił się atrament, a w parku posypało się pierze z poduch i osiadło w całym domu. Poduszki nacięto nożem! – w sypialni pojawiła się sadza, a otomanę nabito gwoźdźmi. Krzesła pokryto klejem, a całą Akademię zalała woda. Dopiero Artur odkrył, że to Alojzy!. Przecinał wtedy kable elektryczne – niszczy, bo tak mu się podoba. PODPALI TĘ BUDĘ. To sprawka F mówi K! Jest, jak nakręcony budzik, a K jest bezsilny. Wytrwałość i cierpliwość, nauczy się wszystkiego – zjadł prawdopodobnie Słownik chiński. Chłopcy się martwią, K każe nie zwracać uwagi. Alojzy dokucza kolegom i zaczynają go unikać. Charakter obrzydliwy, ale zdolności wielkie – inteligencja i spryt. Żeby go czymś zająć AN zabiera go do parku na polowanie na ptaki, robią pętlę, a Alozy się nudzi, narzeka na K – on planuje ucieczkę do Chin. Jest inny, w końcu zasypia. AN wypuszcza złapane ptaki. Następnego dnia chłopcy ubrani elegancko, przychodzą goście, w parku było pięknie. Przyszły postacie ze wszystkich Bajek i innych stron świata – wszyscy szanują K i czują się zaszczyceni zaproszeniem. Chłopcy częstują gości smakołykami Żabka pomaga AN OPOWIEŚĆ – księżyc, góry z miedzi, srebra i żelaza. W jaskiniach mieszkają Lunny, które pracują jak mrówki, bez ciał i kończyn – mgliste, jak obłoki, zmieniają kształt i maja powłokę, jak żelatyna. Sprzęty domowe są z metalu, rozmawiają dźwiękami dzwonków – pływają, a pracują promieniami. Na południowej półkuli jest Wielka Srebrna Góra tu władca Lunn Niesfor – przypomina człowieka. Ma miecz, którym przebija powłoki niesfornych Lunn, a ich powłoki składa do skrzyni... Opowiadanie K przerywa hałas od strony ogrodu. Pękają szyby Alojzy wściekły wymachuje kijem, straszy gości, rozbija zastawę. Przewraca Anatola królewna i 2 księżniczki mdleją. Wieszczka lalek\chce przejąć nad nim władzę, ale on nie jest zwykłą lalką – nie słucha jej rozkazu. Przerażenie, przykrość Akademia opustoszał AN sam z K, to nie koniec mówi Alojzy i rozsiada się w fotelu, M prowadzi chłopców do parku.

ROZDIAŁ 11 Sekrety pana Kleksa

AN zapisał w pamiętniku, że K zmalał (pompka powiększająca się popsuła, zamyśla się, a nawet spadł w pieczeń. Niski Alfred był teraz wyższy od K o głowę. Alojzy drwi z niego, a on puszcza płazem wszystkie wybryki. Każdy go nienawidzi, a K chyba się boi?. Piegi i pigułki na porost włosów się skończyły, Akademia też się kończy. Smutek, ale przyszłą Wigilia Bożego Narodzenia – bajka dobiega końca, rok minął już wrócicie do domów – SMUTEK, pożegnania, ale K ma jeszcze jedną niespodziankę. Płonące świece ŚLICZNA CHOINKA i stoły z wieczerzą – szpital chorych sprzętów. Jedzą rybę, K rozdaje prezenty, Alojzego nie ma i M nie może go znaleźć, Anatol widział go w sekretnych pokojach K!. K wypływa oknem – stała się rzecz straszna Alojzy wraca cały w sadzy, ze szkatułką. Tu kilkanaście porcelanowych tabliczek po chińsku, ale on zna już chiński. Alojzy podeptał je na proszek ZNISZCZĘ CIĘ mówi K! Powiększył się, zjadł tabletek, rozebrał lalkę na części i złożył do walizki. Anatol się martwi, co powie F? To koniec, cała wiedza Paj – Chi – Wo przepadła. Wchodzi wściekły F znalazł lalkę 20 lat nad nią pracował, stracił majątek, ścina płomyki świec z choinki AN z innymi wychodzi w noc.

ROZDIAŁ 12 Pożegnanie z Bajką

Gwiaździsta noc, księżyc AN patrzy na zniszczony gmach Akademii. Wychodzi K mały, jak w szklance. Gmach staje się pokojem z klatką M Biblioteczka bajek K malutki, jak palec, potem staje się guzikiem czapki M, który na jego oczach zamienia się w 40 – letniego księcia. TO BYŁA TYLKO BAJKA! To nie był książę, tylko autor bajki, Zamknął otwartą książkę i wstawił do biblioteki obok innych. Złocony napis głosił Akademia pana Kleksa.

by Adam Mac Swan