Fiodor Dostojewski Białe noce


NOC PIERWSZA

Cudowna gwiaździsta jasna czy mogą być ludzie zagniewani pod takim niebem? Od rana przygnębienie i opuszczenie 8 lat w Petersburgu nie umie zawrzeć znajomości. Wszyscy na letnisku 3 dni włóczy się po mieście nigdzie znajomych. Zna okoliczne domy. U niego ściany zielone zakopcone sufit w pajęczynach ogląda meble WSZYSCY wyjechali na letnisko bogactwo i pośpiech tych, którzy wrócili po coś wozy i łodzie. Wyszedł za rogatki na pola do miasta wrócił po 10 tej na mostku kobieta młoda i ładna płacze zauważyła go odeszła, ale dogonił ją pijak i wystraszył zabrał za rękę bezpieczną odprowadził rozmawiają jest nieśmiały. 26 lat nie chce milczeć zakochany jest w ideale- kobieta ma obowiązek wysłuchać nieśmiałego, powiedzieć tylko kilka słów. ONA się śmieje. Pan jest swoim własnym wrogiem dobra i mądra kobieta, jeśli nie jest w tej chwili zła nie odprawi go. Nie! Wyszedłby na wariata. Dlaczego zdecydował się podejść? ONA sama pijak napastliwy noc -obowiązek! Nie jeszcze wcześniej, gdy płakała na moście -braterskie współczucie żegnają się czy ją zobaczy Niecierpliwy! Jutro o 10 tej przyjdzie w swojej sprawie. Niech się nie zakocha. ON przysięga ona powstrzymuje jest w stanie wybuchnąć jak proch ONA też nie ma nikogo. Nie zdradzi jej ona mu się zwierzy 2 minuty on szczęśliwy jak nigdy rozstanie.

NOC DRUGA

Doczekali się (on 2 godz.) -myślała o NIM wczorajszej nocy. Musi rozsądniej postępować: -nie ściskać jej rąk tak mocno i długo o NIM myślała oświadcza, że zachowała się jak dziewczynka. Chce zacząć wszystko od nowa. ON ma opowiedzieć swoją historię -żyłem sam (ja ze ślepą babką, która mnie nie wypuszcza -nieszczęście). Nie mam babki jestem typem marzyciela ONA marzy o ślubie z księciem NASTUSIA wreszcie zapytał! Rozmawiają nienasyceni jak po długim milczeniu. ON -w Petersburgu są miejsca gdzie nawet światło i życie są inne: prozaiczne i nędzne -tam żyją marzyciele w niedostępnym kącie jak ślimak, żółw. DZIWAKI -to ja jak kot wystraszony przez dzieci pod stołem. Cierpi, jeśli przyjaciel przyjdzie niezapowiedziany jak duch w butelce -dawno jej szukał. Zamilkł ONA chce by mówił. Jest taka godzina, w której wszystkie sprawy są już zamknięte ON wzrusza się, gdy patrzy na zorzę wieczorną w tej chwili włada bogini fantazji. Usługuje mu Matriona ona sprząta po obiedzie ON nawet nie wie, co zjadł. Chodzi po ulicach ludzi też nie widzi i nie pamięta, o czym marzy! Nie może czytać cisza samotność lenistwo. Ciągi postaci i przypadkowych wydarzeń historycznych -owoc marzeń wśród tego zasłuchana kobieta -anioł jak pani Nastusiu. Stoi ponad pragnieniami jest przesycony. Całe noce marzy (mijają jak jedna chwila) zasypia zmęczony. Kochał (całe życie przeszli razem) ze zmyśloną kobietą, z którą wzgardził całym światem nawet jej starym mężem! Potem odszedł od zmyślonej kobiety. Wizje od drewnianej chaty do włoskich palazzo. Oprzytomniał chce płakać -ONA lekko ściska mu rękę. Czy przeżył pan tak rzeczywiście całe życie? TAK, ale nie wolno niedobrze tak żyć! Wiem zmarnowałem najlepsze lata -Bóg mi to udowodnił, gdy spotkałem panią. Nie odepchnęła go przez 2 wieczory w swoim życiu! ONA nie rozstaniemy się - takie życie jest przestępstwem i grzechem chwile otrzeźwienia są straszne -niewyczerpana fantazja ulega wyczerpaniu. Ideały rozsypały się w gruzy z nich trzeba budować życie. Dusza pragnie czegoś innego daremnie marzyciel grzebie jak w popiele by wskrzesić rozkoszne oszustwa. Obchodzi już rocznice swoich rojeń. Ma wyrzuty sumienia najlepsze lata miną, samotność i starość i nie będzie nawet, czego żałować -WSZYSTKO było marzeniem. ONA płacze będziemy razem też to przeżyła zna go na wskroś. Jest prosta -opowie mu swoją historię oczekuje braterskiej i serdecznej porady jakby przez całe życie mnie kochał.

HISTORIA NASTUSI

Sierota mieszka ze starą babcią, gdy była bogatsza nauczyła ją francuskiego i zgodziła nauczyciela do 15 roku życia (teraz 17). Coś spsociła (nie powie) babcia ją przypięła agrafką. Kiedyś zamieniła się ze służącą(głucha) uciekła, gdy babcia się obudziła. Dom drewniany stary do facjatki wprowadził się starzec, ale umarł. Potem młody z prowincji nie targował się, ale ładny i babcia się martwi. Przyszedł zapytać o tapetowanie i odkrył prawdę. Po kilku tygodniach przez Teklę przysłał książki francuskie. Babcia przestrzega, ale pozwala WALTER SCOTT, PUSZKIN -kartki z oświadczynami nie było. ONA rozmawia z lokatorem on życzy jej lepiej niż babcia jej jedyna przyjaciółka wyjechała do Pskowa. Idą razem z babcią do teatru na Cyrulika sewilskiego dobrze na nią patrzy potem przychodził, co miesiąc i jeszcze 2 razy byli w teatrze, ale już nie rozmawiali. Miał wyjechać do Moskwy na rok poszła do niego z tobołkiem, ale nie może jej zabrać jest biedny nie ożeni się z inną. Przyjechał 3 dni temu, ale nie przyszedł. PŁACZE. Umówili się na tym mostku gdzie ja spotkał. Niech napisze LIST! ONA nie chce ON proponuje, że zaniesie podpowiada jej nawet treść i tak rozstrzyga jej wątpliwości. Dała mu list i powiedziała gdzie zanieść. DO JUTRA.

NOC TRZECIA

Nie przyjdzie padało. ONA myślała o innym powinien to piękno zauważyć. Radosna czekała i cieszyła się z jego przyjaźni nie pozwala mu na wyznania. ON cierpi ONA wesoła, ale o 11 tej smutniej ON pociesza. Tamten list odebrał dziś jutro przyjdzie. Rano jak odbierze odpowiedź niech przyjdzie do niej od razu jak najwcześniej niech da znać. Płacze, jest tkliwa on jest gorszy od pana, ale kocham go bardziej! Dlaczego my ludzie nie jesteśmy jak bracia? Ukrywamy coś przed sobą, wie, że ON coś dla niej poświęca. Błogosławi mu. Rano listu nie było on jest pewny, że oni są już razem.

NOC CZWARTA

ONA pyta o list ON czy tamten przyszedł. Płacze a on nie może jej uspokoić. ONA zawiniła tym, że kocha. ON -zaniosę pani list. NIE to koniec. ON też ją kocha. Mój Boże! Zmieszała się spuściła oczy domyślała się. Płaczą oboje ON chce odejść. ONA zatrzymuje. Rozmowa zapewnienia. Miał nadzieję, że ONA też go kocha. PŁACZĄ niech pan nie płacze skoro mnie porzucił jeszcze go kocham, ale to minie pana też pokocham, jeśli może zaczekać jest pan lepszy od innych -chciał ją uspokoić. Cały rok kochała tamtego, ale Bóg z nim ta miłość może to złudzenie? Czy pan weźmie teraz moją rękę? Przerywa szczęśliwi zaczekają zamilkli spacerują ONA jestem biedna ON też. Problem z Matrioną i Teklą JUTRO przeprowadzi się pan do facjatki ona będzie dawać lekcje -snują PLANY zrobiło się późno wracają objęci. NAGLA ONA WIDZI TAMTEGO - TO ON drży biegnie ku niemu, podaje rękę wraca pocałunek pobiegła do tamtego razem odchodzą ON zostaje!

PORANEK

Deszcz. List od NIEJ -niegodna jego miłości, ale chce by ja nadal kochał i wybaczył. Matriona służąca zebrała wreszcie pajęczynę pan może już się żenić i zapraszać ludzi do siebie. Wszystko straciło kolory. Cała chwila rozkoszy - na całe życie człowieka?

by Adam Mac Swan