Władysław Stanisław Reymont Chłopi


JESIEŃ

Krajobraz rolniczy, pasterze, kartofliska, zaorane rżyska, dymy z ognisk, rzeka staw, wokół niego wieś LIPCE. Na drodze żebraczka Agata i Żyd szmaciarz wszyscy pozostali w polu przy pracy w polu i lesie.

Zdycha krowa BORYNY - pastuch WALEK - HANKA - synowa i JÓZIA córka wzywają kościelnego - zna się na leczeniu AMBROŻEGO (ma 100 lat).

MACIEJ BORYNA - pierwszy i najbogatszy gospodarz - zły po stracie. Dom rolnika 2 duże izby i ogromna sień, okna na drogę i sad - ciemno, bo małe. W alkierzu ukryte pieniądze. Chce się sądzić z dworem o stratę - wygonili pastucha z wiejskiego lasu. Nawał prac gospodarskich i rozprawa sądowa -pozwany przez Ewkę (myśli, że o pieniądze a to o ojcostwo). Samotność wdowca - poprzednia żona zaradna i gospodarna, choć kłótliwa!

ANTEK syn mąż HANKI i KOWAL - zięć troszczą się tylko o swoje, HANKA chorowita, Córka JÓZIA 10 lat skrzat i latawiec. Marnacja i ruina.

WÓJTOWA przygarnęła ślepca z psem szanuje go i karmi obydwu. Maciejowi potrzeba żony JAGNA DOMINIKOWEJ. Myśli o ślubie (z jej polem w wianie) miałby gospodarkę większą niż Młynarz - złodziej spasiony ludzką krzywdą. WÓJT doradza jedź do miasta na rozprawę

BORYNA nie chce przepisać ziemi na dzieci - spodziewa się, sporu po jego ślubie. Idzie koło domu Jagny (ona skubie gęsi) wraca do domu obchodzi gospodarstwo, ale myśli o dziewczynie (ŁADNA).Ranek - obrządek awantura przy podziale obowiązków ANTAK i MACIEJ. KUBA stajenny.

Miasteczko TYMÓW Żydzi napastliwi - parchy! Chcą kupować. W sądzie Ewka agresywna skarga oddalona mieszkańcy LIPIEC poświadczą, że się rozliczył. Dominikowa matka Jagny -sprawa przeciw sąsiadowi o kradzież. Z sądu idą wspólnie do karczmy. Dominikowa twierdzi, że to oskarżenie to robota zięcia Boryny kowala - Ewka służy u młynarza a ten w zmowie z kowalem. Dlaczego taki gospodarz nie ma urzędu - nie chce! Już był i poniósł stratę, jako sołtys. Teraz liczy się tylko gospodarka. Sugeruje małżeństwo za zapis. Złe czasy - młodzież nie ma szacunku dla starszych - wójt i kowal w sporze z księdzem. Wracają Jagna międli len - rozmawiają chwilę - nadaje się na żonę!

Niedziela parobkowie Boryny Walek (uczy się pacierza) i Kuba pasą stada i łapią kuropatwy dla księdza. Dostał 1 złoty - dużo! On katolik i syn gospodarski szanowany tylko przez księdza. Inni przezywają, bo nie ma nogi. Przepycha się przez nawę kościoła między gospodarzy, Kazanie: skąpstwo, pijaństwo, rozpusta szkodnictwo... aż się popłakali. Po mszy Antek i Kowal dwie grupy gospodarzy. Kobiety rozmawiają Jagna piękna i ładnie ubrana.

Obiad AWANTURA Antek o Kowala i jego gazetę. Antek i Hanka smutni, bo pracują na ojcowiźnie - swojego nie mają.KARCZNA za wsią JANKIEL ŻYD - Kuba nie chce kredytu ma pieniądze bierze wódkę i śledzia Żyd daje 10 zł za każdą kuropatwę lub w wódce i poczęstunku. Proponuje też strzelbę do kłusowania i namawia do kradzieży owsa w rozliczeniu za proch. To go obraża, ale kłusować może. Pijatyka tańce rozmowy - gazeta - ludzie inaczej żyją sprzeciwia się władzy i mówi, że grunty będą dawać(mąci).

PÓŹNA JESIEŃ - wszystko zwalnia, mniej prac, ale ruch duży. Dziady po prośbie - miejsca święte odwiedzali. Wiatr, jeszcze nie pada droga nie rozmiękła. Jarmark na Św. Kordulę (12 X) całe LIPCE jadą. Przed targiem Boryna rozmawia z Kubą o służbie na przyszły rok. Gorzałka rozmawiają o jego miejscu w kościele i porządku Bożym. Kuba się upił żąda dużo pieniędzy. Rozmarzył się, ale zgadza się na 3 ruble i 2 koszule -prosi też by nie sprzedawał źrebicy. Dobry to był parobek lepszy od niektórych gospodarzy. Na jarmark jedzie z przyjacielem organistą. W bryczce rozmawiają o dostatku i trudnych czasach - mniej dworów, umierają ubodzy. Organiścina źle komentuje Jagnę Boryna milczy. Jarmark tłok, stragany targi.

Boryna u pisarza - skarga na dwór za krowę (warta była ze 300 zł) zapłaci w sumie 5 rubli. W drodze powrotnej rozmawia z Jagną daje jej chustkę kupioną dla Józi i wstążkę, którą oglądała. Żebraczka Agata rozmawia o Lipcach pyta o krewnych jest chora i chce umrzeć miedzy swymi.

Kowal straszy Borynę sądem, potem chce się ugodzić dostaje cielaka. Deszcz - praca na polach kapusty zagony Boryny koło Dominikowej. Dziewczęta rozmawiają. Antek wyraźnie zaczepia Jagnę ta podziwia jego siłę ma dreszcze i nie może się uspokoić. Jambroży przychodzi spytać o Borynę Jagna chce by decydowała matka. Dominikowa myśli tylko o zapisach i morgach. Parobek Mateusz całuje Jagnę ta go wyrzuca Awantura. Deptanie kapusty u Borynów Antek szatkuje kobiety rozmawiają wesoło. Wieść o kradzieży koni młynarza Wchodzi pijany Boryna wesoło rozmawia i patrzy na Jagnę. Poczęstunek - parobków nie zaproszono do ławy.

Roch wędrowiec - nie chce mięsa - podobno był na grobie Jezusa. Muzyka, legendy chrześcijańskie o piesku. Wójt i sołtys planują roboty na drodze. Jagna wyszła z Antkiem (czekał na nią noc ciemna) wieje wiatr. Nazajutrz zmówiny Jagny z Boryną Wójt poszedł do Dominikowej- kobiety plotkują o Jagnie i dzieciach Macieja. Stary KŁĄB przepowiada ZŁO, które wyniknie z tego ślubu. Boryna sam zły sprał Witka Awantura z Antkiem, Hanką za brudne dziecko. Okrzyczał Józkę został sam z Jagustynką - czarownica uspokoiła go, z nerwów aż siekierą puścił. Wspomina swoją gospodarkę, którą przepisała na dzieci i został wypędzona. Ksiądz pocieszył Bóg ci wynagrodzi zamiast skarcić z ambony.

Idą z wódką (dzieci będą wyklinać) do Dominikowej izba odświętna. Rodzice chowają dzieci nie dla siebie, lecz dla świata. Panią i gospodynią będziesz - idą do karczmy - tradycja. Słodki poczęstunek karmelki. Piją matka i bracia -zgoda na ślub -zapis 6 morgów najlepsze pole. Boryna jak pijany z uciechy. Stawia wszyscy piją młynarz z wieścią - dziedzic sprzedał porębę Boryna NIE DAMY wyciąć.

ZADUSZKI zimno i suszej, dzwony. Wrony, odlatują ptaki -zapowiedź ciężkiej zimy. U Borynów cicho, ale PIEKŁO w sercach. Antek zły Maciej pijany zapis zrobił.Kuba kłusuje w lesie. Wypominki u organisty Witek zasnął w kościele. Po cmentarzu wszyscy do Boryny: Antkowie z dziećmi, kowalowie, Józka z Jagustynką, Kuba z Witkiem. Beczki na ofiary księdza, organisty, Jamrożego i dziadowskie. Zostawiają też chleb na cmentarzu dla pokutujących dusz.. Kuba wspomina swoich rodziców i dwór spalony walki panicz ranny on wcześniej polował JACEK.

ANTEK był u księdza - ten potępia niezgodę (jest zły, bo koń się zapodział) i to, że pomstuje na ojca. Przykazanie, pokora, żona, troska o dzieci zaleca.

W karczmie rada w sprawie wyrębu. Ugoda z dziedzicem - ksiądz obawia się bijatyki. Antek myśli o Jagnie zły na żonę, bo płaczliwa i pokorna. Rozmawia z Kowalem siostra uczy dzieci czytać wynajęła panienkę. Kowal broni teścia (za cielaka) awantura Złodziej - ty latałeś za Jagną to ci żal - ma własny frasunek. Do awantury włącza się Wójt (też był karmiony Borynowymi kiełbasami) nie mogą Antka uciszyć Wychodzi -wszyscy przeciw niemu. Kowal przyszedł się pogodzić chce, aby się z Kowalową rozmówili z Maciejem. Chcą zapisów na siebie i spłacą Józkę i Grelę (brat z wojska) - Nie sprzeciwiać się Maciejowi. Znów się pokłócili - kowal liczy na korzyści z awantury Boryny z synem. Hanka opiekuje się ojcem -stary Bylica głodzony i okradany przez drugą córkę. Zabrał węzełek z żywnością i poszedł. Jagustynka się cieszy - duże wesele Antek z siostrą czekają na Macieja. Antek zły - pracuje i czuje do Jagny nienawiść i miłość. Boryna wrócił przebrał się w szmaty i drwi z czekających dzieci: "zapis zrobiłem ślub w niedzielę". Awantura, bo ma ich za parobków chcą sprawiedliwości. Bijatyka Antka z Ojcem - sąsiedzi rozdzielili. Boryna wyrzuca Antka - spakował się na wóz, przeżegnał się i pojechali z całym dobytkiem. Kuba słabuje i krwawi po nocnym polowaniu. W domu płacz Józi obiecuje Boryna zakupy w mieście. Jagna smutna idzie na swoje od matki, ta martwi się, bo Antka wypędził, ten nawet księdza nie posłuchał i będzie miał do macochy żal. Doradza jej szanować męża i łagodnie przemawiać - uszanuje ją GRUNT najważniejszy - bo tylko to jest ważne! Przygotowania u Dominikowej Jagna nie chce obciąć warkocza (tradycja) nie słucha rad. Tradycje weselne. Mężczyźni radzą o sprzedanym lesie potem żarty i swawole. Ludzie widzą krzywdę dzieci - widzą złe skutki. Piją dużo i wygadują ZŁO na świecie bieda i niezgoda podział własności żydowski - wina dziedzica Tomasza. Młodzież idzie się gzić wesołe zabawy, ośmielone dziewczęta oczepiny Jagny 300 rubli od gości - piją Boryna tańczy z Jagną oberka. Ranek wszyscy śpią Witek zasypia nieprzytomnie Kuba w wysokiej gorączce modli się. Jagustynka każe wezwać księdza on nie chce prosi o Jamrożego - opatrują postrzał śrut wybiera ostrzem i każe jechać do szpitala na amputację - nie chce.

Przenosiny Jagny do Macieja on z Kowalami i Józką witają - Wójt spóźnił się, bo odstawiał rekrutów WESOŁO. Jagna, jako gospodyni przypija, każdemu podaje i ma dobre słowo. Wchodzi Jankiel z karczmy pije zdrowie młodych i idzie zabrać strzelbę Kubie. Ten nogę sobie sam obciąłW domu radość do świtu a wieczorem idą do karczmy.

ZIMA

Silne wiatry, duży mróz ludzie marzną szkody we wsi - od Barbary do Łucji ŚNIEG - cisza - 2 doby bez przerwy radość dzieci i dorosłych. HANKA w domu Bylicy. WERONIKA siostra i jej mąż STACH awanturują się Antka wszystko złości nie mają, co jeść a on nie pracuje. Jankiel nie daje już na kredyt. Muszą sprzedać krowę Antek rozpamiętuje wszystkie krzywdy. Dom Bylicy gorszy niż obora u Borynów, klepisko bród pleśń i zgnilizna mróz wchodzi na ściany. Jankielowi oddaje pieniądze z krowy a organiścina zleca przędzenie wełny. Młynarz proponuje Antkowi pracę w tartaku. Pracuje bardzo ciężko pod kierownictwem Mateusza zły, bo to jego konkurent do Jagny. Antek ciężko pracuje i dostaje podwyżkę - zanosi do domu. Mateusza uspokoił młynarz. Antek wyciszył się a wieś żyła własnym życiem.

Spotkanie z Kowalem chce zgodzić ojca z synem. We młynie Mateusz obgaduje Borynę jak to stara się dla Jagny -Śmiech- opowiada też o Antku jak dobijał się do Jagny, gdy byli razem -Ten zarzuca mu kłamstwo chwyta i rzuca jak snopem w płot i do rzeki. Następnego dnia otrzymuje jego posadę i pensję.

BOŻE NARODZENIE syn organisty z opłatkiem wspomina Antka Jagna płacze. Dominikowa z Boryną pewna, że jest w ciąży stąd płacz. Snop w kącie, wigilia wchodzi zapłakana Jagustynka dzieci jej nie zaprosiły - przyjęli i nakarmili. Roch opowieść biblijna o Narodzeniu i różaniec. Przyszedł też Kowal - Maciej wspomina Grzelę (w wojsku) o Antku nic Józka się denerwuje, ale ojcu nic nie powie. Dominikowa idzie do porodu - pozostali na pasterkę a tam cała okolica Rzepeccy zubożała szlachta mężczyźni razem, kobiety jak dwórki - bardzo biedni. Antek koło Jagny w kościele - namawia na spotkanie -ona nie może spać! Magda zamarzła w krypcie kościoła Franek od młynarza pobił ją i wypędził. Borynowie dowiedzieli się o bójce Mateusza z Antkiem o Jagnę ta myśli o Antku z rozrzewnieniem i nienawidzi Macieja i jego starości.

Chłopi pytają Boryny, czy ich poprze w walce o las. Bo skarga w urzędzie będzie trwała a las wytną. Dziedzic u młynarza Boryna idzie na wieś. Obcy przychodzi do domu Borynów i pyta o JAKUBA SOCHĘ - KUBA. Obcy jest bratem dziedzica z Woli -JACEK. Płacze na wspomnienie starca - to on go wychował i uczył. Boryna zły, bo możni chłopi radzili bez niego. Wracając znalazł zapaską Jagny przy przełazie poszła do Antka ona twierdzi, że pies zabrał On nie wierzy.

Trzej Królowie Zima głód najbiedniejsi gospodarze proszą księdza, aby wstawił się za nimi do dziedzica. Karczma radzą w grupach. Jagustynka podjudza chodzi od jednych do drugich. Piją Antek i Mateusz pogodzili się. Młodzi synowie gospodarzy rozmawiają o swojej krzywdzie. Szymek Dominikowej za radami Nastusi (siostra Mateusza) nowe porządki - sprawy lasu nie zostawić starym, bo źle rządzą. Boryna z Józką i Jagną. Sam idzie do alkierza radzić ze starszymi. Jagna długo i nieprzystojnie tańczy z Antkiem Józka biegnie do ojca on lekceważy: "karczma to i tańczą". Wychodzi ostatecznie i zabiera ją do domu. Żyd oszukuje przy zamówieniach. Antek pijany wygania Hankę -przez nią jest w niewoli ona idzie w rozpaczy do domu Antek opamiętał się znalazł ją i zaprowadził do domu Borynę pokręciło ze złości smaruje go Dominikowa i tłumaczy - młoda jest poszła tańczyć, że za długo - przymusił Antek nie trzeba było iść pić tylko pilnować. Jagna cierpi, Maciej źle patrzy, matka robi wymówki a Szymka pobiła, bo przepił 4 zł. Maciej pilnuje żony i zmienił się nie przytula, nie przymawia Matki nie słucha przychodzi tylko Kowal wkrada się w łaski i Jagustynka, która namawia do pobicia Józki i walki z Boryną. AWANTURA.

GROMNICZNA kolęda -ksiądz poświęcił obejście odpytał dzieci z katechizmu i pochwalił upomniał półsłówkiem Jagnę, Borynę, bo nie powinien iść do karczmy jeszcze bardziej nie zabierać tam żony. GRZECHU większego nie było -Uspokoić się i ugodzić z Antkiem, bo wysiaduje w karczmie i nastawia młodych chłopów przeciw dziedzicowi i może być z tego duże nieszczęście. Namawia Borynów do zgody. On się zmienią, ale radość nie powraca. Jagna spotyka się z Antkiem. Z nienawiści do wszystkich sprzyja im Jagustynka wkrada się w łaski. Pomaga im też Witek zły na Macieja za to, że przymusił go do oddania księdzu oswojonego bociana. Dostaje za to lepiej jeść i dodatkowy grosz. Jagustynka do Antka - stary nastaje na ciebie do księdza, że chłopów przeciw dworowi nastawiasz (kłamie) Antek mówi, że podpali ona natychmiast donosi Maciejowi. Roch -nie wierzcie jej to zła kobieta!!!

Boryna jednak uwierzył w odpalenie -znalazł ślady Antka (nie pomyślał, że chodzi o Jagnę) pilnuje -martwi się po nocach. Ludzie myślą, że Boryna boi się wilków lub złodziei. Spisek i ugoda potajemna z dworem. Wójt, Kowal i Młynarz biorą Borynę wozić drewno do tartaku a deski do miasta. Maciej godzi się! PO procesie o krowę ma wstąpić do młynarza. Hanka musi iść z dziadówkami i komornicami po susz! UPADEK zacina się w sobie cierpienie oddaje Bogu. Antek przepija wszystko nie stoi o dom i bije ją zdradza i kocha Jagnę. Zbiera susz wiatr, śnieg zapada zmrok droga zasypana ZGROZA Hanka zawzięła się na Jagnę. Wicher mróz noc BORYNA ją znalazł -sanie -ratunek życzliwie do niej przemawia - ojca już zabrali. Każe jej przyjść po żywność. Wygnał Anta nie ją i dzieci boi się męża Ojciec każe iść, pogodzić się z teściem i Jagną Piekło Józka nie poradzi sama 3 dzieci i ona 1 w drodze

NOC - pożar Antek poparzony i pokaleczony porwany.

Kobiety przędą kolędnicy niedźwiednicy opowieści Rocha o królach i upiorach, baśnie i czarownice - ciepło i miło Boryna wraca z sądu po przegranej sprawie (ŻYD wiedział) wymknęli się niezauważeni. Molestują się jakby poza światem nie czują czasu, wiatru, mrozu Boryna czeka na nich przy przełazie z widłami i podpalił z drugiej strony. Pożar chlewu, brog spalony Jagusina zapaska wyjęta ze zgliszcz przez młodego Kłęba. Sołtys wygania plotkary szukajcie spodni Antka -śmiech. Boryna wyrzucił Jagnę ze skrzynią do matki zbił? Gniew i wzburzenie na Antka mężczyźni i kobiety obmawiają. Nikt nie chce być za świadka! Wszyscy współczują Hance - uspokoiła się

Marzec zapusty pączki u bogaczy karczma tańce Sołtys z wójtem u Dominikowej godzą Borynów.

Hanka jak nieprzytomna nie przędzie nie śpi. Weronika zajęła się dziećmi i ojcem, bo zachorował. 3 dni przemiana wewnętrzna - postanowiła da radę - przemoże. Dzieci utuliła wypłakała się pogodziła się z siostrą przeprosiła za dawne winy podziękowała jej za pomoc

POPIELEC - pomodliła się i poszła do Boryny. Wyszedł do niej i do izby ją zaprowadził. Dał jej dużo żywności i trochę pieniędzy. Józka jej przychylna ma przychodzić nawet codziennie. Antek nie słucha Awantura Jestem dziadówką borę, co dają nie odniosę - przestraszył się jej przemiany. Sam ma kłopoty, bo ostatnią jałówkę sprzedał Żydowi włóczy się z pijakami i awanturuje się. Oskarżają go o podpalenie Boryny ma przeciw sobie wszystkich (zwłaszcza Kowala) z Jagną spotyka się w stodole u Dominikowej pomaga im Szymek, bo liczy na pomoc przy ślubie z Nastką. Jagnę przywoływał groźbą pobicia. Po tym jak Maciejów pogodzili wójt z sołtysem Antek czai się przy przełazie wszedł nawet na podwórko, ale przestraszył się wspomnienia twarzy ojca z widłami. Poszedł do kościoła zobaczyć Jagnę, ale ksiądz go potępił z ambony podpalacza ojców - wyszedł. PIEKŁO, ale wini ojca. W karczmie nikt mu ręki nie podaje wyszli wszyscy nikt go nie przyjmuje w domach. W przyrodzie deszcz leje i topi śnieg, dachy ściany i okna przeciekają zatopiło opłotki drogi pola i rowy. Cisza nie ma roboty noce długie. Tylko starowniejsi naprawiają pługi i brony, ale i dnie coraz dłuższe.

Przednówek -głód w chatach i oborach, bo paszy brakuje a oziminy zmarnowane. Biedacy idą do młynarza na krwawy odrobek, bo zdzierca inni biorą kredyt u Żyda. Wreszcie choroby najpierw dzieci umierają (nawet 2 wójtowych) potem dorośli gorączki i febry. Dopiero słońce wyprowadza ludzi z domów wietrzą, otwierają okna i drzwi. Pierwsze kwiaty i ptaki. Półpoście znów pada i ciemno deszcz i ciężko ludziom. NOWINA Dziedzic rąbie chłopski las. Ludzie nie wierzą, bo to marzec nie ma jak wywieźć dziedzic nie jest głupi. Żyd się zapiera, że nic nie wie. Boryna przyjął Jagnę, ale goni do pracy jak dziewkę nawet już nie pilnuje i nie dba o nią. Naradza się z Hanką, jej dzieci zostały u niego on OZDROWIAŁ Wyprostował się, ale ciężki był dla wszystkich, krzywdy jednak nie robił. Pilnował kasy i komory -dobro całe by nie poszło na zmarnowanie. Jagnę gonił najmocniej bił nawet a ta złościła się i stawała mu przeciw jego woli PIEKŁO Dominikowa nie uspokoiła i winy swojej Jagna nie uznała. Matka jej nie przyjęła Antek dla niej zdziczał jak zbój w końcu ją rzucił.

Chłopski las rąbią - gospodarze radzą Mateusz komornicy i biedota do karczmy i też radzą. Antek podjudza przeciw dworowi. Odebrać lasy i ziemię, bo dworskie lepsze -pokrzyczeli, popili i wrócili do domów. Rano Antek dzwoni na trwogę, ale ludzie zebrali się pod karczmą starszyzna poszła po Borynę. Kowal odwodzi -nie słuchają, bo jest w zmowie. Rocha też nie chcą słuchać. Nawet księdza, bo mu płacą. Maciej blady - krzywda się stała i musi zostać ukarana. Nie ma rady sądzili się jeździli na skargę dwór nic. Lasu rąbać nie pozwolić! Na las! -poprowadził. Kowal pobiegł do dworu Antek wziął od Jankiela broń. Las rąbało 40 ludzi Boryna w imieniu LIPIEC nakazał im odejść niechętnie, ale odeszli a następnie kazał iść do dworu. W tym czasie nadjechali dworscy z batami na koniach w kilkunastu zaatakowali kobiety. Boryna spokojnie przywołał chłopów stanęli i rozpoczęła się bijatyka: Dworscy i Rzepeccy systematycznie spychani dostawali. W końcu borowy rzucił się na Borynę, którego chciał zastrzelić Antek. Borowy uderzył Macieja w głowę kolbą ludzie złożyli rannego na gałęziach Antek rzucił się na Borowego ten strzelił, ale tylko go osmalił Antek wściekły zabił przeciwnika przeszedł przez porębę o zdławił wszelki opór bali się, że pozabija. Nieprzytomny Boryna odzyskuje na chwilę świadomość poznaje syna cieszy się i traci przytomność na dobre.

WIOSNA

Kwiecień ranek skowronki na polach czajki na mokradłach i bociany. Żebraczka Agata wróciła do LIPIEC krajobraz wiejski tradycyjny ciepły powiew, ale na polach pusto. Próżniaki zaspały. Ale we wsi też pusto. Agata nigdy nie szła między pierwszych, bo szanowała porządek i miejsce, które jej bóg wyznaczył, ale pochówek chciała mieć gospodarski w łóżku, pościeli i pod obrazami zebrała na to pieniądze i pierzynę poszła do Kłębowej a ta opowiada. We wsi same kobiety starcy i dzieci. 50 chłopa zabrali za pobicie dworskich. Antka chcieli w postronki, ale porwał i kazał się zakuć w żelazo. To dopust boży za grzech mówi Agata. Wieś jak grób otwarty. Rozdała żebraczka bogate podarki korale i nożyki, ale z jej skrzyni wyciągnęli pierzynę, którą zebrała po piórku na polach! Płacze.

Hanka dogląda całego gospodarstwa -poranny obrządek, ale nie krowy Jagny. Odmiana losu po wszystkich krzywdach - znów na ziemi i znów gospodarzy. Stary Bylica przytomnie wysłał ją do chaty Boryny, aby pilnowała swego. Kowal się wściekł Jagna też podobnie wójt, bo myślał o Jagnie nawet ksiądz nastawiony przez Dominikową. Nie przemogli HAROWAŁA i zapanowała nad całym gospodarstwem swoją wolą i głowa przeciw Jagnie. Maciej 3 tygodnie w śpiączce. Jagna musi ustępować Hance, ale matka każe jej siedzieć

NIEDZIELA PALMOWA

HANKA pilnuje domu ROCHO przynosi wieści od ANTKA nie jest z nim źle, nie bija go karze jej rozporządzać gospodarstwem i zabić świnię.

Boryna się ocknął nieprzytomnie rozmawia, w głowie mu się mąci. Nakazuje odesłać Magdę (córka) i Kowala.

Przy świniobiciu kieliszek wódki i chleb z solą - mięso częściowo zabiera Dominikowa, bliskim oddają część zgodnie z tradycją. Rozmowa o Agacie umiera u obcych za pieniądze ją pochowają.

Kobiety wypędziły strażników, którzy zażądali naprawienie drogi w lesie. Wozów nie dadzą, chłopi w więzieniu. Roch pomaga każdemu jak się da rąbie drewno chłopcom pokazuje jak orać itd. wszędzie błoto i marnacja nikt nie naprawia.

Wielki tydzień

Wiatr i burze, szkody we wszystkich gospodarstwach. Dom rodzinny Byliców (Hanki) się zawalił. Proboszcz odwiedza osobiściekrowę przechowa i nakarmi daje 3 ruble, Sikorzyna odda izbę szkolną, pomagają kobiety. Tylko ojciec zostaje w ruinach sieni - chce umierać u siebie.

Handlarz Żyd stary Judka - był uczciwy i dobrze płacił (nie jak Jankiel), jego żona w każdej chacie ubijała dobry interes. Hanka nie kupuje i nie sprzedaje. Tereska przynosi wełniak też nie kupuje Hanka pyta czy dla męża do wojska - dla Mateusza do więzienia (kochanek). Jagna ukradła mięso.

Wielki Czwartek i Piątek praca przed świętami: chleby, bielenie ścian kraszenie jaj Jagny najpiękniejsze.

Wielka Sobota święcone w domu u najprzedniejszych gospodarzy pozostali przynoszą swoje. Kobiety stół przygotowały razem. Przed Rezurekcją Hanka odnalazła w komorze ukryte pieniądze i chowała do stanika. Rezurekcje bez chłopów. Rozmodliła się i zamyśliła wyszła ostatnia - martwi się o Antka. Zimne święcone (tradycja) Boryna zjada nieprzytomnie jest karmiony. Kowalowa u Borynów kowal w mieście z wójtem. Józka z Magdą widzą Jagnę obwieszoną koralami i bursztynamipo matce Roch długo rozmawia z Jackiem bratem dziedzica. Stary Bylica ledwie go poznał. Kowalowa się wygadała, że urząd wstrzymał wyrąb dziedzic ma kłopoty. Roch -kawał pola na Podlesiu przylega do Lipiec leży prawie odłogiem. Wieś jest za ciasna następne pokolenie już się nie pomieści. Dzieci się bawią do wieczora wesoło Józka przygotowała bogaty posiłek. Hanka w więzieniu Antek ją obraził nie pyta o dzieci i nie pochwalił gospodarki, nie uszanował pytał o wszystkich - poniżenie i poczucie krzywdy.

Poniedziałek młodzież się polewa nawet Jagnę i Jagustynkę - sołtys goni. Psy potrute lub zamknięte złodziej podkopał się do komory złota nie znalazł. Hanka pewna, że to kowal pręt z kuźni (kowala nie ma).Chłopcy chodzą z kogutkiem (tradycja).

Jagna włóczy się po wsi za muzyką i tęskni za chłopami. Spotyka Jasia organistów rozmawiają o książce dotykają się podała się do pocałunku, ale on odszedł. Wójt zabiera ją do alkierza karczmy.Pożar budynków dworskich na Podlesiu ksiądz i sołtys wołają o pomoc nikt nie idzie - za naszą krzywdę. Wójt pijany stoją i patrzą.

Brat dziedzica Jacek zamieszkał ze starym Bylicą, Hanka urodziła ochrzciła skromnie do bez ojca. Strażnicy w sprawie pożaru i podkopu ludność nie chce współpracować a obrażony (potraktowali, jako parobka) Bylica chce ich bić. Kobiety obmawiają Kozłową - bierze za pieniądze z miasta sieroty i głodzi i zmusza do pracy. Stara Agata ozdrowiała i jeszcze więcej złości na Kozłową. Jagna od świąt przesiaduje u organistów i wyszywa ubrania dziewczętom.

Roch wrócił z wieścią, że gospodarze z sąsiednich wsi przyjadą na 2 dni do pracy. Po mszy ksiądz przydzielił chłopów stosownie do pozycji majątkowej gospodarzy. Zjedli i poszli do pracy. U Borynów szlachta Rzepeccy - nie mają żalu o bójkę w lesie, bo dobry sąsiad to jak mur obronny. 2 dni pracy, ale pomagających nie wystarczyło dla komorników. Wiadomość chłopi wracają z więzienia - stójkowy, potem Żyd. Wszyscy czekają a Jagna cierpi, bo Jasiek organistów odjeżdża. Jej brat wspomina o Nastusi, która czeka na powrót Szymka Dominikowej. Jagna myśli o Antku, ale kocha Jasia.

PROCESJA polami idą mężczyźni, procesja trwa. Widzą obcych na Podlesiu. Antka nie ma. Jagna u matki spotyka Szymona i Nastusię i inne pary przy drodze.

Bieda - ludzie wyprzedają ostatki, pola słabo i późno uprawione. Tereska otrzymuje informację, że jej mąż wraca z wojska wraz z Grzelą Borynów na żniwa. We wsi awantura Wójtowa z Kozłową , potem mężowie - bijatyka - wygrali wójtowie i jako pierwsi złożyli skargę w urzędzie Stach Bylicy zięć chce naprawiać dom - nie ma, z czego bo materiał drogi Jacek obiecuje i daje list do dziedzica. Mateusz cieśla nie wierzy po drodze zmawia się z Jagną. Bójka Wójta z Kozłem - brak świadków gospodarze po stronie władzy, ale młynarz i Płoszka mają plany i zeznają na korzyść Kozła.

NIEMCY w karczmie rozmawiają płacą mało, ale dziedzic musi sprzedać - ma dług musi im sprzedać, choć traci dużo. Dynowie Dominikowej zahukani - odmawiają posłuchu. Jagna była z Pietrkiem parobkiem na nią zapisała grunt. Hance rozprzęga się gospodarstwo we wsi awantury. Kowal straszy, że Antka wsadzą na 10 lat wykup 500 rubli potem uciekać do Ameryki.Bylica buduje dom Jacek dał 10 chojaków nawet z 1000 zł jest cały materiał.

Boryna umiera a pijana do nieprzytomności Jagna znaleziona jak martwa z wójtem Komornice zrozumiały, co się stało.Karczma tańce po procesji młodzi rozmawiają o wykupieniu gruntów w Podlesiu. Chcą przegnać Niemców -Żyd ich popiera (u Niemca nawet piesek się nie pożywi) uważa się za swojego, inni radzą obalić wójta i wygnać Jagnę. Ksiądz po namowie Rocha przyznał rację młodym niech starają się o wykupienie. Kowal jest przeciwny Jagna wściekłą na Borynę świat jej zawiązał. Nie na nacieszyła się życiem. List do Hanki za tydzień wychodzi Antek 500 rubli wykup. Zbierze tyle pieniędzy.

Dominikowa nie pozwala Szymkowi żenić się z Nastką awantura bójka Szymon idzie z domu. Mateusz zmawia się z Jagną przeciw Wójtowi Ksiądz wypomniał Jagnie, ale Hanka mówi, że innych nie wypomina. Roch idzie z chłopami do Niemców. Ci kpią i nie chcą słuchać, ale do awantury nie dopuszcza. Koszenie traw - pomaga Mateusz jest bliżej Jagny. Susza wysychają studnie robactwo niszczy drzewa spory w całej wsi, biedota po dworach na sianokosy. Kowal straszy Niemcy skarżą dwór o pieniądze a Lipce o napad.

BORYNA budzi się częściowo przytomnie, potem zapada w śpiączkę, Ksiądz z olejami Jagna przy umierającym Hanka ma sianokosy i przygotowuje dom na powrót Antka - nie wrócił jeszcze. Boryna w księżycową noc wstaje częściowo przytomny idzie siać ma wizje Bożego Majestatu -umiera pies ŁAPA wyje jest Niedziela.

LATO

Zmarłego Borynę przygotowywał Jamroży z Jagustynką Agata żebraczka się modli. Kowal szuka pieniędzy Mateusz szykuje trumnę gospodarze i kobiety przychodzą pożegnać zmarłego i pocieszyć Hankę Jambroży przewodniczy modlitwie nawet brat dziedzica Jacek przyszedł byli razem w powstaniu. Kowal z dziedzicem. W poniedziałek zaspali deszcz zacina Hanka goni Pietrka do kopienia koniczyny ruch w gospodarstwie Jagna wdowa wraca do matki - patrzy na Mateusza.

Boryna przeniesiony do kościoła deszcz (potrzebny nie spali owsa) i ciemno. Pogrzeb Boryny uroczysty śpiew i modły na cmentarzu. Kazanie płomienne o grzechach ludzie jak psy wściekłe poganiny gorsze od Niemców. Judasze niech się poprawią. STYPA bardzo bogata proboszcz i dziedzic -Boryna gdyby żył pogodziłby wieś i dwór. a tak trzeba komisarza nikt nie chce rozmawiać nie ma pierwszego. Józka widzi ducha zmarłego Jagustynka zakazuje rozpaczać by dusza mogła odejść.

ODPUST PIOTRA I PAWŁA uroczyście ciepło, kramy sennie Jambroży przepędza żebraków z cienia i przygotowuje miejsce dla dziedziców. Są chłopi z sąsiednich wsi, co pomagali w gospodarstwach. Jeden z Woli pyta Hankę o Antka gotów poręczyć, jeśli nie mają pieniędzy ludzie gadają na Jagnę. Przejechali Niemcy z Podlesia nie pozdrowili nikogo jak zbóje i poganie -krowy im padły hałas dziedzic ich odesłał. Jasio organistów, jako kleryk zbiera tacę Jagna wodzi za nim oczami. Zapowiedzi Szymka Dominikowej z Nastusią - stara zrobi piekło. Wójt ukradł pieniądze gminne pożycza u ludzi. Hanka zaprasza dziada ślepca do Borynów i widzi swego ojca -ten, jako dziad: daje jej złotówkę dla dzieci i ucieka chce zobaczyć z żebrakami święte miejsca ona zabrania żebrać. Siostra opiera ojca. Hanka zabierze go do siebie. Ciężki przednówek, ale na gorzałkę wszyscy mają. Wstążki i paciorki. Szymon z Nastką na odpuście kupuje jej bursztyny wstążki i chustę -zakochani szczęśliwi -Jagna udaje, że nie widzi brata - smutni Jasiek od organistów dał jej obrazek. Brat prosi by nie przymała strony matki. Mateusz - Nastka ma z domu 1000 zł papierami chce by Jagna przyszła do karczmy. Kowal wzywa na naradę. Kowal i Grzela brat wójta na czele młodzieży Lipeckiej. Zgoda z dziedzicem za morgę lasu 4 na polu a drugie tyle do spłaty a nawet kredyt na drewno podpis u rejenta i rozmierzone przez geometrę. Boją się podstępu, dlaczego dziedzic się godzi. Zgoda - dobro dla

Lipiec. Jagna nie wróciła do matki podgląda Jaśka organistów oszalała z miłości i gorąca - patrzy. Msza za Borynę (oktawa) - działy gospodarstwa tradycja. Oddać święcie, co do grosza. Józka dziecko, Grzela w wojsku: Nie krzywdzić zgoda z dziedzicem pojechało 5 gospodarzy.

Awantura z Wójtem Jagną i Dominikową wdowa chce wychodzić tak jej było źle. Dominikowa uspokaja ją, bo Hanka nie jest jej przeciwna nie udało się! Jagna wykrzyczała jej o Antku Ze mną się nie równaj obca i straszna -GROŹNA. Kopnie cię i przyjdzie do mnie.

Hanka opanowała się - to jej ślubny - pójdzie trudno z Jagną się nie ożeni. Poszła do jej pokoju - spokojnie wyrzuciła z domu. Jagna rzuciła jej papier z zapisem Dominikowa złorzeczy wyszły.

Młynarz przeczytał list - Grzela się utopił na Wielkanoc. Kobiety przyznały rację Hance mężczyźni nieśmiało żałowali Jagny.

SPORY W DOMACH.

Wójt zapowiada powrót Antka Hanka całą noc nie śpi pierze w stawie robi wczesną pobudkę. Sama pracuje od świtu. Ofiarowała się na pielgrzymkę do Częstochowy, jeśli Antek wróci -WRÓCIŁ radość powitania pokazała mu dziecko, którego jeszcze nie widział przygarnął pozostałe dzieci i siostrę, wspomniał brata chce jeść ziemniaki z barszczem Roch też. Ogląda gospodarstwo okiem znawcy. Roztkliwił się młody po starym - JESTEM ZOSTANĘ. Ze śpiącym dzieckiem zwiedza życzliwie przywitał WITKA parobka i dał mu dziecko na konia. Wracając wspomina Jagnę dobrze, że ją wyrzuciła! Skończyło się psie wesele. Powoli wprowadza porządek w obejściu. Pietrek nie daje posłuchu Hance i odburkuje Antkowi źle pracuje, Antek każe przyjść Jagustynce po jedzenie wróciła do dzieci a tam tragedia - syn pije zdychają zwierzęta. Kowal proponuje Antkowi zwózkę drewna (ten ciężko pracuje w polu) parobka pogonił a sam poszedł do Mateusza. Nastka płacze -Dominikowa wypędziła Szymka i wydziedziczyła go ten głupi chce ją zabić. Nastka daje swój 1000 na zakup ziemi uradzili, że pomogą. Antek idzie jednak na cmentarz na spotkanie z Jagną. Radzi się księdza ten odprawi mszę. Idzie do Jagny ta czeka. Ostatni raz zatopili się w sobie i rozstali w srogim gniewie złorzecząc. Antek leży w sadzie nie może spać idzie do zwózki na miejsce bitwy Antek zły, choć wszystko idzie ku dobremu. Wieczorem Roch zrywa się słyszy szczęk broni i szczekanie psów - ucieka. Strażnicy szukają Rocha - Antek mówi im o ślepym Rochy dziadzie. Hanka przepija z wódką -odchodzą. Antek powiedział jej, że chce uciekać Hanka pozabijam dzieci i sama się zabiję.

Szymek kupił pole najgorsze ze wszystkich zarośnięte i nierówne, ale własne wie, że da radę całe życie na nią czekał modli się i pracuje wstaje przed świtem obchodzi pole i wybiera najlepsze miejsce na dom zakłada węgła. Nastka się denerwuje i płacze uspokaja ją przychodzą sąsiedzi pomagają brat 2 dni pobiła go matka. W karczmie Żyd traktuje je go jak gospodarza tańce Nastusia pozwala mu zostać na noc. tego dnia przyszedł Jacek i stanął do pracy przy glinie. Razem z innymi zbudowali dom wiecha w sobotę. W niedzielę ślub matka udaje, że nie widzi. Pomaga Jagna i Jędrzej 2 świece i prawie nie ma ludzi. Wesele skromne wieczorem pożyczonym koniem pojechali do siebie. Ona płacze on śpi. Cała wieś pomaga -każdy przynosi, co ma JAK SIĘ DOROBISZ ODDASZ BIEDNYM. JÓZKA oddała prosiaka, ale jest chora na ospę i nie idzie. UPAŁ wysychają studnie tartak i młyn stanęły MSZA z wystawieniem w intencji deszczu następnego dnia burza i ulewa. Na koniec piorun spalił stodołę wójta - obejście uratowali sąsiadów też.

U Boryny narada przed zebraniem z naczelnikiem w sprawie szkoły Roch i Grzela kierują chłopami. tylko nowe podatki z tego wynikną. Z panami trzyma oni nieszczęście sprowadzają a naród cierpi. SPÓR - naczelnik sołtysi na czele swoich wsi. Pisarz czyta po rosyjsku nie rozumieją - tłumaczy na polski. Przegłosowano za budową szkoły naród nieprzyzwyczajony do oporu.

Proboszczowi wyroiły się pszczoły z Jaśkiem gonią i zdejmują zostaje wezwany na plebanię do odmawiania brewiarza. Jasio cieszy obiega całe gospodarstwo. U sąsiadów kłębów umierająca żebraczka Agata w sieni. Jagusia rozmawiają o przygotowaniach do żniw prześmiewa chłopów, którzy znów koło niej się kręcą. Mateusz zły na Jagnę wyżywa się na Teresce. Kobiety plotkują Jagystynka mówi - to musi być ktoś inny. Organiścina się nie domyśla - Jagna słucha chętnie o Jasiu a ta opowiada. Dominikowa widzi, że Jagna jest nieprzytomna. Wreszcie dziewczyna spotyka Jasia przy kopcu granicznym - Czyta jej Pana Tadeusza Kozłowa wyprawia chłopca do domu. We wsi żandarmi szukają Rocha ten ucieka papiery daje chorej Józce. Inne znalezione nie budzą podejrzeń, bo Borynowie są niepiśmienni (Wójt potwierdza). Przeszukania wielu domów - wiedzieli, które.

Roznieśli wiadomość, że uciekł wcześniej zabrał swoje rzeczy od Dominikowej upomniał Jagnę za Jasia i innych (nie słucha) Roch odchodzi.

ŻNIWA - opis prac polowych młyn pracuje pełną parą -Rzepeckim nie sprzedają za to, że zaprowadzili krowy do księżego byka. Odmawia też innym kredytu, ale to już koniec - Kowalowa mówi, że stawiają wiatrak na Podlesiu. Mateusz pomaga. Hanka szykuje się do Częstochowy wraca z wojska mąż Tereski ta jest z Mateuszem. Antek ostrzega przyjaciela a ten myśli już tylko o Jagnie. Jasiek mąż Tereski się rozpłakał ta wolałaby żeby pobił Mateusz nie przygarnął jej Jasiek zabiera niewierną do domu KRZYWDY MU NIE DARUJE.

Jasiek organistów przesiaduje przy Agatce ta przebrana po gospodarsku czeka na śmierć UMIERA Jasiek ucieka przerażony grozą Jagna idzie z nim tuli go do piersi - tak znajduje ich organiścina. Przepędza Jagnę straszy psami. ZGROZA Jagna łajdus Jaś nie wierzy.

W sadzie Pietrek od Borynów i Marynia od księdza rozmawiają o romansie Jagny z nim Zrozumiał POKUTYJE -wstyd. Chodzi po wsi na Jagnę u Agaty nie spojrzał i nie przywitał. Porozmawiał z nią później chciałby się wyparła tego, co mówiła mu matka zrobiła to! I tak znalazła ich matka i wygnana go do domu.

Karczma wiadomość o aresztowaniu Wójta ukradł 5 tys. stracił na Jagnę zatłuc kijami ścierwo rozpustne wygnać ze wsi Posłali po Antka staje po stronie gromady Mateusz chce bronić dziewczyny zostaje sam mówi Antek masz do niej złość On idzie kosić. Od organistów gromada idzie do Dominikowej z wozem świńskiego obornika. Porywają Jagnę po zdławieniu oporu Mateusza, matki i braci. Pobitą chcą postawić przed kościołem Ambroży nie pozwala. Wywożą za wioskę i zostawiają. Dominikowa wyklina wszystkich. Burza żniwa od jutra skwar. Pola Dominikowej leżą odłogiem 2 tygodnie później ślepy starzec idzie do Szymków

- tam Jagna poł przytomna i chora Dominikowa. Szymek gospodaruje u matki.

by Adam Mac Swan