Maria Konopnicka Dym


Staruszka, przygarbiona, uboga wdowa za oknem swej izby widzi siwy dym z komina fabryki. Jej syn Marcyś jest kotłowym pracuje za siebie i palacza.

Ona widzi poranny dym kopcący a potem spokojny zabiera się z swoje prace: ścieli łóżka, sprząta. Syn widzi dymek z komina matki jest spokojny -przygotowuje zupę: barszcz, krupnik lub zacierki.

Dwa dymy z fabryki i facjatki w południe dym fabryczny maleje -kotłowy idzie na obiad. Wita się z matką, kosem w klatce. Matka dziękuje Bogu ona ma wielki apetyt i zostawia mu swoją porcję. Jeśli nie doje zjada później, co zostało.Łata odzież syna. Czasem dym zmienia wygląd -niepokoiła się wtedy. Zimą robiła przy świetle lampki grube pończochy na sprzedaż. Czasem nawet podczas mrozów podchodziła do okna by popatrzeć na fabrykę.

Po powrocie syn zmawia pacierz i zasypia.

O świcie wstaje matka i szykuje polewkę. Dopiero na gwizd fabryki budzi syna -miał zły sen: uderzył w niego piorun -ten sen oznacza wesele -rozstali się sie w radości. Dopiero teraz matka odczuła lęk, ale on szedł lekko. Dym wzniósł się, uspokoiło się w mieszkaniu.

Nagle huk straszliwy, zatrzęsły się ściany, dym wybuch i rozwalony komin. Wdowa jak skamieniała. Zabity -kotłowy zabity -krzyczano na ulicy.

Długie lata wdowa siadała w oknie patrząc na fabryczny komin -dym zdawał sie przybierać postać jej syna i rozwiewał sie w błękitach.

by Adam Mac Swan