Johan Wolfgang Goethe Faust I


POSŁANIE

Otoczony przez duchy (mgły), które garną się do niego niech zostaną. Jawi się pierwsza miłość i przyjaciel. Dawno zmarli już nie usłyszą nowej pieśni -oddalili się. Usłyszą ją nierówieśni -aż boi się ich uznania. Żyjący rówieśnicy są daleko on cofa się, a to, co odeszło jest za nim.

PROLOG NA SCENIE

Dyrektor pyta poetę dramatycznego i wesołka czy w Niemczech sztuka spodoba się tłumowi, który ich finansuje. Tłum szuka rozrywki. On chce też by coś znaczyło to, co im pokażą. Lubi widok tłumu, który szturmuje wejście i kasę jak podczas głodu piekarnię. CUD -tylko poeta może go dokonać o pogodzić sprzeczności.

POETA -nie mówcie o tym tłumie nie chcę go widzieć -chce być w ukryciu w niebiańskich regionach przyjaźni i miłości. To, co powstało w sercu i co zanucili, co przepadło i zyskało poklask trafiając w potrzebę chwili. Dopiero po latach ma swoją wartość.

WESOŁEK nie chce słuchać o potomności, bo kto będzie bawił obecnych! Należy się mu rozrywka i on nie boi się ich niełaski. Szuka tłumu, działa do rzeczy, z fantazją rozumem i rozsądkiem czułością i namiętnością, ale i błazeństwo jest konieczne!

DYREKTOR tłum chce by dużo się działo to przynosi sławę i zapewnia przyszłość. Dajcie ludziom dużo i to, co lubią będą zadowoleni. Dawaj po kawałku, bo jednolitą i tak rozskubią.

POETA to liche rzemiosło partaczy! Czy ma stać się maksymą?

DYTRKTOR zastosuj narzędzia odpowiednie do zaplanowanego wyniku do MIĘKKIEGO drzewa -zważcie, dla kogo piszecie: znudzony, syty, poinformowany goniący za sensacją, prezentujące wdzięki i kosztowności damy, pół-zimni i pół-brutale, hazardziści kobieciarze -trzeba dać dużo i bawić. ODUŻYĆ I ZADOWOLIĆ -po to fatygować MUZY.

POETA -na tworzyć HARMONIĘ, pokonać ELEMENTY przyzywać jednostki do wspólnej radości rozniecać żar namiętności lub budzić rozwagę, ścielić lubej wonne kwiaty wieńce zwycięstwa lub porażki służba boskiego Olimpu CZŁOWIEK-POETA.

WESOŁEK użyj tej siły jakby to były sprawy miłości, za którą przyjdzie cierpienie, sięgnij do ludzkiego życia (każdy zna mało, kto rozumie) wiele ułudy i iskierka prawdy PRZYJDĄ MŁODZI -słowa objawienia widzą to, co masz w duszy i łzy i śmiech -rozmach. Dojrzałemu nie dogodzi, a kto się rozwija będzie wdzięczny.

POETA wróć i niech te lata młode będą. 1000 Możliwości daje pąk rwało się kwiaty z całych łąk nic nie miałem, ale miałem nadmiar.

WESOŁEK młodość potrzebna do walki, biegu, tańca, miłości szklanicy. Starość nie zmienia w dzieci tylko dziećmi zastaje.

DYREKTOR dość słów -do czynu. Nie czekać na nastroje na scenie umieśćcie cały okrąg stworzenia od nieba przez świat aż do piekła bram.

PROLOG W NIIEBIE

RAFAEL SŁOŃCE dźwięczy w śpiewie bratnich sfer zgodnie ze swym biegiem z niego moc aniołów.

GABRIEL ZIEMIA jej obroty trwanie i przemiany.

MICHAEL ZIEMIA burze i zniszczenia a w tym ukojenie Boże

RAZEM wychwalają niepojęte dzieło BOGA.

MEFISTOFELES (M.) do Boga o ludziach, (bo na gwiazdach się nie zna) ich niezmiennych pragnieniach. Otrzymali blask światłości bożej ROZUM i stali się gorsi od zwierząt. Jak konik polny odskoczy chce poznawać? PAN -czy tylko same oskarżenia, widzisz zło -a FAUST (F.) Mój sługa.M. żal mi ludzi doktora zna: pości rozmyśla sięga daleko chce poznać wszystkie ziemskie rozkosze -to duch wzburzony nie może się uspokoić.

PAN -wywiodę go na jasność jak młodą roślinę. Ogrodnik wie, jaki będzie kwiat i owoc. Idą o zakład, że M. poprowadzi F. Swoimi drogami odwiedzie go od pracy, pogrąży w MIŁYM SPOCZYNKU dopóki żyje ma nad mim władzę. Niebo się zamyka M. lubi patrzeć na BOGA i to, że On z nim rozmawia grzecznie

TRAGEDII CZĘŚĆ I

NOC izba gotycka F. przy pulpicie odbył już studia: filozofia, prawo, medycyna i teologia opłacone krwawo. Czuje się tak nędzny jak przed studiami. Magister i doktor 10 lat wykłada nie wątpi i diabła się nie boi. Nie ma radości z tej wiedzy i nie chce poprawiać ludzi. Brak mu podniet, pieniędzy i zaszczytów. Uprawia magię by poznać poprzez duchy tajemnice świata, jego wewnętrzną osnowę. Czeka na księżyc, z którym zżył się podczas bezsennych nocy nauki -księgi, notatki, szkielety, narzędzia i szkła przytłaczają go -chce się uwolnić z tych stęchłych murów. Zna księgi Nostradamusa, wie jak rozmawiać z duchami rozpoznać tajemne znaki czuje duchy otwiera księgę widzi znak makrokosmosu rozważa i poznaje zachwycony szuka dalej. Znak ducha ziemi bliższy mu przyzywa DUCH przybywa na wezwanie. F. jednak boi się BIADA mi zginę. DUCH przyzwałeś mnie potężnie NADCZŁOWIEKU. Nie bój się, bo jesteś jak robak F. - jestem równy tobie tworze promienny. Duch zajmuje się światem: narodziny, zgon, przemijanie i powracające fale, pożądliwość ciała. Równy jesteś nie mnie, lecz duchowi, którego zrozumiesz -ZNIKA.

F. słyszy kroki najstarszego studenta mędrca -przerwana szczęśliwa godzina. Wagner deklamowaliście panie grackie dramaty to sztuka na czasie! "dziś komediant uczyłby plebana". Poklask dzieci i małp zdobędzie ten, kto mówi nie z serca. Mędrzec niech mówi z serca i rozumie -sztuczki są dla błaznów, mowa jest jak liście na wietrze -jałowa.Wagner życie jest za krótkie a tu trzeba sięgać do źródeł. Co to za otucha dla studiującego -starożytność, jak w czasach ducha mędrcy żyli? Na 7 pieczęci zamknięta księga a duch czasu to wasz duch. 10 wielkich myślicieli ujawniło swą wiedzę spaleni na stosach, krzyżowani. Odsyła ucznia, który chciałby wiedzieć wszystko - odchodzi WIELAKNOC.F. sam -mózg nie traci wiary w siebie i zajmuje się błahostkami szuka skarbów a cieszy się z glisty. Wystraszony przez ducha czuje swą marność, choć wydawało mu się, że jest potężniejszy od anioła PYCHA!!! Ukarana dostrzegalne dobra to pozory ułuda, fantazja nawet miła część z czasem przechodzi w troskę i ból. Czuje się jak robak -rozważa kondycję człowieka przerażony -lepiej było przetracić majątek niż się uczyć wśród stęchłych ksiąg, okopconej lampy. Sięga po truciznę chce zejść do piekła.

Słyszy chór Aniołów - PAN ZMARTWYCHWSTAŁ. Chór kobiet PANA nie ma w grobie chór Aniołów Zmartwychpowstał WIELKANOC F. odzyskuje wiarę dziecinną -szczęśliwą. Hymn uczniów i Aniołów -Chwała. Ludzie gromadzą się przed bramą szukają miejsc rozrywki, chłopcy zaczepiają dziewczęta, mieszczanie myślą o burmistrzu i nowych podatkach, rozmowy radość ze spotkania, wróżby wspomniane andrzejkowe szukanie męża

F. wiosna WIELAKNOC po zimie ludzie oderwali się od swych zajęć z dusznych izb na pola Tańce i śpiewy WAGNER brzydzi się prostymi ludźmi tańce swawole radość śpiewy. Stary chłop wita F. doktora dzbanem najlepszym z życzeniami tylu dodatkowych dni życia ile kropel tego napoju. Za to, że nimi nie wzgardził i podczas zarazy wraz ojcem niósł pomoc umierającym. Nazywają go zbawcą pije z szacunkiem dla ofiarodawców i zostaje doceniony. Każe chłopom dziękować BOGU za ocalenia. Wagner podziwia szacunek, którym lud otacza F. jak ksiądz z sakramentem. Na kamieniu usiedli, tu pościł i modlił się z wiarą niewzruszoną i nadzieją ufał, że gniew boży ustanie -a z nim zaraza. F. wspomina alchemiczne eksperymenty i lekarstwa ojca, które zabiły wielu więcej niż zaraza?. Ojciec -umysł mętny Wagner -to postęp, jeśli syn idzie dalej niż ojciec. F. chciałby unieść się nad światem -myśl ucieka ciało zostaje. Wagner nie chce lotu, nie lubi otwartej przestrzeni woli księgi. F. odczuwa dwoistość ciała i ducha, który go unosi, przywołuje duchy łączące niebo z ziemią. Wagner nie przywołuj duchów, bo one nas mamią. F. i Wagner obserwują psa pudla? ducha?, który spiralnie się do nich zbliża, każdy widzi, co innego wieczór wracają do miasta.

F. z pudlem? w pracowni, uspokaja, bo biega i warczy sam studiuje prolog Ewangelii wg Jana po grecku próbuje tłumaczyć "Na początku było słowo... treść?, siła? czyn? pies wyje i mienia się rośnie i ma ogniste oczy. F. używa Klucza Solona pięciokątnego amuletu, słychać duchy za drzwiami -chcą pomóc zamkniętemu. F. używa zaklęcia elementów: powietrze, ziemia, ogień i woda. Duch się nie boi tych zaklęć F. wie, że ten jest z piekła wzywa Trójcę Świętą z kąta wychodzi M. w stroju wędrownego nauczyciela -diabeł tej siły cząstka mała, która wciąż złego pragnie a dobro działa. F. ZAGADKA duch przecenia zło jest jego domem jest częścią ciemności, którą zrodziło światło. F. Wielkości zniszczyć nie możesz, szkodzisz w małym zakresie. M. -niewiele wskórałem, bo ludzie mimo klęsk nadal się rodzą. F. HARMONIA przeciw CHAOSOWI znajdź inne zatrudnienie. M. chce odejść, lecz nie może na ziemi jest pentagram pies nie widział znaku a mógł wejść, bo był niestarannie narysowany. F. nie pozwala M. mami go wizją lotu nad światem, przyzywa szczura by wygryzł znak z podłogi. F. budzi się oszukany.

M. potem na trzykrotne zaproszenie wchodzi do pracowni w bogatym ubraniu F. ma używać życia -jestem za stary na zabawę a za młody by nie pragnąć obrzydził sobie życie i tęskni za śmiercią chciał się otruć. M. wie, bo szpiegował F. przeklina wszystko. Służę ci do śmieci potem ty będziesz mi służył. F. nie wie, co go czeka po śmierci M. ma to, czego oko ludzkie nie widziało. F. wie, że diabeł nic nie ma i łudzi zakładają się, że F. się znudzi! M. stanę się twym sługą na wieczornej biesiadzie najpierw jednak słowo pisane -cyrograf podpisany krwią. F. chce doświadczyć wszystkiego diabeł radzi by za słowami poety stał się mikrokosmosem koroną człowieczeństwa zostaw wszystko, wykłady to młócenie słomy OKŁAMUJE GO a potem przebrany w jego szaty przyjmuje ucznia, wysyła na logikę, metafizykę i teologię? choć niebezpieczna i pełna jadu. M. medycyna TAK namawia do wykorzystywania kobiet pod pozorami badań. na pamiątkę zostawia cytat z Księgi Rodzaju 3, 5 Będziecie jak Bóg znali dobro i zło.

F. wyrusza w podróż jest nieśmiały, ale nauczy się w drodze POLECĄ LIPSK piwnica Auerbacha pijatyka 3 przyjaciele śpiewają sprośne piosenki M. do F. to beztroska zabawa dowcip płaski byle głowa nie bolała i był kredyt.. Pijący chcą ich oszukać F. podchodzi, M. krytykuje trunki, ale cieszy go kompania utyka kpi z nich i ich żarty obraca przeciw nim śpiewa pieśń o pchle potem wierci w stole otwory i płyną trunki zamówione przez pijących. Jeden z pijaków rozlewa pojawia się ogień M. opanowuje płomienie awantura noże mami pijaków wizją winnic M. i F. odchodzą pijący -to ZŁUDA. Kuchnia czarownicy kocioł małpy gotują F. nienawidzi dzikich guseł czyżby chciał go odmłodzić? -najlepszy sposób praca w polu i brak zmartwień, jeśli nie to czarownica tylko pomoże. Rozmawiają z małpami F. w lustrze widzi kobietę zamieszanie awantura z czarownicą diabeł ją zastraszył dała napój odmładzający liczy, że otruje czaruje zapłata w NOC WALPURGI w Brocken 30.04/1.05. Napój podnieca F. i kobietom wyda się piękny.

Ulica F. spotyka Małgorzatę (MA) -piękna i skromna chce ją skończyła 14 lat prawo zezwala. M. to niemożliwe jest cnotliwa i niewinna idzie od spowiedzi 2 tygodnie F. chce dziś lub zrywa cyrograf, ale potrzebny jest fortel. Wprowadzi go do pokoju, gdy jej nie będzie ma przygotować prezent M. coś wykopie. Małgorzata sama w pokoju rozmyśla o F. -podobał jej się wychodzi. M. wprowadza F. ukrywa w skrzyni szkatułę ze skarbem - WYCHODZĄ. MA rozbiera się znajduje skarb w skrzyni stroi się przed lustrem.

F. spaceruje M. przeklina ksiądz przywłaszczył klejnoty. Matka oddała skarb Ma to ogólny zwyczaj i Kościół i Żydzi i królowie. M myśli o stracie i ofiarodawcy. F. każe przynieść nowe klejnoty. Sąsiadka Marta opuszczona przez męża nie wie czy on żyje. Ma. przyszła po radę znalazła hebanową szkatułkę z klejnotami jeszcze bogatsze - matce ani słowa znów księdzu odda szczęśliwa MA ale nie mogę ich nosić. Noś je u mnie przychodź. M. przedstawia się Marcie i bierze je za szlachcianki. Przynosi wieść mąż nie żyje i nic jej nie zostawił pochowany jest u Św. Antoniego w Padwie. Żonie przebaczył dawno wzajemne oskarżenia, kobieta w Neapolu, gra w kości, skarb sułtana umawiają się za domem o zachodzie. M. do F. Marta to stręczycielka ujrzysz u niej Małgorzatę. M. chce by F. skłamał w sprawie męża Marty - jestem kłamcą i sofistą jutro bałamucąc Małgosię przysięgniesz miłość czystą -ze szczerego serca. Wieczór ogród F. z Małgosią ta skromna M. z Martą podejrzliwa świadoma upływu czasu samotna. F. rozum to często próżność i ciasnota. M. piastowała siostrę urodzoną po śmierci ojca. Karmiła kołysała -dziecko umarło brat w wojsku mają domek za miastem. M. zmawia się z Martą. F. do Małgorzaty zbyt zuchwale ją zaczepił, gdy wychodziła z katedry ona wróży z płatków stokrotki KOCHA ściska ręce wybiega. Marta NOC pora odejść znajdują F. i Małgorzatę w altanie całujących się. Wracają by nie narazić się na plotki.

LAS jaskinia F. sam myśli o Małgorzacie. M. chce już zakończyć romanse jest to natura doktora potrzebne nowe odkrycia. M. kusi F. bliskością MA chce z nią być ona samotna w chacie jak w więzieniu M. widzi jego rozpacz. MA przędzie zakochana w F. (przybrane imię Henryk) Małgorzata pyta go o religię on czci sakramenty w Boga nie wierzy na Mszę nie chodzi. Ona brzydzi się jego kompanem przeczuwa diabła boi się go. F. chce wpuścić do pokoju, ale matka śpi lekko daje je środek nasenny. M. szpieguje i wie, że odpytała go z katechizmu i przejrzała szatana.

MA z Elżbietą przy studni rozmawiają o Basi, która została uwiedziona zaszła w ciążę kochanek ją zostawił Elżbieta słuszna kara Małgorzata współczuje rozumie owładnął ja grzech. Małgosia stroi kwiatami figurę Matki Boskiej Bolesnej modli się, cierpi, płakała do rana. NOC ulica przed domem Małgorzaty jej brat żołnierz Walenty dawniej koledzy stawiali ją za wzór cnoty teraz kpią a on bezsilny WŚCIEKŁY. F. i M. rozmawiają o skarbach na podarki dla Małgorzaty perły -łzy?. M. godzi się iść bez podarku i się zabawić śpiewa dwuznaczne pieśni Walenty rozbija cytrę, biją się domyśla się, że to diabeł ginie z ręki F. uciekają Marta woła pomocy Małgorzata światło! Ludzie znajdują umierającego brata MA stała się dziewką będzie przyjmować innych chodzić nago i nawet, gdy Bóg wybaczy ludzie przeklną. To ona zadała mu śmiertelny cios Marta to rajfurka śmiało umiera! Katedra Małgorzata zły duch za plecami, co z tobą matka umarła na progu krew brata pod sercem dziecko Małgorzata -BIADA. Chór śpiewa DIES IRAE... dzień gniewu... zły duch nad tobą gniew Ona nie potrafi się wyrwać dusi się katedra zdaje się walić na nią śpiew GNIEW BIADA -mdleje.

NOC WALPURGI BROCKEN Góry HARZ sabat F idzie z kijem M. leci przed nimi błędny ognik oświetla drogę. Opis nierealnej przyrody gór i lasu noc Śpiew blask ognia Mamona (diabeł złota) spod góry Wicher czarownice, Baubo (piastunka Demeter) na maciorze. wszystko bezpłodne rozhukane mają maść latania M. przedstawia się Kawaler Voland idą do młodszych nagich czarownic. Starsi panowie Generał, Minister, Parweniusz. M. świat dąży do upadku. Czarownica tandeciarka sprzedaje narzędzia zbrodni z odzysku. M. chce nowości F. to szaleństwo widzi Lilith pierwsza żona Adama -demon. M. tańczy ze starą wiedźmą rozmawiają wulgarnie. F. delikatny tańczy z młodą i piękną. Na balu pojawiają się wrogowie Goethego, których krytykuje i ośmiesza ich prace. Widzi trupie widmo Małgorzaty? to MEDUZA. Wystawiają sztukę SEN NOCY WALPURGI osoby jak we Śnie nocy letniej Szekspira. Dalej orkiestra owadów gra głośno. Oberon to też diabeł. Nagie czarownice i złośliwe uwagi matrony. Dalej rozrachunki Goethego z oponentami w formie uszczypliwych uwag. Postacie współczesnych prądów myślowych od beztroskich arystokratów do rewolucjonistów francuskich. Pochmurny dzień pole F. W rozpaczy M. nie chciał mu powiedzieć, że Małgorzata pozostaje bez pomocy w więzieniu. F. Zwraca się do Boga o przebaczenie Małgorzacie chce by na powrót zmienił M., w psa by mógł go skopać.

M. do F. To przez ciebie M. cierpi. F. Szuka zemsty, żąda by go wprowadził do więzienia, ale na zabójcę Walentego czekają złe duchy. Omroczy tylko strażników sam musi iść do celi chce uwolnić dziewczynę ona obłąkana śpiewa pieść Ofelii o jałowcu z Hamleta Szekspira. Nie poznała kochanka myśli, że to kat zabiła dziecko Poznaje bierze ręce tam krew brata Zgubiła ją uroda. Nie chce uciekać. Grób matki obok brata dalej ona z dzieckiem. W pamięci prowadzi go do miejsca gdzie utopiła dziecko. Małgorzata widzi M. i oddaje się sądowi Bożemu. F. i M. muszą już uciekać Ocalona przez BOGA stracona dla szatana

by Adam Mac Swan