George Gordon Byron Giaur


Krajobraz wybrzeża skalistego, morze błękitne, spokojne wiatr mąci taflę niosąc płatki kwiatów i ich woń. Na wybrzeżu róża, sułtana słowików i królowa ogrodu. Pola pełne kwiatów, lasy pełne cienia dla kochanków i jaskinie jakby celowo wyciosane –tu dziś miejsce dla piratów, którzy z tych jaskiń w świetle księżyca mordują morskich wędrowców. Dziwne, że ten raj spokoju w ogóle wpuszcza człowieka –niszczyciela oddychającego pożądaniem i rozbojem. Czy nad krainami światła zapanuje noc? Czy aniołowie przegrali z szatanem?

Wspomnienie spokoju twarzy umierającego (jakby zasypiał) spokojnej, tylko już bez blasku. Grecja podobna dziś do martwej twarzy wzrusza do łez, Kolebka swobody, ojczyzna wielkich mężów. Dziś kraj niewolników. Niech wstaną i powiedzą, czy to nie Termopile i Salamina? Płaz z ducha orłów. Powstań i przywołaj, co zapomniałaś. Dziś nie ma tu bohatera, którego imię wstrząsnęłoby tyranów –zginie, ale pozostawi nadzieję. Historia Grecji księga zapisana –klęska wolnych jest świata wygraną. Pomniki zwalone, ale góry pozostaną. Przeszli od chwały do niewoli, ale duch swobody został. Greków wolność i sława to handel. Nie mają nawet odwagi dzikich nie ma litości nad wami. Pozostaje opowieść z czasów niedawnych.

Na morzu statek, rybacy widzą piratów, cicha, pogodna noc przemknęli w cieniu. Jeździec na spienionym czarnym koniu. Noc zanosi się na burzę, ale groźniej jest w sercu Giaura (G). W pamięci zostaje jego twarz. Turek, który go spotka powinien zabić lub uciekać. Konno wjechał na najwyższy punkt nad zatoką. Księżyc w nowiu minarety nad miastem skończył się Ramadan. G się zatrzymuje, chwyta miecz jedzie? Ucieka? G, jako kara od Niebios na dom Hassana zrobił z niego cmentarz. Nie ma haremów, sług, żołnierzy, nawet dzikich zwierząt przy wyschłej fontannie. Wspomnienie błogiego dzieciństwa Hassana zgubiła do gorąca krew dźwięk w tym pałacu to krzyk ciągniętej za końmi kobiety –z jej śmiercią nastała cisza.. Teraz to jaskinia zniszczenia i głodu. Samotny wędrowiec, fakir i derwisz nie wchodzą za próg od czasu, gdy G ciął turban Hassana.

Turcy Emir w zielonym stroju spotyka przewodnika i prosi by przewodnik użyczył łodzi i wiosłował nocą między skały. Tam ciężki/cenny? Ładunek zrzucili do wody (czy się poruszył)?. Piękna motyle poruszające dzieci porównane do pięknej kobiety, która nudzi tego, kto ją wreszcie posiadł. Dusza trawiona żalem jest jak skorpion w ogniu, który uderza się kolcem jadowym. Tak człowiek, który popełnił zbrodnię cierpi, jest niezdatny do życia na świecie i niegodny Nieba NOC ROZPACZY. Ponury Hassan ucieka z haremu i unika kobiet. Poluje, lecz i to go nie cieszy –odeszła Leila. Kąpała się w ogrodzie i zniknęła. Plotka –uciekła z G, gdy on był na modlitwie. Widziano G na rumaku, ale bez branki czy pazia! Opis piękna Leili: ogromne błyszczące oczy, włosy i brwi Gruzinki –czyją była kochanką? Nie Hassana. Ten wyrusza odebrać niewiernemu żonę. Ustronie w górach pojawia się Tatar –przewodnik i Hassan wpada w zasadzkę. Strzały, walczy nie poddaje się – to G mści się za utopienie Leili. Na próżno wzywa Proroka i Allacha ginie przecięty z góry. G odjeżdża. Matka czeka na Hassana w pałacu, ale nadchodzi tylko Tatar przewodnik z okrwawionymi szatami jej syna. Z powodu żony –przekleństwo na G. Na miejscu śmierci Hassana postawiono pomnik a on sam trafił do raju. G czeka piekło a wcześniej stanie się rządnym krwi upiorem.

G wygląda strasznie –opętany przez złe sumienie przybył ze Wschodu. Zna chrześcijańską mowę i zwyczaje, lecz się nie modli. Zamieszkał w klasztorze, bo ofiarował bogaty dar. Wiadomo tylko, że dręczą go wspomnienia kobiety i krwawej walki. Tylko wzrok zdradza, że to ktoś wielkiego umysłu i urodzenia. Ludzie prości widzą tylko pokutnika. Dziś w tym miejscu tylko ruiny.

Nawet na nabożeństwie nie klęka przed Najświętszym sakramentem. Mnisi się go boją. Serce twarde zostało skaleczone przez miłość. Teraz się nie zagoi. NIGDY –stałość charakteru. To serce jest karmiona zwątpieniem i wspomnieniem –woli raczej samobójstwo niż powolne konanie.

Zazdrości spokoju spowiednikowi, który niczego nie doświadczył i cierpień nie doznał. G nie chce włóczyć po ziemi tak rozkosznych, ale ciężkich wspomnień. Chętnie ległby wśród pobojowiska, ale już nie walczy. Nigdy nie walczył dla sławy czy łupu. Zawsze dla spraw wielkich. Kochał -ubóstwiał –nie nadużywa słów. Udowodnił to czynem –przelał krew wroga –to był poganin... Kochał ją ze wzajemnością i stał się przyczyną jej śmierci, choć nie on zabił. Była jego kochanką, mąż ją zabił on zabił jego –dała mu serce, skarb sieroty. Nikt nie ma nad nim władzy. Hassan nie cierpiał umierał wściekły (nie było widać cierpienia, rozpaczy zbrodniarza.

W zimnych krainach i serca są chłodne –tam gorące. Umarł, lecz zna rozkosz. Był gotów na wszystko, ale nie na śmierć Leili, nawet nie ma grobu by mógł z nią spocząć. Była Gwiazdą Polarną jego nieba! Spowiednik drży –G dla ludzi stałem się straszydłem. Leila była treścią jego życia.

Wspomnienie młodych lat w dolinach ojczyzny. Miał przyjaciela, z którym wymienił się pierścieniem. Przysięgli, że w godzinie śmierci o sobie pomyślą. Oddaj mu pierścień i powiedz, że wszystko przepowiedział wiele lat temu. Modli się za jego szczęście, niech nie broni jego sławy i nie opłakuje.

G widział jej ducha –świeciła jaśniej i łagodniej. Chce by jej duch zamknął mu powieki –pogrzeb sprawcie ubogi, krzyż prosty bez napisu. Koniec historii G Leili i Hassana.

by Adam Mac Swan