Zofia Nałkowska Granica


1 ZENON ZIĘBIEWICZ (ZZ) – ofiara skandalu: Zwyczajny, ale o nowoczesnych poglądach, Szanowany, nie umiał rozwiązać problemu z protegowaną żony, spokojny (ma zasady), nikt nie podejrzewał go o romans.JUSTYNA BOGUTÓWNA (JB), protegowany żony ZZ zachowywała się w jego biurze histeryczni, przysłana od umarłych, jak powiedziała po aresztowaniu, spokojnie przyznała się do winy. Dziecko wdowy służącej we dworach, potem sama JB służyła w mieście u ciężko chorej kobiety. Ziembiewiczowa protegowała ją na stanowisko ekspedientki, potem kasjerki w sklepie bławatnym Trucińskiego, potem pomogła jej dostać się do cukierni Chązowicza. Inteligentna grzeczna wspominano, ale leniwa, Truciński uważał, że pracowita.

JB twierdziła, że ZZ jest synem chłopa karbowego z Boleborzy! Wiadomo jednak, że był synem Waleriana Ziębiewicza szlachcica herbowego, którego herb i herb żony Joanny z Niemierów zdobiły salon.

Boleborza, zapuszczony folwark na skraju majątku Tczewskich z Chązebnej. Majątek swój i żony doprowadził do ruiny, podobnie gospodarował w Boleborzy! Całymi dniami majsterkował w gabinecie, elaborował amunicję, polował i był lubieżnikiem, z czego często spowiadał się księdzu i żonie. Wystarczyło jednak, że wypił znów szukał romansu. W swoim przekonaniu przywiązany do ziemi, nie umiał troszczyć się o sprawy swoje i Tczewskich, do których nie miał dostępu. Kontaktował się z nim jedynie plenipotent Czechliński, którego nic nie obchodziło. Tczewskich widywał tylko w kościele, lub na polowaniu na bagnach boleborzańskich. Wojna nie dotknęła Ziembiewiczów, rekwizycje nie dotyczyły jego własności, chłopi umierali, zabierano służbą, ale nie jemu! Pod jego lampą zsiadali kolejno oficerowie rosyjscy, niemieccy i polscy, indyk i trunki z piwniczki. Walerian Ziębiewicz od dziecka marzył o Polsce., Ale teraz nie był zadowolony, bo TYLKO ŻYDZI! Coś mają –mawiał. Nie wiadomo, jak ich zatrzymać! Pilny uczeń ZZ wraca do Boleborzy na święta, coraz bardziej inny i obcy! Młodość ciężka i gorzka, niezgoda na świat i siebie! WSTYD, bo tu źle mówiono o jego nauczycielach, matka źle mówiła po francusku, słabo grała na fortepianie i nie miała głosu do śpiewania! Ojciec nie znał ani historii, ani łaciny i nic nie wiedział o swoich chłopach! Ostatnie wakacje - ZZ zrozumiał, że ociec nic nie robi i włóczy się z dubeltówką, strzela, co popadnie (wrony, psy i koty), krzyczy na ludzi, bije chłopców i dziewczęta, rachunki zrzuca na matkę. Gada na chłopów i Tczewskich.

W mieście interesuje ZZ panna Elżbieta Biecka (EB) złośliwa dziewczyna i przyczyna jago udręki.

2 Cecylia Kolichowska z domu Biecka, wdowa po socjaliście i samobójcy Konstantym Wąbrowskim. Wyszła za mąż, za rejenta Kolichowskiego, który zostawił jej kamienicę pożerającą cały majątek. Po jego śmierci w kasie pancernej nie było pieniędzy! Cecylia zgorzkniała i zestarzała się źle. Wychowywała siostrzenicę EB.

W kamienicy Cecylia zmieniła piwnice w mieszkania dla biedoty, ale to nie przyniosło dochodu. Podobnie mieszkania na strychu – sprowadziło więcej biedoty i nowe pasmo udręk. Gołąbski ranny pod Radzyminem nie płacił, dawna przyjaciółka Posztraska straciła wielki majątek i żyła z mężem alkoholikiem. Mieszkanie Kolichowskiej było małe i zagracone ciężkimi meblami z salonu, do którego przeniesiono meble z gabinetu rejenta. Dla ZZ ten salon był najpiękniejszą rzeczą, którą widział (sam mieszkał na stancji u nauczyciela gimnastyki) i przywykł do pustki salonu w Boleborzy. ZZ pomagał EB w algebrze, zakochał się, ona brzydziła się nim. Sama kochała się w starszym oficerze Awaczewiczu, którego widywała u pani Wagner nauczycielki francuskiego. EB była bardzo samotna, a ta miłość przesłaniała jej całe życie.

3 Dom był stary i prawie pusty. Cecylię odwiedzała jedynie Posztraska, przynosiła plotki i wyłudzała podstępem węgiel, naprawy, starała się nie widzieć niechętnych spojrzeń gospodyni. 22 listopada imieniny Cecylii, gromadzą wszystkie widma na kawę tort i ciastka. Grube i chude, łyse i z włosami. W śmierdzących czarnych sukniach z różnych epok. Wszystkie biedne i stare, ekspresyjne, jak w sabat. Cecylia była taka sama, jak one, ale myśl o tym była nieprzyjemna, zgryzota, zaduma i ironia na tych twarzach, mogły być łudzące dla wielu. EB widziała tu drugie Zaduszki, słuchała o pogrzebach, jak się odprawiały. Wspominały Kolichowskiego i wreszcie narzekały na czasy, bolszewików i Żydów. Wreszcie tematem były służące – inny gatunek, (choć taki sam człowiek, jak inni). Mają gorsze życie, gorzej jedzą, a jak się stroją w niedzielę. Niektóre trzeba za to wyrzucać. Jedna z pań wspomina Bogutową, która była w ciąży i wymówiono jej posadę w kuchni. Teraz gotuje u Tczewskich, a jej córka Justynka JB bawi się z hrabianką. Cecylia wspomniała tajemnicę kasy ogniotrwałej męża – TAMTE!!! Zawsze mają lepiej, dla nich pieniądze i samochody, wychodzą dobrze za mąż, powodzi im się i nie starzeją się. EB niepokoiły te rozmowy, postanowiła dręczyć mężczyzn.

4 Wiosną dozorca otwierał w jadalni Cecylii jedyne drzwi do ogrodu, tu była u siebie. Furtka od podwórza była zawsze zamknięta. Kradzieże i zniszczenia w ogrodzie – Awantury i dozorca Ignacy pilnował sam, bo jego pies i tak nie słuchał. Bito, więc dzieci Chąśbów, bo to one musiały kraść, ale się nie przyznawały matce. EB ze swego pokoju nie widziała ogrodu, ale psa Fitka. Patrzyła na ludzi idących przez podwórze do ubikacji (w deszcz i śnieg). Ludzie z sutereny rozmawiali o tym, co by było, gdyby bolszewicy nastali? Kobiety bały się ich, ludzie z podziemi wydawali się jej inną rasą – brudni, w brudnych ubraniach, mniejsi i bez zębów – starych nie było, bo umierali. Za to było mnóstwo hałaśliwych dzieci, Marian Chąśba 16 lat, pracuje w hucie i przygotowuje się do matury.

Pewnego czerwcowego poranka zaproszenie do pani Wagner, otwiera jaj Awaczewicz pijany? Całuje ją, lekcja francuskiego dłuży się – on chce ja potem odprowadzić. Wagner nie chce! Szamotanina dosyć scen. EB uciekła, wpadła w ramiona ZZ, okłamała go, że się śpieszy. Ucieszył ją jednak jego widok i towarzystwo – jutro przyjdzie. EB w rozpaczy porównuje siebie do uwiązanego psa Fitka. Cecylia odprawia ja do lekcji, dziewczyna płacze.

5 JB zoczyła ZZ, gdy miał 19 lat. Ładna i jasna haftowała. Bogutową wzięto wcześniej do pałacu, jako kucharkę. Gotowała znakomicie, staranie podawała. Goście na polowania z Anglii. Generałowie, minister, rodzina hrabiostwa. Wszystkim smakowało, widziała z daleka ich samochody. Hrabianka Róża z braku innych dzieci bawiła się z JB. Potem na kilka lat wyjechała do majątku Tczewskich za granicą. Bogutowa ciężko zachorowała i przyjął ją Ziębiewicz. Zenon nie patrzył na dziewczynę było po Cudzie nad Wisłą i ciężkich latach paryskich. Chłopak unikał jej i myślał o włoskiej polityce kolonialnej, doktoryzował się Wszystko tu wydawało mu się dziwne, na Polskę patrzył oczami Europejczyka. W dworku bieda i niemoralność. Wykwintne haftowane i koronkowe bielizny pościelowe zamykane na klucz i używane 2 razy w roku. JB wyszywa je całymi dniami.

6 Deszcz, wilgoć i niskie niebo ZZ pracuje we dworku nad zagadnieniem Lybia Italiana, czyta o wojnach Mameluków, robota kompilacyjna słabo widzie. Potrzebne zapałki, czyta list od Karola Wąbrowskiego ze Szwajcarii (nieudany syn Kolichowskiej. Adela zmarła na gruźlicę – paryska kochanka ZZ. Kochał z wzajemnością i był dla niej dobry, nie okłamał jej i miał czyste sumienie. JB wnosi konfitury w misie do salonu. ZZ odsuwa się od niej, gdy tamta mówi o zmianie pogody. Ona dalej mówi, opowiada o swoim życiu. Upały i duszności, komary i pchły, krajobraz wiejski i wspomnienia z Paryża, jego hałas. Ona tu cieszy się tym zwykłym światem.

Ojciec posunął się w latach i już nie pił, nie mógł też palić i polować, stał się żarłoczny. matka zajmowała się tylko muzyką i kwiatami, sama jadła mało i powoli. Podawała herbatę osobiście – mocną, angielską, z odrobinką śmietanki. Latami trzymała we dworze jawne kochanki męża – JB teraz była jej ulubienicą, została kochanką ZZ.

7 Przed wyjazdem ZZ prosi ojca o pieniądze, ten nie kpi, tylko odsyła do matki. Matka nie da, bo też mają długi, może z nimi zostać w Boleborzy. Jedyna nadzieja to Czechliński, zamożny dziś człowiek, który zamówił artykuł o państwach po wojnie. Kawiarnia alkohol, Czechliński zatrzymał się na nieistotnych fragmentach, za oknem sklepik Żydów. Rozmowy, aluzje, sentymenty, on myśli o EB i widzi, jak przechodzi, wybiega za nią. Nazajutrz dostaje solidną zaliczkę, poszedł do Kolichowskiej, jest chora, EB wypada niekorzystnie, teraz to on ma przewagę. Była w Szwajcarii u matki, ale lubi być tu na tym podwórku, w tej kamienicy. On jest wzgardliwy i nachmurzony, ona grzeczna, wesoła i łatwa. Kochał ją, gdy był uczniem, ona o tym wiedziała. Ma nadzieję, że Karol odwiedzi Cecylię. EB pracowała trochę w starostwie, ale ciotka zachorowała. Opowiada mu o biednych ludziach, którzy żyją jak szczury w piwnicy 8 osób!!! Pod tą podłogą i kanapą. Gołąbscy. Pożegnała go chłodno i widział pijanego Awaczewicza.

8 Cecylia wyrzeka na starość, mówi do EB, że los jest dla niej niedobry, ma matkę, która była przez lata kochanką dygnitarza, teraz jego żoną i opływa w dostatki, o córce nie pamięta. Śmiertelne, histeryczne urazy. Cecylię drażniła własna starość i młodość EB, żyłą sobie kiedyś, wyjechała do wód, sanatorium, a tu nowe choroby i duszności, nie mogła już chodzić. Myśli o synu, który jednak nie umarł w sanatorium, ostrzegał ją przed drugim mężem – jasnowidz! Jednak lubiła EB, jej uczynność, troskliwość, a gdy wyjechała wiosną do matki cierpiała – nawet, gdy przychodziła Łucja Posztraska. Wynędzniała, stroskana, wydziwiająca na mężczyzn, niewiernych mężów jej Maurycy to pijak, oszust, złodziej i karciarz, dokuczał żonie i zgrywał wielkiego pana. Łucja jest nim zachwycona, Cecylia wściekła na jaj głupotę. Pozwala mu na wszystko. On nie ma ujścia dla energii, mógłby w tym wieku mieć emeryturę i posadę jak wielu. Łucja nie chce mu robić piekła. On nie zabiega i nie schlebia możnym. Ci, co doszli do stanowisk nie są mądrzejsi od Maurycego – zaślepienie!!! Cecylia nie wytrzymała i odesłała ją. Sama w pustej jadalni nie jest samotna, nosi w sercu gniew NICPOŃ a Łucja jest jego ofiarą. Potem wspomina EB – znów jesteśmy same, wiele twarzy lokatorów, którymi dziewczyna się opiekuje i jeszcze ten Awaczewicz – jakby dorosła. Cecylia go nie cierpi. Po powrocie EB było wiadomo, że nie porozumiała się z matką (Romana z Giezłowskich Biecka lat 45, jest już z kimś innym). Z powrotem EB pojawił się Awaczewicz, rozwiedziony, poluje, bywa, sprzedaje auta, odszedł z wojska i ma skromną posadkę. Ubiera się spod igły i pielęgnuje resztki urody. ZZ przychodzi codziennie, Cecylia taż mu nie ufa. EB myśli o szczęśliwym dzieciństwie pusta jadalnia, stół i lampa matka, ojciec i ona. ZZ szuka wcześniejszych wspomnień ojca jeszcze sprzed Boleborzy. Rozmawia z EB o Awaczewiczu, rozmawiają, on opowiada o kobietach. ZZ, gdy był uczniem kochał EB i tylko ją odkąd Adela zmarła z JB zerwał, była lekkim na depresje domu rodziców, ciężkie rozstanie rok później ślub, ale najpierw EB i JB rozmówią się.

9 Wiosna Bogutowa zachorowała i musiała przejść operację. Pojechały z JB do miasta bez pieniędzy, w pociągu źle się czuje oddają ją do szpitala a JB musi zawieźć rzeczy do Jasi Gołąbskiej. Operacja spóźniona - ZMARŁA! JB została sama. Trumna i szybki pogrzeb. Gołąbska prawie niewidoma, a jej matka drugi rok się męczy i nie może umrzeć. Dzieci poumierały. Prowadzi JB na ich nagie groby. Nic nie jadła od wczoraj. Za parę złotych kupiła jedzenia, Jasia cierpi, bo wyjechała z Chązebnej za tym łajdakiem. Uciekł i jest przestępcą. Nocą przyszedł Franek, brat Jasi na pogrzebie tylko 4 osoby.

10 ZZ wrócił do kraju, miasto jest małe, po kilku minutach był w hotelu. Telefon do EB kawa u Chęzowicza, czyta swój artykuł w Niwie. Wychodząc spotyka JB, ona pracuje u ciężko chorej kobiety, nie morze z nim iść. Po drodze do Hotelu Polskiego opowiada mu o śmierci matki. Ojciec i matka nie wypłacili im zaległych pieniędzy –on ZZ zwróci jej za parę dni. Ona nadal go kocha i nie słucha, co on mówi, bardzo się zmieniła. Jest piękna, kochająca, łatwa śpię ze sobą, ona wychodzi szczęśliwa. ZZ myśli, że zwariował! Nie może patrzeć w lustro, co się stało? Dwie noce w pociągu, wczesny poranek? Surowe i pracowite życie w Paryżu? JB postawił w miejsce EB. W swych tekstach złorzeczył kulturze zachodu, zamieszanie i rozpad! Pisał o nowej organizacji życia, możliwej bez dokonania zniszczeń. Kawiarnie pełne dymu i zmarzniętych dziewcząt – łatwych i głodnych. Z JB było inaczej! ROMANS CHCE DALEJ ISTNIEĆ

ZZ wychodzi drugi raz z pokoju, służący WIE! Idzie do dawnego gmachu gminy, teraz starostwa, tu Czechliński, dumny ze swej intrygi i mianowania. Powierza Niwę redaktorowi ZZ! Awans i myśl o EB, może ją poślubić i wyrwać ją z tego domu, coś jej kupić. Wstydliwa radość pewna niejasnej obawy! Zobaczył ją z daleka zimną i jakby się nie cieszyła, przygarnęła się jednak do niego. Zostaną już razem, strach przed cierpieniem. Zabrał ją do ciemnego salonu Kolichowskiej. Całuje ją i dotyka, gdy stąd wyjeżdżał Justyna po śmierci matki spałą pod ta podłogą śniła o NIM!

11 Następnego dnia JB przyszłą po resztę pieniędzy należnych matce. Nie zebrał jednak dosyć, przyszłą bardzo wcześnie i nie mógł jej ostatecznie odprawić. Ona marzy o posadzie w sklepie i wolnych wieczorach. Teraz wygląda inaczej niż na wsi – tu ciężko pracowała! Pachniała potem i palonymi tłuszczami, była też gładka, piersi miała jędrne, pełna wszelakiej słodyczy. Napinała się w ekstazie ich pieszczoty, były ciche. Odesłał ją szybki i poszedł do redakcji. Brudnu śmierdzący ciasny pokoik z odstającą tapetą. Tu poznał Tczewską z Chązebnej oraz księdza Czerlona. Ksiądz ma wygłosić cykl wykładów o doświadczeniu religijnym dla Koła Pań w miasteczku – domagają się ogłoszenia z poparciem i zmieszczenia programu – ZGODA on skromny i wdzięczny.

12 Dwa dni później sam hrabia Wojciech Tczewski w sprawie reformy rolnej, parcelacji, długów. Kłusownictwa, teatru (założenie regionalnego) i zbolszewizowanego filmy. Co najważniejsze redaktor recenzent x z Niwy źle napisał o młodej aktorce Luci Wisłowskiej? Tu brak poparcia, a żydowska firma kinematograficzna kusi propozycjami. Czechliński zabronił ruszać Tczewskich. Krytyczny artykuł o oszczędnościach w majątku się, nie ukazał. Wydrukowane obszerne sprawozdanie z inauguracji Koła Pań i artykuł hrabiego o kłusownictwie. ZZ potrzebował jeszcze kilku miesięcy na spłatę JB i uregulowanie długu wobec Czechlińskiego. Może zabrać EB do małego mieszkanka, tymczasem w kamienicy zaprowadzono centralne ogrzewanie, pominięto strych i piwnicę Wszędzie było pełno wielkich pająków. ZZ i EB robią wspólne zakupy na hali i spacerują do lasku – tak, jak w dzieciństwie, tyle, że teraz wszędzie wybudowano domy Elżbieta i Justyna – miłość i zmysły, narzeczona i kochanka - Tak się układało. Gdy zebrał wreszcie całą sumę, którą rodzice zalegali, powiedziała mu, że jest w ciąży!!! Mam ciebie, mówiła, nie jestem już sama! On, – po co się denerwować, może to jeszcze nie to. Dał jej pieniądze, ona powiedziała, że może się jeszcze odmieni.

13 Kolichowska nie lubi służącej Ewci, EB myje Cecylię po kawałku, pada deszcz i chora, bo nie może się ruszać. Tak, jak kiedyś ciotka myła małą Elżbietę. Wspomnienie matki, której nie było w dzieciństwie, a którą spotkała teraz – świeżą, zbytkowną i gładką. Nie uśmiechała się NIEDOBRA. Wraca myślami do kamienicy, mycie ciotki skończone, kawa i sucharki. ZZ przyjdzie, telefonował – jeden pocałunek. Ciotka pyta, czy mają zamiar się pobrać- TAK! Następny problem, to dozorca Ignacy, rozchorował się trochę pomaga żona i mały Chąśba. Cecylia chce starca wyrzucić z rodziną! ZZ znów w redakcji, przychodzi podpity Posztraski, mąż Łucji przynosi całe stery artykułów i plotki, za wszystkim kryją się Żydzi. Przyjechała też Tczewska z Pieszni, zaprosiła redaktora ZZ na 3 dni do siebie, by podziwiał ich reformy.

14 ZZ był zły, po podczas wyjazdu musiał pić z Czechlińskim. Wieczorem ZZ i EB rozmawiają w ogrodzie kamienicy, mówi jej, że z JB nie jest skończone! Była z nim w hotelu! Przypomniał sobie ojca Waleriana, który spowiadał się żonie. ZZ przyznaje wreszcie, ze widuje JB 2x w tygodniu rano w dni targowe! EB dziwi się, że ona tu jest! Po śmierci matki przyjęto ją na służbę. Justynę uwiódł, Elżbietę zdradził! Ona milczy ZZ mówi, że JB jest w ciąży, nie pozwala odejść EB, ona uświadamia sobie, że taki jest świat. To tajemnica sejfu Kolichowskiego i kochanków jej matki, scena u pani Wandy z Awaczewiczem – TAK MUSI BYĆ. ZZ wie już, że mu przebaczy. Idą do salonu, ona pozwala mu się dotykać, na kozetce, nad pokoikiem Gołąbskich. KOCHAM CIĘ mówi EB. Chciała dowiedzieć się czegoś o JB.

15 JB była ciągle głodna i zawsze obwiniana przez chorą panią. Pan miał kochankę, ale dla chorej żony był dobry! Teraz JB chce odejść, pobiła ulubiona niebieską filiżankę. ZZ jej nie chce, stał się obcy! JB przenosi się do Jasi, a EB musi ją zameldować. W kamienicy mieszka też u Wylamowej Władysławowa Niska (znów wyrzucona ze służby, znów odebrała synka z Ochronki) Ona mała, żywa, podobna do koguta. Godziła się na służbę, mówiła, że dziecko ma umieszczone, potem przyprowadzał małego Zbysia – może nie wyrzucą? Za każdym razem wyrzucali, z posady i domu, a ona robiła awanturę i wracała do kamienicy. Zbysio 7 lat znał życie w czystych ochronkach i zadymionych kuchniach. Groźby pobicia szyb Wylamowej. EB musi wpuszczoną kobietę zameldować. Potem kolek JB z mieszkania w piwnicy. Pyta rywalkę o przywiązanie do ZZ. EB jest łagodna i dobra, czuje swoją wyższość, rywalka jest tylko prostą kobietą. EB deklaruje, że nie wyjdzie za ZZ, że TO DZIECKU MUSI ŻYĆ. JB nic nie chce!

16 ZZ w Hotelu Polskim, do jadalni wchodzi Czechliński z młodym Tczewskim z Pieszni – postęp w sprawie(?). Na górze czeka JB rozmawiała z EB. ZZ wściekły, domyślił się, że znów zamieszkała w piwnicy. Oboje chcą jej pomóc, niej podejmie decyzję, co z dzieckiem? On da pieniądze!. Czechliński ma dobrą propozycję na początek życia ZZ z EB, ale ona wyjechała. Mały Chąśba z listem od EB będzie u matki w Warszawie. JB ma prawo do niego i będzie lepiej, jeśli zerwą narzeczeństwo.

17 EB była dobrej myśli, sen w pociągu: znów lampa naftowa w jadalni, ojciec i matka, ona dziecko – marzenie. Potem myśli o małym, wyrosłym już Edwardzie Chąśbie, jest taki wymuskany, choć brudny. Jakie ma delikatne sumienie, jak troszczy się o to, że zarabia za mało na nowe skarpetki, i jak oddaje list ZZ! Warszawa, zamieszka u kuzynki Kolichowskiego, śniadanie przygotowane, zasłana otomana. Zasypia, widzi prostaczkę JB! Zrobił to pomimo ich upojnych nocy i wymykania się rano przez ogród. Matka ma apartament w hotelu, krótko rozmawiają, wchodzi Tczewska z Pieszni. Wieczorem kolacja i teatr. Matka wie o ZZ od hrabiny. BYŁAM zaręczona mówi EB! Zrywanie jest łatwe mówi matka, ale niedobre, lepiej się przemóc!!! Żebyś nie żałowała.

18 Koniec lata, ładna EB dwa miesiące w Warszawie żyje bez ZZ. Czeka jeszcze na list. Tu spokój, żadnych scen zazdrości, PIEKNO matki. EB wie, że nie powinna zrywać z ZZ z powodu JB. W świecie matki nikt nikogo nie wartościuje. U kuzynki ciotki wszystko było biurem, lub wspomnieniem, Cecylii nie może darować zazdrości. Tak Oleś był romansowy! EB zdecydowała, że wyjedzie z matką i porzuci ZZ na dobre. Wychodzi z domu i spotyka ZZ! On WSZYSTKO ZAŁATWIŁ, ONA CZEKAŁĄ NA LIST. ŚLUB! Poszła do jego hotelu, telefon do matki, która chce go poznać! ZZ nic nie dziwi, dobrze zna ten świat, idą razem na raut, do restauracji, spotykają Tczewskich. Z hrabiną rozmawia o Czechlińskim i Pieszni, z Sobiesławskim studiowali w Paryżu Tczewski informuje Niewieskiego (ojczyma EB), że Czechliński załatwił sprawę EB (?). EB widzi, że ZZ jest bliższy temu towarzystwu, poradzi sobie, ale, co z jego buntowniczą naturą? TO DLA CIEBIE!

19 ZZ i EB jeszcze przed ślubem umieszczają JB w sklepie bławatnym, EB pomagała, ale wiedziała, że to nie kara. ZZ musi spotykać się z JB nadal. Plan Czechlińskiego ZZ będzie prezydentem miasteczka. Szykują dla ZZ dom w głębi parku za ogrodzeniem, z altaną, domkiem służby, ogrodem i inspektami. PIĘKNY. Od Kolichowskiej dostali meble (piękne po odnowieniu) i portret pierwszej żony rejenta. Od matki EB dostała perły, futro i zaproszenie na Południe do jej willi. EB i ZZ jadą do Boleborzy, krajobraz wiejski, EB zachwycona matką ZZ – taka powinna być. Była jeszcze piękna, choć mocno posiwiała. Ojciec wygląda źle. EB otrzymuje sygnet herbowy Ziębiewiczów i haftowaną bieliznę pościelową. Po ślubie, przed objęciem posady jadą do Wiednia. Tu ZZ ogląda budownictwo komunalne, przedszkola (jednak można). Dalej jadą nad morze EB walczy z nudnościami porannymi i zachciankami, co do jedzenia! Niewieska przyjechała parę dni po nich PIĘKNA, spacery nad morzem, wycieczka do akwarium w Monaco.

20 Jesień wczesny śnieg, potem długo zima JB marzła w swoim pokoiku i ma daleko do pracy, później kupiła sobie kalosze. Pomagała otworzyć sklep i sprzątała, klienci przychodzą, gdy sklep jest przygotowany. W dni targowe chłopi kupują najtańsze towary. Truciński czasem coś opuszcza, ale ceny są stałe! Obiad jadła u tej samej kobiety w bramie kamienicy. JB lubiła swoją pracę i dobrze sobie radziła, dawniej z Różą Tczewską bawiła się w sklep. Pewnego dnia spotkała pod sklepem Franka Borbockiego – umarła jego siostra Jadwiga. Jasia płacze – pogrzeb – była odwilż. 4 miesiące później zmarła Jasia. JB została kasjerką jej pensja wzrosłą z 40 do 60 zł i nadal mieszkała u Nieprzestępów. Pewnego dnia JB nie poszła do pracy. Nie była chora, tylko ZMĘCZONA!!!

21 Do ZZ przyjechał kolega z Paryża Karol Wąbrowski syn Kolichowskiej, pyta o zdrowie EB. ZZ wygląda na szczęśliwego. Cecylia przyjęła syna, jest pogodny -, postarzał się. Jadą do EB na obiad, mieszkają w parku za miastem z matką ZZ. Ojciec Karola umarł w Paryżu (popełnił samobójstwo) kobieta, która pojechała za nim żyje i ma córkę. Przed obiadem rozmawiają bez ZZ. Syn EB ma na imię Walerian, trudno jej rozmawiać z nieznanym kuzynem. Dziecko ma już 4 miesiące. ZZ cieszy się. Cecylia i Karol u Ziębiewiczów, dziecko w parku z piastunką. Żancia i ZZ siedzą z Cecylią i EB widzi z daleka kobietę przy furtce. Waleria pokazywał jej dziecko! NIEPOKÓJ. Kobieta stoi nadal na końcu alejki. Waleria mówi, że jej nie zna KŁAMIE. Kolichowska męczy się u Ziębiewiczów jasno, obszernie i czysto. Żancia czuje się dobrze, przywiozła swoja kucharkę, Walerię i Florka od samowara. Na pogrzeb Waleriana przyjechała cała okolica. Karol znał księdza Czerlona jeszcze przed seminarium! SORBONA! Świetny kaznodzieja, panowie wspominają żeńskie przyjaźnie księdza. EB zastanawia się, czy kobietą z parku nie była JB! NIE za szczupła i ubrana z miejska! Rano Marynka potwierdziła jej przypuszczenia! TO BYŁA BOGUTÓWNA. ZZ prosi EB o pomoc w znalezieniu miejsca dla JB w cukierni Chązowicza. Ona zachowa tajemnicę i pracę jaj załatwi.

22 Imieniny Cecylii, tylko kilka starych kobiet, Karol i EB ZZ złożył życzenie i musiał jechać. Ewcia rozniosła kawę ze śmietanką. Elżbieta podawała tort jak dawniej, kobiety bardzo się zestarzały. Jedna z pań pyta o Bogutównę (JB) Żancia mówi, że była w Boleborzy. Karol patrzy na kobiety – STAROŚĆ jest gorsza od kalectwa – nigdy nie widział tylu starych kobiet, a matkę pamięta, gdy była młoda! Żancia szczęśliwa i podniecona spotkaniem, wypytuje o wszystkie panie. Pyta też o zamykaną hutę. Wracają, czeka na nie młody Chąśba w sprawie uwięzionego Bobrockiego, narozrabiał! Chąśba, zmieniony na twarzy, jak wtedy, gdy matka biła jego i braci (zła kobieta). On był zapiekły i uczył się po pracy, maturę zdał w wieku 20 lat! Wyrzucony z fabryki za lewicowe poglądy publikuje na zlecenie Czechlińskiego. Dla ZZ było to za mocne i wyrzucono chłopaka z redakcji. EB też nie rozumiała, jak chłopak mógł tak pisać. Chąśba mówi, że Bobrocki miał dziewczynę – Bogutównę. EB zaczyna zastanawiać się, jak go uwolnić, zna naczelnika, prokuratora. Spróbuje. ZZ szykuje się na polowanie w Chązebnej, to urodzony myśliwy, jak każdy Ziębiewicz mówi Żancia.

23 Żancia wstawała o 5 piła ziółka o długo spacerowała. Lubiła samotne poranki. WSPOMNIENIA – 2 stracone majątki, lekkomyślnego męża, który przepraszał za złe postępowanie. Cieszy się sukcesami syna, swoje życie dobrze przeżyła. Gdy ZZ wyjeżdżał do pracy Żancia chodziła do EB i chwaliła ją ciągle, że dba o siebie i dziecko, ładnie się ubiera. Kobieta grzała się w tych pochwałach wspominając zrzędliwą Cecylię. Patrzyła na ZZ, który często polował, jego gabinet był pełen dubeltówek, toreb, troków itd. Z Karolem się nie widywał, choć zwierzył się z kłopotów z JB.

Karola odwiedził natomiast ksiądz Czerlon, w domu Cecylii. Ona jest zła, kazał Ewci kupić dobre papierosy, zapisał, jakie wino i kazał podać dobrej kawy. Czerlon wracał z Francji przez Grenoble, gdzie był konduktorem, Liege jeszcze ciężej zarabiał pieniądze, zostawił dziewczynę – szukał poniżenia? Pracował, jako robotnik, jednak wszędzie był obcym, szukał niewiadomego. Nie ma odpowiedzi na pytanie! Czemu chciał siebie umniejszyć? W młodości widział cierpienie ryby to był symbol przyszłej udręki. To, dlatego nie je ryb!

24 Wielki raut u Ziębiewiczów wszyscy znani obywatele miasta, księża i wojskowi, polityce. EB piękna i zachwycająca. Po śmierci ZZ 3 miesiące później wspominano ten wieczór. Zamknięto wreszcie hutę Hettnera i aresztowano wielu robotników. ZZ tego wieczoru był niespokojny. Nabudował mieszkań komunalnych, odzyskał i wyremontował nabrzeże, zbudował park i pijalnię mleka. Prace jednak wstrzymano ze względu na trudności finansowe w kraju. Mieszkań nie oddano, budynki niszczały. Był zdenerwowany i małomówny, skupiony przy EB, przy ludziach stawał się zbyt wesoły, żartował z wysiłkiem. EB próbowała tego nie słyszeć i nie widzieć. Przed rautem ZZ był u JB: wysłała kilka dziwnych listów, rzuciła pracę w cukierni, nie podobała się jej! Ciągle płacze, nikt do niej nie przychodzi! EB widziała po raucie, ze ZZ coś martwi – EB mówi, że jest NIENORMALNA i zagraża im! Poślą dr Lefelda? Ona zamówi wizytę! Czemu ZZ wplątał się w taką awanturę? Oni są razem JB jest sama, ale lekarz nie potwierdza choroby, poradzi, by spotykała się z ludźmi, ale Gołąbscy już nie żyją.

25 Karol pracuje, pisze książkę, rozmawia z matką o drugiej żonie ojca. Mówi o swoich wspomnieniach, nienawidził jej drugiego męża. To był zły człowiek i oszust? Cecylia poczuła się gorzej, wezwano doktora, gdy przyjechała EB ciotka była już nieprzytomna! Rano umarła, Karol został sam, miał bóle. EB nigdy nie powiedziała Cecylii, że ją kocha! Karol powiedział!

26 JB miał złe sny, śnił o matce, potem była na statku Jadwisia zmarła. TO dziecko też umarło. Budzi się z płaczem SAMA POSZŁĄ DO AKUSZERKI! ZABIŁA JE. Jadwisia, chociaż żyła! TO DZIECKO NIE. Leżała do południa. Niestrzępowa zwraca jej uwagę, że nie napaliła w piecu i nic nie jadła. Wspomina akuszerkę, miała bóle, ale potem wszystko ustało. Przyjechał ZZ pytał o doktora i czy bierze lekarstw, co jadła? Pisała mu, że śniło się jej dziecko, jakby mu groziła? Ona się męczy, wiatr od rzeki i śnieg. W mieście demonstracje robotników, nie można przejechać. ZZ jedzie do starosty Czechlińskiego.

27 Strzały – zabito robotników w tym Barbockiego, Strzelaninę rozpoczął jeden z robotników. JB truła się, ale doktor płukał jej żołądek. ZZ rozmawiał z nią, nie namawiał do niczego, nie przyjęła pomocy. ZZ wrócił do domu o zmierzchu. Odpowiedzialność za stłumienie zamieszek zrzucono na ZZ, obszedł park i poszedł do matki, była w bibliotece. Martwi go obłąkana dziewczyna, Nowa sekretarka wpuściła zdenerwowaną kobietę. JB polała ZZ kwasem, stracił wzrok i popełnił samobójstwo. Przypisano JB motywy polityczne. Wdowa wyjechała za granicę z małym Walerianem Żancia zamieszkałą w kamienicy u Karola Wąbrowskiego.

by Adam Mac Swan