Jarosław Iwaszkiewicz Ikar


Obraz Breugla Ikar. Pole, chłop z pługiem, pasterz, wędkarz nad brzegiem morza, w oddali miasto. Statek kupiecki pod żaglami. Dwie nogi wystające z wody i trochę piór IKAR SPADŁ! Ludzie na obrazie tego nie widzieli. Tylko poeta i malarz.

ON wspomina Warszawę czerwiec 1943? 1944? Letni wieczór, pośpiech przed godziną policyjną. Przystanek tramwajowy Trębacka, Krakowskie Przedmieście tłok, tylko w „0” mniej ludzi, ale pojazd tylko dla Niemców. Został pod pomnikiem Mickiewicza, gazeciarze pod kościołem Karmelitów, tłum sprzedawców. BIJĄCE SERCE WARSZAWY. Wspomina chłopca, może 15 l. Idzie zaczytany, nie wiadomo, jaka to książka. Wychodzi prosto pod samochód – KARETKA GESTAPO!!! Podarli jego dokumenty, zabrali do samochodu i zawieźli na Szucha. NIKT TEGO NIE ZAUWAZYŁ!!! Pośpiech, gwar rozmów. ON nazwał chłopca Michaś – myśli o jego rodzicach, którzy czekali! Zbędne okrucieństwo, GŁUPIO WPADŁ. Co innego zginąć w walce? ON wraca piechotą, ma przed oczami obraz chłopca z książką, kiwa głową, jakby mówił – to książka temu winna, już będę uważał...

by Adam Mac Swan