Adam Mickiewicz Konrad Wallenrod


100 lat krzyżacy mordują pogan –dotarli do granic Litwy. Walczące strony rozdziela Niemen. Uzbrojona w łuki młodzież pilnuje przeprawy. Na drugim brzegi Krzyżacy w zbrojach ze strzelbami i różańcem w rękach. Prusów i Litwinów rozdzieliły walki zbliża się najstraszniejsza.

I OBIÓR

Malbork. Dzwony, działa, bębny obierają Wielkiego Komtura. Choć wszyscy równi urodzeniem i zasługami Wallenrod jest najlepszy. Cudzoziemiec –walczył z Maurami w Kastylii i Turkami. Zawsze pierwszy na murach i w walce. Gdy podnosił przyłbicę wszyscy uciekali. Praktykuje cnoty chrześcijańskie: ubóstwo, skromność i pogardę świata. Nie był dumny, zasługi, pieśni ani urody nie szuka, nie słucha pochlebstw i nie wdaje się w spory. Choć był młody osiwiał i stracił urodę. Czasem się zapomina i wzrusza, gdy mówią o ojczyźnie, powinności, kochankach, krucjatach, Litwie -traci wtedy wesołość. Jedyny przyjaciel mnich Halban świątobliwy spowiednik. Konrad nie lubi rzeczy światowych, zabaw, pijaństwa. Na ucztach pił gorący napój, który go ożywiał, duszące go czasem wspomnienia łagodził Halban

II MALBORK Hymn do Ducha Świętego

Wezwanie Komturów do godnego wyboru. Konrad wychodzi na spacer mroźna noc, księżyc. Arcykomtur wzywa Halbana: radzi, udziela przestróg. Konrad słyszy głos Pustelnicy zamurowanej na własne życzenie w wieży. Jedzenie przynosi jej prosty lud. To pokuta za grzech czy nienawiść świata? Żyje, bo śpiewa pieśni. Poznała go Tyś Konrad spełnione wyroki. Ty masz być Mistrzem by ich pozabijać. Woła jakiegoś Konrada jego samego nikt nie widział, rycerze nie rozumieją przepowiedni. Halban mówi, że to pomyślne proroctwo i Wallenrod zostanie wybrany odchodzi śpiewając.

[PIEŚŃ]

O Wilii rzece i Niemnie, pięknie przyrody. Dziewczyna płacze w wieży pustelnicy.

III

Mistrz wybrany całuje Księgę Praw, bierze miecz i krzyż. UŚMIECHNĄŁ SIĘ NA CHWILĘ. Serca krzyżaków ten uśmiech napełnił nadzieją wyprawy na Litwę. Czas mija, a na Litwę nie idą modlą się i praktykują cnoty. Żyją pokojowo –powrócili do złożonych przysiąg. Litwini tymczasem atakują wsie i graniczne zamki. Dopiero Witold szuka opieki zakonu wygnany przez Jagiełłę. Przyrzeka za pomoc skarby i ziemie. Mistrza nikt nie widuje nocami idzie nad jezioro i rozmawia z Pustelnicą?

Pieśń z wieży

Ona cierpi z powodu rozstania z kochankiem. Wszyto inne ma za nic. 3 córki były i matka opieka i miłość w domu ojca. Młodzieniec opowiedział jej o chrześcijaństwie. Uwierzyła w Królestwo Niebieskie –została tylko nadzieja.

***

Nadzieja? Konrad zbudził się z dzikim uśmiechem, pamięta! Żmija straszliwa –przeklina.Głos z wieży Ona czekała na niego, tęskniła, chciała uciekać wysoko On przyszedł zabrał ją. KONRAD Już będzie mordował, po co śpiewać o swoim cierpieniu.GŁOS Z WIEŻY Nie narzekaj, bo zamilknę! KONRAD Nie chce by zamilkła. GŁOS Z WIEŻY Chce umierać razem z nim, nie przyjęła święceń, bo jego kochała, przyszła tu, bo bez niego wszystko było obce. Myślała: lubi chodzić samotnie –przyjdzie tu. Zobaczy, choć jego znak w oddali, może ktoś go rozpozna. KONRAD Co wypłaczemy? Umarł dla szczęścia, bo czyny krwawe spełnił. Zbyt długo się męczył. Może się zemścić na nieprzyjacielu. Zamiast walczyć siedzi przy niej. Nie powstrzyma krzyżaków od wojny. Chcą by ich poprowadził. Halban wzywa do czynu. Był nawet goniec z Rzymu i zebrało się rycerstwo. Ranek świt opuszczona przyłbica rycerz odchodzi.

IV UCZTA

Biesiada w dzień patrona 100 gości. Witold z Hetmanami –gość zakonu. Cieszy się z przyjęcia –nie takie były zwyczaje. Pieśni barda. Wallenroda dramat piosenki znużył innego barda! innej piosenki! Pieśń zaśpiewa Litewską. Śpiewak zestarzał się, nie miał, komu, gdy śpiewał o zdrajcach Witold zaczerwienił zapłakał i zmyślił się. Konrad Wallenrod rycerze! Żebrak przynosi piosenkę jak wdowi grosz. Książę litewski gość zakonu, kto nie zrozumie niech się oddali ŚPIEWA

Pieśń Wajdeloty

Wojna będzie na Litwie pojawiła się „dziewica śmierci” Wsie i zamki wojna i zniszczenie. Więcej zguby przyniosą Niemcy – krzyżowcy. Kraina zmienia się w mogiłę. O wieści gminna ty rzeko przymierza między dawnymi i młodszymi laty. Wieść gminna na straży pamiątek. Z pożaru pieśń ujdzie cała, powróci z miejsc i gór odległych. Wskrzesi zmarłą przeszłość –Jest mąż wielki niedaleko o nim słuchajcie Litwini starzec milknie ciekawość zupełna cisza

POWIEŚĆ WAJDELOTY

Skąd Litwini wracają z nocnej wycieczki niosą skarby jeńców spalą na stosach ofiarnych. 2 rycerze jadą bez trwogi. Stary i młody uciekli od Niemców. Młody chwytany, jako dziecko nie wie kom jest. Pamięta tylko dom ceglany w drewnianym mieście. Pożar, walka ojciec nie wrócił, krzyk matki pamięta wraca do niego jak echo. Została dusza litewska. Uciekał do wajdeloty starego. On podniecał zemstę przeciw Niemcom. Wieszczył, co mógł wąchał kwiaty polne z lubością –wspomnienia dzieciństwa. Starzec powstrzymywał, by nie uciekł na Litwę. Wolnym rycerzom wolno wybierać broń i pole. Stawać, gdy siły są równe. Podstęp top broń niewolników. Uciekł, jednak, gdy stanęli w polu. Córka Kiejstuta Aldona –piękna jak bóstwo –słucha opowiadania o zamkach zza Niemna. Rycerz mówi o chrześcijaństwie i Bogurodzicy Aldona zakochana. Zakochał się też Walter pojął Aldonę za żonę i został, bo był przydatny dal armii. Wojna krzyżacy oblegli Kowno i Kiejdany –padły Litwini ukryci po lasach. Kiejstut atakuje i cofa się od razu. On nie chce czekać na zdradziecką śmierć, wie jak skruszyć potęgę zakonu. Walter przegrana bitwa nad Rudawą i duże straty nie ma się gdzie ukryć. Kiejstut i Walter przebijają się. Musi porzucić żonę i spełnić swoje przeznaczenie. Jeden dzień pozostał z Aldoną –zauważyła, że uciekł. Poszła za nim do klasztoru.

* * *

Mistrz siedzi milczący. Komturowie pytają on pije, robi się groźny, rzuca płaszcz – gdzie koniec pieśni –sam zagra. Znam was głosicie nieszczęścia jak psów wycie –Rycerze! Ballada Alpuhara –zagra mauretańską. Upadek Maurów ich król przyszedł do Hiszpanów przyłączyć się, powitał przyniosła zarazę i zabił armię najeźdźców!

* * *

Dziś na Litwie sam Witold przychodzi oddać swój kraj i lud w ręce Krzyżaków. Konrad upił się i zasnął –wiedzieli, że nadużywa wina, ale tu przewrócił się i wstyd jest publiczny.

V

WOJNA Witold zdradził Krzyżaków i uciekł z listami od Mistrza wchodzi do zamków, jako sojusznik i wybija załogi, zabiera skarby i broń. Bulla na pogaństwo idą Krzyżacy, zdobywają kolejne obszary, Kowno i Wilno –mija jesień i zima wracają pobici i głodni –Konrad wszystkich zgubił: nie dostrzegał pułapek, źle oblegał Wilno i polował, gdy przymierali głodem. Sam dał się zaskoczyć i oblegany w obozie przez Witolda uciekł z pola walki. Wzywa radę. Trybunał w podziemiu sąd nad Konradem, 12 sędziów w maskach –czarne zbroje potwierdzono przypuszczenia –to nie jest Wallenrod. Był giermkiem podczas wyprawy do Palestyny. Pan zaginął, zginął? Giermek w przebraniu pana uciekł do Hiszpanii. Tam się wsławił, został zakonnikiem i mistrzem na szkodę zakonu. Był śledzony –na polowaniach spotykał się z Witoldem i po litewsku rozmawiał z Pustelnicą. Oskarżają o fałsz, zabójstwo, herezję i zdradę. Zaprzysięgli na krucyfiks BIADA 3 x – jednogłośnie potwierdzają wyrok.

VI

Konrad idzie do Aldony –pustelnicy wypełnił śluby. Nie chce dłużej żyć w obłudzie i jest niezdolny do walki. Chce uciec z nią do ich doliny, której czas nie zniszczył. Ona nie chce jest jak upiór i przysięgła, że nie opuści wieży. On widzi cień i słyszy BIADA z lochu. Wraca do niej za dnia. Chce pamiątki, na kwaterze żegna się Halbanem. Atak na bramę wypija truciznę. Halban chce żyć i opowiedzieć jego historię na Litwie. Zamiast spowiedzi rzuca płaszcz i depcze go, jako grzech. Umierając słyszy ostatni śmiertelny krzyk z wieży.

by Adam Mac Swan