Maria Konopnicka Miłosierdzie gminy


Ładna pogoda 9 ta na zegarze gminy Radca Storch oczekiwany przez ludzi. Jest w kawiarni Gehra z sedzią pokoju -wesołe rozmowy, śmiech. Woźny pozdrawia przechodzących przed sądem -czekają.

Dom wspólna własność i iwestycja gminy.

Radca już idzie -grupki przed gmachemdzielą się na interesownych (bliżej barierki) i ciekawskich.

Ludzie ubrani swobodnie -są u siebie. Gospodarze i rzemieślnicy czekają na biedotę do pracy! Żebrać nie wolno -gmina płaci za przyjęcie biedoty. Czasem po śmierci biedaka zostaje coś dla rodziny.

Radca -łysawy, przystojny, postawny ubrany wykwintnie. Ustawy gminy to chrześcijańskie miłosierdzie. Gmina przygarnia starców, kaleki, nędzarzy i wydziedziczonych.

Kurz Wunderli wprowadzony przez woźnego -stary, były tragarz. Mówią: to tylko skóra i kości. Kto go weźmie? NIEZADOWOLENIE się wzmaga. Co w zamian da gmina?

Gmina jest matką i żywicielką nędzarzy. Stary Kurz usmiecha się, patrzy jakby chciał powiedzieć: darmo chleba nie zjem. Płacze. Gospodarze go znają -nie nadaje sie do pracy. 82? on mówi 74 lata, sprawdzają zęby jak rusza rękami i jak maszeruje nie zginając nóg w kolanach -Śmiech -on już go nie słyszy, bo na sale wchodzi syn. On nie chce by syn licytował, może chce? Synowa zła i skąpa, ale umierałby wśród swoich! Widywałby codziennie wnuki.

Radcy sie spieszy, che zaczynać licytację: "kandydat znany, siły mu doppisują, do każdej lekkiej pracy sie nada. Pierwszy rzada 200 franków. Spór sąsiadów wspominaja starego Hanzle, który powiesił się z powodu żony Probsta (jędza) 185, 180, ale w swoim ubraniu na zimę, 160 jego syn z wnukiem. Człowiek jak rzecz zaczyna ciążyć. Nikt w gminie nie ma mu za złe, bo sam jest biedny. 155 Mayer! Dziecko krzyczy dziadziuś syn daje 150. 145 Mayer.

Syn nie może ryzykować wychodzi spory pytanie o kapotę -czy jego? NIE tylko połatana koszula i szczątki kamizelki. ECCE HOMO żarty i śmiechy. Postać odarta ze starych rzeczy, tylko Mayer nie śmieje się z innymi. Cofa słowo, radca mówi ie można. 200 ślusarz wchodzi Probst mleczarz, spóźniony bo parobek zachorował. Od 7 lat licytuje -starzec to najtańszy robotnik! 125 ! wychodzi i zpina starego Kundzla do wózka wraz psem pociągowym.

by Adam Mac Swan