Turold Pieśń o Rolandzie


I. Karol Wielki Cesarz 7 lat walczy w Hiszpanii. Zdobył wszystkie zamki i przyszedł pod Saragossę Król Marsyl Mahometowi służy i modli się do Apollina.

II. Marsyl w sadzie w Saragossie zatroskany. Przegrał z Karolem wzywa doradców, bo nie ma armii by się obronić.

III. Blankardyn radzi: daj Karolowi dary i zapewnij, że na Święty Michał stawisz się w Akwizgranie oddać mu hołd i przyjąć prawa chrześcijan, jeśli zechce daj też zakładników.

IV. Doradca Blankardyn z góry zakłada zdradę i śmierć zakładników. To cena za uwolnienie Hiszpanii (inni popierają poradę).

V. Karol wybiera 10 –ciu najprzebieglejszych doradców pod Kordową. Chce wysłać poselstwo, obiecuje ziemię i lenno. Zgadzają się pójść z gałązkami oliwnymi.

VI. Król Marsyl –poselstwo ma powiedzieć: „nie minie miesiąc, a Marsyl i 1000 lenników przybędą i przyjmą zakon chrześcijański, jeśli Karol zechce zakładników-dostanie ich”.

VII. Posłowie mają pojechać na białych mulicach, w złotej i srebrnej uprzęży, w rękach mają trzymać gałązki oliwne. Oszukają Karola.

VIII. Karol na czele 15 tys. zdobył Kordowę, rycerstwo wzięło łup. Odpoczywają Karol na złotym tronie siwa głowa, biała broda, szlachetna postawa. Zasiadł w sadze, z nim rada i Roland. Mędrcy grają w szachy i warcaby, młodzież walczy. Przybyli posłowie z pokłonem.

IX. Blankardyn sprawuje poselstwo. Dobrze mój Pan Marsyl rozpytał o wiarę, która zbawia i chce ją przyjąć. Posyła ci nieprzebrane dary i złoto na zapłacenie zaciężnej armii. Pośpieszy za tobą do Akwizgranu, do Francji –zaręcza mój pan. Karol wznosi ręce ku niebu i zastanawia się.

X. Karol pyta o rękojmię –zakładników oddam własnego syna! I innych godniejszych dostaniesz. Na Światy Michał Marsyl przyjedzie ochrzcić się. Karol mówi: może jeszcze być zbawiony.

XI. Karol o zachodzie słońca zatroszczył się o posłów i zwierzęta. Sam zasypia, dzień rozpoczyna od Mszy i jutrzni.

XII. Pod sosną wzywa radę i Rolanda

XIII. arol: Baronowie! Marsyl przysyła posłów i dary, chce przyjąć chrześcijaństwo. Rada –miej się na baczności.

XIV. Roland się sprzeciwia. Biada ci królu, jeśli uwierzysz! 7 lat walczymy. Podbiłem wiele miast i zostałem zdradzony. Marsyl posłał 15 pogan z gałązkami oliwnymi. Głosili pokój, ale odcięli głowy 2 hrabiom posłom. Oblegaj Sargossę i pomścij zabitych.

XV. Cesarz wysłuchał sprzeciwu siostrzeńca milczy. Odzywa się Ganelon. Biada ci, jeśli posłuchasz nieroztropnych i nie zawrzesz pokoju.

XVI. Naim siwy z długą brodą radzi tak samo jak Ganelon. Zwyciężyłeś w wojnie, zniszczyłeś zamki i ludzi. Skoro zdaje się na twoją łaskę i oddaje zakładników nie godzi się toczyć wojny –Dobrze gada!

XVII. Karol pyta, kogo posłać do Masyla i zgłasza się Naim –nie! Nie odeślę ciebie jesteś dobrym doradcą.

XVIII. Roland -ja pójdę! Oliwier i ja mogę iść –Żaden z was nie pójdzie.

XIX. Turpin Reimski Frankowie wiele wycierpieli mi daj rękawicę i laskę –Karol MILCZ i siadaj.

XX. Frankowie rycerze moi -mówi cesarz- wybierzcie mi barona. Roland mówi niech idzie Ganelon (Frankowie: zgoda) boi się i gniewa na Rolanda –będę ci szkodził, lecz wypełnię wolę króla. Roland nie dbam o twe groźby i ja mogę pójść.

XXI. Ganelon nie pójdziesz za mnie. Król rozkazuje pójdę, ale zemszczę się –Roland się śmieje.

XXII. Śmiech R boli Ganelona i wzbudza jego gniew do szaleństwa mówi do R nie kocham ciebie!. Do króla pójdę, jeśli chcesz.

XXIII. Pójdę do Saragossy i wiem, że na śmierć. Mam za żonę twoją siostrę i syna Boldwina –piękny i będzie wielkim rycerzem. Jemu przekazuję swoje ziemie i lenna –opiekuj się nim. Król masz miękkie serce, ale rozkazuję trzeba iść.

XXIV. Zbliż się Ganelonie. Frankowie cię wybrali. Weź laskę i rękawicę. Będę nienawidził za to R. Oliwiera, bo jest jego przyjacielem i 12 parów Francji. Cesarz –za bardzo się gniewasz. On chce listu żelaznego i wcześniej wyzywa wszystkich na pojedynek.

XXV. Ganelon boi się i upuszcza rękawicę Karola – to zły znak!

XXVI. Karol pobłogosławił Ganelonowi –on chce już iść –Poszedł.

XXVII. Na kwaterze przebiera się w najbogatszy strój, bierze miecz MURGLEJ i konia Taranta. Wielu rycerzy chce iść z nim –nie zgadza się, prosi by opiekowali się jego synem. Oni nie pochwalają wyboru R

XXVIII. Ganelon dociera do posłów i saracenów –rozmawia z Blankardynem. Czego Karol chce tutaj zdobył już tak wiele miast?

XXIX. Blankardyn ci, którzy doradzają Karolowi rozlew krwi szkodzą swemu panu. Ganelon –tylko R –ktoś go zabije.

XXX. Blankardyn R jest godny nienawiści, bo chce zniewolić wszystkich królów. Na kogo on liczy? Na Francuzów! Tak go kochają –dostają od niego dary. Karolowi daje to, czego chce.

XXXI. Postanawiają zabić R docierają z poselstwem pod sosny do obozu Marsyla.

XXXII. Blankardyn mówi Marsylowi, że dopełnił poselstwa u Karola. Pochwalił Boga i przysłał Ganelona znakomitego Barona -wysłuchaj go!

XXXIII. Poselstwo brzmi: przyjmij wiarę chrześcijańską, oddaj połowę Hiszpanii w lenno. Jeśli nie pojmanego stracimy niegodnie w Akwizgranie. Marsyl wściekł się –chce uderzyć posła!

XXXIV. Marsyl sięga po broń Ganelon wysuwa miecz poganie chcą przeszkodzić walce.

XXXV. Uspokoili Marsyla -przywiódłbyś nas do zguby! Ganelon nie boi się walki –stoi bez płaszcza to szlachetny baron.

XXXVI. Niesłusznie się gniewasz Karol zdecydował. Współwładcą będzie R., Jeśli nie to wsadzi cię na juczne bydle i straci niegodnie w stolicy.

XXXVII. Marsyl blady z gniewu łamie pieczęć na liście czyta wspomnienie zabitych posłów i żądanie by Algalif był zakładnikiem. Syn Marsyla chce się bić Ganelon oparty o sosnę jest gotowy!

XXXVIII. Marsyl w sadzie z radą Blankardyn ułożył się z Ganelonem i przyprowadził go –planują zdradę

XXXIX. Ganelon przyjmuje przeprosiny i bardzo bogaty podarunek sobolowe futro.

XL. Opowiadaj o Karolu –szlachetny pan z łaski Boga to też znak.

XLI. Marsyl –jest on stary i przestanie wlaczyć-NIGDY! dopóki żyje R jego siostrzan najważniejszy z rycerzy, wraz z Oliwierem i 12 parami to jego przednia straż 20 tys. konnych. Karol jest bezpieczny i nie boi się nikogo.

XLII. powtórzenie XLI

XLIII. Dajcie Karolowi, czego on chce! Odejdzie a tylną straż Rolanda i Oliwiera zabijecie –przejdzie mu ochota do walki. Otwarta wojna byłaby szaleństwem.

XLIV. Jak zgubić R? Ganelon podpowiada w wąwozach Cizy poślij 100 tys. pogan wielu zginie w pierwszej i drugiej bitwie, ale R zginie Nie będzie więcej wojny.

XLV. Marsyl mając nadzieje na śmierć R całuje Ganelona i śle mu dary.

XLVI. Ganelon zaprzysiągł zdradę! na relikwię swego miecza

XLVII. Marsyl przysięga na Koran, który położył na tronie z kości słoniowej

XLVIII. Saracen Waldobron daje Ganelonowi swój cenny miecz i jego znak.

XLIX. Potem Klimoryn daje za to samo swój hełm

L. Królowa Bramimonda dała jego żonie 2 naszyjniki

LI. Malokit -skarb dla Karola i zakładnicy przygotowani

LII. Marsyl: Ganelonie opowiedz o moim bogactwie Karolowi i spraw by R był tylnej straży dam ci wielkie skarby teraz i przysyłam 10 mułów objuczonych złotem –jest późno muszę jechać. Ma klucze do miasta.

LIII. Cesarz w Galnie, Ganelon przybywa o świcie.

LIV. Ganelon zdaje sprawę przed Karolem i radą: Mówi, że Agalif zginął podczas burzy na morzu. Jest ugoda. Ganelonie dobrze mi służyłeś. Nagroda cię nie minie. 1000 trąb zwijają obóz wracają.

LV. Karol zakończył wojnę. Na znak Rolanda Frankowie wracają do siebie 400 tys. pogan jedzie gotowych do walki o świcie. Francuzi w obozie nie wiedzą o tym.

LVI. Karola nękają sny w wąwozie Cizy. Ganelon strzaskał jesionową włócznię Karola o drzazgi poleciały ku niebu, ale spał dalej.

LVII. Sen drugi w Akwizgranie atakują go dzikie zwierzęta 2 niedźwiedzie i, lampart i chart, który broni Karola. Karol śpi dalej.

LVIII. Dzień –Karol pyta, kto poprowadzi tylną straż? Ganelon mówi Roland! Ten pyta, kto poprowadzi przednią straż Ogier Duński.

LIX. R poprowadzi straż tylną dobrowolnie odpowiada po rycersku. Karol nic na tym nie straci.

LX. Znieważony R mówi do Ganelona łajdaku! myślałeś, że upuszczę rękawicę ze strachu jak ty wypuściłeś laskę Karola?

LXI. Karol płacze R prosi o łuk, pokaże, że się nie trzęsie ze strachu.

LXII. Naim radzi by Karol dał R łuk, jako tęgą pomoc!

LXIII. Karol chce dać mu połowę wojska! R nie przyjmuje bierze tylko 20 tys. Póki żyję Królu nie musisz się lękać. Idź na przeprawę.

LXIV. Najdzielniejsi stanęli przy R w liczbie 20 tys.

LXV. Gottier z Hum wiedzie 1000 rycerzy na wzgórza by chronić Karola. Almarys z Belferny wyda im okrutną bitwę

LXVI. Francuzi wchodzą do swojej ziemi Gaskonii. Są szczęśliwi na myśl o swoich rodzinach. Karol płacze myśli o Rolandzie.

LXVII. 12 parów z 20 tys. wojska zostało w Hiszpanii bez trwogi. Karol odpowiada Naimowi przez Ganelona Francja zniszczeje miałem sen!

LXVIII. Karol Wielki płacze 100 tys. Francuzów z nim. Lęk Ganelon zdradził 12 rycerzy podejmie walkę.

LXIX. Bratanek Marsyla chce uderzyć pierwszy na R. dostaje zakaz.

LXX. Korsalis król Barbarii czarnoksiężnik z krain zagłady chce wydać walkę R.

LXXI. Kolejne złorzeczenia i natrząsanie się z Karola

LXXII. Kolejne złorzeczenia i natrząsanie się z Rolanda i Karola

LXXIII. Następne pysznienia się i przechwałki.

LXXIV. Inni zaczynają bluźnić Świętemu Piotrowi chcą śmierci R.

LXXV. Śmierć naznaczyła wszystkich 12 parów na zgubę.

LXXVI. Poprowadzili ich przez wąwozy i parowy by napaść na Rolanda i zabić jego 12 parów –zdrajcy najgorsi.

LXXVII. Kolejno najwięksi, najpotężniejsi i krzyczą głośniej, który zabije R i zdobędą Saint Denis

LXXVIII. Jeden nawet ma miecz, którym zdobędzie Durendala –miecz R.

LXXIX. Zbroją się poganie 1000 trąb gra jadą szeregami. Dzień jest jasny Oliwier i Roland spodziewają się bitwy. Muszą tu wytrwać by nie pohańbiono ich w pieśni.

LXXX. Oliwier widzi ogrom armii saracenów i zdradę Ganelona. Roland nie pozwala mówić o na Ganelona.

LXXXI. Oliwier opowiada Francuzom, że wojska pogan są nieprzeliczone.

LXXXII. Oliwier mówi, że to będzie wielka bitwa! Hańba tym, którzy uciekną.

LXXXIII. Oliwier widząc przewagę Hiszpanów chce, by R zadął w róg i sprowadził Karola. R odmawia –jest gotowy na krwawą bitwę.

LXXXIV. R drugi raz odmawia sprowadzenia pomocy.

LXXXV. R trzeci raz odmawia by nie zhańbić swego imienia.

LXXXVI. Przewaga Hiszpanów jest tak wielka, że nikt nie zarzuci im niesławy. Im lepsza bezie bitwa tym bardziej cesarz ich pokocha.

LXXXVII. Mężny jest R, Oliwier roztropny mówi, że ta bitwa to ich koniec, ale nie boi się niczego.

LXXXVIII. R pewny, że będzie bitwa staje się pyszniejszy od lwa mamy 20 tys. Francuzów i nie ma tchórzy. Walczmy mieczem i włócznią. Kto mnie pokona powie, że to miecz wielkiego wasala?

LXXXIX. Jest z nimi Turpin arcybiskup upomina Francuzów przed śmiercią w obronie chrześcijaństwa i odpuszcza im grzechy –pokuta: tęgo walić.

XC. Po błogosławieństwie poprawiają rynsztunek R przyznaje racje Oliwierowi –Ganelon nas zdradził. Marsyl kupił nas za złoto, ale odbierze tylko mieczem.

XCI. R na Weilantyfie w zbroi z proporcem białym wraca z Oliwierem i groźnie patrzą na Hiszpanów, Łagodnie na Francuzów ci poganie przyszli tu po męczeństwo.

XCII. Oliwier –nie czas na gadanie! Nie wezwałem Karola, który nie przybędzie! Mężnie ruszajcie na pogan. Przywołajcie okrzyk wojenny Karola MONTJOIE rozpoczyna się bitwa.

XCIII. Siostrzan Marsyla Aerlot złorzeczy Karolowi R rozrywa go w pierwszym ataku. Dziś Francja nie straci swej chwały. Bijcie się!!!

XCIV. Oliwier rozrywa Falserana brata Marsyla MONTJOIE

XCV. Arcybiskup Turpin rozrywa Korsalisa z Barbarii –Karol może zawsze nas ocalić nie uciekamy i walczymy dalej Montjoie

XCVI. Geryn rozrywa Malprymisa z Brygalu

XCVII. Gerier zabija Emira –Oliwier dobra nasza. Bitwa trwa.

XCVIII. Samson zabija almanzora

XCIX. Anzeis zabija Turgisa z Tortelozy.

C. Engelier Gaskończyk z Bordo zabija Eskremisa z Walterny

CI. Otto zabija Esturgana

CII. Beranżer zabija Estramarysa

CIII. Margarys kruszy tarczę Oliwiera nie rani go i rogiem przywołuje swoich.

CIV. R skruszył włócznię sięga Durendala i zabija Szernubla

CV. R wysiekł pogan przed sobą topi miecz we krwi za nim ruszają Oliwier, Turpin ich błogosławi. Montjoie.

CVI. Oliwier z rozłamanym drzewcem zabija Malona Turgisa i Esturgala. R mówi nie czas walczyć patykiem weź swój miecz Hauteclaire- do tej pory nie mógł go wydobyć miał za dużo roboty.

CVII. Oliwier mieczem przecina Justyna wraz z koniem. Za takie ciosy cenie nas cesarz Karol Montjoie.

CVIII. Geryn na Sorelu i Gerier na Jeleniu zabijają Tymozela. Arcybiskup czarnoksiężnika Sygnorela strącił do piekła –to kara!

CIX. Bitwa coraz gorętsza ciosy cudowne ginie wielu za to powieszą w Akwizgranie Ganelona.

CX. Poganie giną tysiącami. Kto nie ucieka ten ginie? We Francji straszna burza i zamieszanie w przyrodzie. Pioruny, ziemia drży to Sądny Dzień –Koniec Świata? To żałoba z powodu śmierci R.

CXI. Francuzi zabili 100 tys. pogan aż przybywa Marsyl.

CXII. Marsyl wiedzie armie 20 szyków jeszcze większa będzie bitwa zdradzono nas, ale nie trzeba, by o nas źle mówiono w pieśni.

CXIII. Marsyl widzi męczeństwo swoich, grają rogi rusza Albisem czarownik kocha mord i zdradę to heretyk. Turpin chce walczyć.

CXIV. Turpin zaczyna bitwę na duńskim koniu i zabija Albisema –Pastorał nie przyniósł wstydu.

CXV. Panowie nie cofajmy się zginiemy i tu doczekamy końca Montjoje!

CXVI. Klimboryn saracen przyjaciel Ganelona zabija Engeliera z Gaskonii –straciliśmy wielkiego rycerza.

CXVII. R wzywa Oliwiera widzieli śmierć Engeliera. Oliwier chce go pomścić i Zabija Klimboryna potem Alfajna Eskorbalai innych R bijesz jak rycerz dobrze mieć takiego druha u swego boku.

CXVIII Woldabron, który pasował Marsyla na rycerza, żeglarz, który zdradą podbił Jerozolimę, przyjął przysługę Ganelona i dał mu skarb zabija Samsona. Żałoba, po wielkim baronie.

CXIX. R cierpi po śmierci Samsona –zabija Waldabrona wraz z koniem. Do pogan mówi: pycha idzie za wami i krzywda

CXX. Malikant Afrykanin zabija Anzeisa to wielka strata dla Francuzów.

CXXI. Malikanta zabija arcybiskup Turpin.

CXXII. Grandwin syn Kapuela z Kapadocji zabija Geryna wraz z nim Geriera, Berenżera i Wita z Antonin wreszcie Astorga. To pomór na Francuzów.

CXXIII. R wyzywa Grandwina widząc jak wielu Francuzów zabił.

CXXIV. R zabija przeciwnika

CXXV. Francuzi walczą zaciekle, krew płynie strumieniami poganie wołają Marsyla na pomoc.

CXXVI. Saraceni cofają się i oddają pole.

CXXVII. R i Oliwier podziwiają Turpina Francuzi na nowo zaczynają bitwę. Pięknie widzieć R i Oliwiera. Zabili więcej niż 4 tys. Wytrzymali 4 ataki w 5 -tym wyginęli wszyscy poza 60 –cioma drogo sprzedali życie.

CXXVIII. R widzi rzeź swoich jak prześlemy wiadomość Oliwier odpowiada: nie wiem.

CXXIX. R –zatrąbię w róg Oliwier –zatrąb ręce mamy już okrwawione.

CXXX. Nie zadmij ci, co zginęli nie zhańbili się w walce Ja już nie ujrzę Ody i nie spocznę w jej ramionach

CXXXI. Oliwier wściekły na R to twoja wina płochość. Karol wróciłby i pobilibyśmy Marcela. Nie będzie miała Francja z nas pożytku. Dziś koniec naszej przyjaźni –śmierć -to będzie ciężkie rozstanie.

CXXXII. Arcybiskup uśmierza kłótnię. Róg R już nas nie ocali! Zatrąbcie by naszych ciał nie szarpały dzikie zwierzęta. DOBRZE POWIEDZIAŁEŚ

CXXXIII. R dmie w róg. Karol –nasi ludzie wydają bitwę. Ganelon się sprzeciwia.

CXXXIV. R dmie skroń mu pęka głos rogu z oddali Naim to R! Frankowie potwierdzają Karol jest pewny to bitwa! Ganelon nie ma bitwy –to jakaś igraszka.

CXXXV. Karol i Naim pewni, że to duża bitwa! Ten, który cię zdradził mówi, że nie! Uzbrój drużynę i jedź R jest w rozpaczy.

CXXXVI. Francuzi szykują się do bitwy, ale za długo czekali.

CXXXVII. Wściekły Karol oddaje Ganelona pod straż kuchtów.

CXXXVIII. Francuzi jadą z modlitwą nie zdążą na czas!

CXXXIX. Karol zły Francuzi cierpią, bo nie biorą udziału w walce. Boże, co za baronowie tych 60 –ciu.

CXL. R patrzy z góry na pobitych druhów, wspomina Francję, przyzywa Oliwiera do beznadziejnej walki.

CXLI. R wraca do walki zabija 25 i rozpędza pogan przed sobą, Arcybiskup go podziwia, bitwa rozpoczyna się na nowo.

CXLII. Nie będą brać jeńców. Frankowie są jak lwy Marsyl zabija czterech parów R go kaleczy w prawą rękę i zabija jego syna 100 tys. pogan ucieka.

CXLIII. Marsyl uciekł został Margalis z Kartaginy z 50 tys Etiopów. R hańba temu, kto nie sprzeda życia drogo. Tu zginiemy zabijmy 15 –tu za jednego.

CXLIV. R dziś umrzemy! Oliwier hańba najopieszalszemu –Szarża.

CXLV. Margalis przeszywa Oliwiera.

CXLVI. Oliwier umierając zabija Margalisa i prosi R o pomoc.

CXLVII. Oliwier umierając walczy jeszcze Montjoie woła R do siebie.

CXLVIII. R przy Oliwierze mdleje na koniu.

CXLIX. R zemdlony Oliwier wykrwawia się nie poznaje już R i uderza go, ale nie rani. Oliwier umiera blisko swego towarzysza

CL. Oliwier zsiada z konia wyznaje winy, błogosławi Karola i Francję oraz R –umarł Roland płacze!

CLI. R mdleje na koniu wspomina druha.

CLII. Gdy R się ocknął bitwa już się kończy. Walczą jeszcze arcybiskup i Gotier z Hum cofa się, R jedzie im na pomoc.

CLIII. R zabija 20, Gotier 6, arcybiskup 5 walczą Hiszpanie atakują.

CLIV. Giną Turpin i Gotier

CLV. Turpin umierając znajduje R i walczy dalej. Wokół niego Karol znajdzie 400 saracenów rannych lub zabitych –tak podaje kronikarz obecny przy bitwie.

CLVI. R ostatni raz dmie w róg –słabo. Karol wie, że umiera 60 tys. trąb gra. Poganie widzą, że Karol wraca.

CLVII. Poganie muszą zabić R nim Karol wróci.

CLVIII. R walczy u boku umierającego Turpina. Karol wraca –pomści nas!

CLIX. powtórzenie CLVIII

CLX. Poganie przeklinają dzień narodzin. Tylu ich zginęło. Karol wraca już słychać Montjoie. R pokaleczony traci konia –poganie uciekają.

CLXI. Poganie uciekają R nie może ich ścigać zdejmuje Turpinowi hełm i opatruje mu rany. Układa umierającego na trawie, idzie zbierać zabitych druhów.

CLXII. Znalazł Iwora i Iwona, Engeliera Gaskończyka, Geryna i Geriera, Beranżera i Atona, Anzeisa i SamsonaGerarda z Rusylonu. Turpin płacze widząc zabitych towarzyszy Błogosławi i wzywa miłosierdzie Boże sam umiera.

CLXIII. R odnajduje Oliwiera i układa go na tarczy. Płacze z Turpinem Nie było lepszego rycerza na ziemi

CLXIV. R znów mdleje, Turpin cierpi

CLXV. Turpin idzie do strumienia po wodę, ale umiera

CLXVI. R się ocknął Turpin umierając modli się umiera.

CLXVII. R modli się za Turpina –był jak prorok.

CLXVIII. R czuje, ze umiera krwawi. Modli się za swoich parów potem do Gabriela za siebie. Bierze róg i Durendala układa się pod pięknym drzewem na murawie wśród 4 głazów omdlewa.

CLXIX. Tam czeka ukryty saracen, który udawał trupa chce zabrać umierającemu miecz i zanieść go do Arabów.

CLXX. R przytomnieje i zabija wroga rogiem, który pęka.

CLXXI. R umierając chce skruszyć Durendala o skałę, ale nie ma już siły.

CLXXII. R wspomina historię swego miecza.

CLXXIII. wie, że nie skruszy miecza, wspomina jego relikwie.

CLXXIV. R układa się tak, by Karol wiedział, że zwyciężyli. Żałuje za grzechy.

CLXXV. R umiera aniołowie zstępują ku niemu.

CLXXVI. R umarł jego duszę Bogu zaniosą Gabriel i Michał

CLXXVII. Karol na polu walki w Rosewal szuka R i 12 parów Naim się nad nimi lituje 20 tys. mdleje

CLXXVIII. Jadą ścigać Hiszpanów inni zbiorą zabitych Francuzów

CLXXIX. Karol prosi Boga, by zatrzymał słońce, gdy będzie ścigał Hiszpanów.

CLXXX. Cud nastąpił ścigają Hiszpanów aż do Ebro, tam uciekający się potopili.

CLXXXI. Karol widzi, że poganie są pobici i zebrał wielki łup rozbija obóz.

CLXXXII. Obóz, odpoczynek nie rozstawia straży.

CLXXXIII. Karol odpina swój miecz Radosny z relikwiami włóczni, która przebiła bok Chrystusa. Od nazwy miecza zawołanie Montjoie.

CLXXXIV. Karol cierpi w żałobie zasypia.

CLXXXV. Przy Królu z Bożego rozkazu Gabriel zsyła sen o bitwie.

CLXXXVI. Karol ma drugi sen o niedźwiedziach i charcie

CLXXXVII. Marsyl uciekł do Saragossy, traci krew z powodu rany. 20 tys pogan przeklina swoich bogów i kruszy ich posągi.

CLXXXVIII. Marsyl ranny, Bramimonda w rozpaczy, chce by emir zabił Karola.

CLXXXIX. 7 lat walczył Karol z saracenami, którzy przybyli na pomoc Marsylowi. Emir zebrał ogromną flotę w Aleksandrii.

CXC. Wieść o pomocy dochodzi do Marsyla.

CXCI. Rankiem flota rzekami wpływa do Saragossy.

CXCII. Poganin Baligant złorzeczy Karolowi wypędzi Francuzów z Hiszpanii i Francji.

CXCIII. Wyprawi się do Akwizgranu do Marsyla wysyła posłów.

CXCIV. Posłowie widzą rozpacz pogan w Saragossie.

CXCV. Posłowie pozdrawiają w imię bóstw. Bramimonda bluźni i przyzywa śmierć.

CXCVI. Baligant będzie bronił Marsyla Karol wyda im bitwę i nie ucieknie.

CXCVII. Marsyl ucisza żonę, umiera i stracił syna, oddaje emirowi Hiszpanię niech jej broni. Zanieście Baligantowi klucz do Saragossy Nich pokona Karola.

CXCVIII. Karol jest 7 mil stąd nad Ebro.

CXCIX. Posłowie opowiadają Baligantowi o bitwie i klęsce –szaleje z żalu.

CC. Posłowie mówią Karol jest 7 mil stąd –wydamy bitwę Baligant ponagla do zemsty.

CCI. Emir przekazuje komendę Gamalfinowi. Sam jedzie do Saragossy tu wita go Bramimonda.

CCII. Marsyl wstaje podpiera się na widok Baliganta oddaje mu kraj, który zgubił. Wściekły emir jedzie walczyć.

CCIII. Karol wstaje o świcie i jedzie do Rosenwal.

CCIV. Karol na polu bitwy szuka R –czy jest ułożony w stronę Hiszpanii jak zwycięzca?

CCV. Cesarz na widok Rolanda omdlał.

CCVI. Karola podtrzymują Naim, Acelin, Gotfryd i Henryk. Karol mówi moja chwała chyli się ku schyłkowi –mdleje.

CCVII. Karol cierpi, rwie sobie włosy 100 tys. Francuzów zalało się łzami.

CCVIII. Karol dalej rozpacza będzie dalej wspominać przed klasztorem w Laon

CCIX. To samo w Akwizgranie.

CCX. Naim -Karol srodze cierpi.

CCXI. Gotfryd pochowajmy naszych we wspólnym grobie.

CCXII. Gotfryd chce wrócić pochowaj zmarłych. Na sygnał kapłani zapalają mirrę, i tymianek.

CCXIII. Karol każe otworzyć ciało Rolanda, Oliwiera i Turpina. Serca otoczyć jedwabnym całunem i złożyć w trumnach z białego marmuru. Ich ciała złożyć na wozy.

CCXIV. Karol chce wracać, ale widzi Baliganta z wielkim wojskiem.

CCXV. Na ten widok zakłada zbroję i pierwszy puszcza się galopem w imię Boga na oczach 100 tys.

CCXVI. Frankowie gotowi do bitwy drogo sprzedadzą śmierć R.

CCXVII. Rabel i Ginemant zajmują miejsce R i Oliwiera. Mają ze sobą 15 tys. młodzieży. panowie Gebwin i Laurenty poprowadzą 15 tys. Diuk Naim i hrabia Zozeran ustawiają ich do bitwy.

CCXVIII. 3 szyk to Bawarczycy 20 tys. pod wodzą Ogiera Duńskiego

CCXIX. 4 szyk Herman diuk Tracki z Alemanami 20 tys.

CCXX. 5 szyk Normanowie 20 tys. ze Starym Ryszardem.

CCXXI. 6 szyk 30 tys Brytów z Eudonemz Naulanem, Tybaldem i Ottonem.

CCXXII. 7 szyk Pnatwenowie i baronowie owerniaccy 40 tys. rycerzy z Żozeranem i Godzelmem.

CCXXIII. 8 szyk Flamandowie i Fryzowie z Ranboltem i Hermanem

CCXXIV. 9 szyk Lotaryńczycy i Burgundowie 50 tys. _Tiery z Aragonii

CCXXV. 10 szyk baronowie francuscy 100 tys. Montjoie –prowadzi ich Gotfryd Andegaweński -niesie sztandar Oriflamy

CCXXVI. Karol się modli zsiadł z konia błogosławi jazdę pomścijcie R

CCXXVII. aligant się cieszy, wie od posłów, że Karol nie ucieknie.

CCXXVIII. Saracenowie są gotowi do walki.

CCXXIX. Karol nie ma już R z nami nie wygra.

CCXXX. Syn Balaganta Malpramis chce zadać pierwszy cios.

CCXXXI. Zgoda, jeśli zwyciężysz dam ci kawał kraju.

CCXXXII. Saraceni jadą 30 mocnych chorągwi. W imię Mahometa wygramy!

CCXXXIII. Jeszcze 10 chorągwi z innych narodów

CCXXXIV. 10 następnych Kronikarz podaje 30 chorągwi poganie jadą odważnie walczyć.

CCXXXV. Poganie niosą znaki zaczynają się złorzeczenia. Boże chroń Karola – Francuzi.

CCXXXVI. Prowadź chorągwie, ale 3 zostaw mój synu dla mojej obrony (Baligant).

CCXXXVII. Baligant rozpoczyna bitwę na równinie. Montjoie trąbią rogi -bitwa.

CCXXXVIII. Błyszczą zbroje Karol walczy Baligant rusza też.

CCXXXIX. Karol sam prowadzi jazdę przeciw Baligantowi jego znakiem jest smok.

CCXL. Jasny dzień Rabel i Gwinemant ruszają do ataku na kopie.

CCXLI. Rabel atakuje i zabija Torleja króla perskiego.

CCXLII. Gwinemant zabił króla lutyckiego

CCXLIII. Malpranis zabija wielu Francuzów Baligant dumny ze swego syna –dobrze walczy.

CCXLIV. Emir zagrzewa swoich do walki bitwa jest krwawa.

CCXLV. Emir obiecuje skarby i lenna najdzielniejszym.

CCXLVI. Karol porwał swe szyki do walki za wiarę i by pomścić zabitych.

CCXLVII. Maltramis zabił wielu Francuzów –jego zabija diuk Naim.

CCXLVIII. Kanabej brat emira zranił Naima.

CCXLIX. Karol zabija Kanbeja ratuje swego diuka.

CCL. Obok nich walczy 20 tys. Francuzów.

CCLI. Emir zabija Gwinemanta, Gebwina, Loranta i Ryszarda Starego zagrzewa pogan.

CCLII. Bitwa trwa do wieczora.

CCLIII. Emir szuka zabójcy syna i brata

CCLIV. Emir radzi się Jangleja czy wygramy? Zginąłeś Baligancie wezwij, kogo możesz nawet olbrzymy nie ociągaj się.

CCLV. Emir przywołuje rogiem wojska zabili 7 tys. Francuzów.

CCLVI. Ogier przywołuje Franków i ich wodzów napadają na pogan.

CCLVII. Ogier zabija pogan wraz z Naimem i Gotfrydem Andegaweńskim zdobywają sztandary i znaki Baligant widzi, że nie wygra.

CCLVIII. Okrzyki bojowe Szacowny emir i Montjoje Karol starcie wodzów nikt nie przerwie tej walki.

CCLIX. Wodzowie walczą ze sobą tarcze są rozbite nikt nie przerwie tej walki.

CCLX. Obrażają się nawzajem walczą dalej.

CCLXI. Karol ranny jest z nim Archanioł Gabriel; „wieki królu, co czynisz”.

CCLXII. Karol wie, że nie umrze zabija Emira –Montjoie jest z nim Naim –poganie uciekają.

CCLXIII. Poganie uciekają pomścijcie się za naszą żałobę.

CCLXIV. Pogoń trwa aż od Saragossy Marsyl płacze z żalu po śmierci emira oddaje duszę bogu.

CCLXV. Pogan wybito Karol zwyciężył rozbił bramy i zajął Saragossę –Bramimonda oddała mu wieże.

CCLXVI. Wieczór grabież domów, synagog i meczetów. Niszczą bałwany i miejsca czarów prowadzą pogan do chrzcielnic przemocą. Królową, jako brankę zabierają by ochrzciła się z miłości.

CCLXVII. Karol rankiem osadza na wieżach załogi i wraca do Francji zostawia w kościołach bogate dary. Zaczyna sad nad Ganelonem

CCLXVIII. W Akwizgranie Oda czeka na Rolanda w rozpaczy umarła z żalu.

CCLXIX. 4 hrabiny niosą jej ciało do klasztoru.

CCLXX. Karol w Akwizgranie, Ganelon w kajdanach związany. Na placu biją go słudzy.

CCLXXI. Sąd Karola i wasali nad Ganelonem w kaplicy

CCLXXII. Zdradził R, Oliwiera i 12 parów dla pieniędzy. Ganelon skarży R za krzywdy majątkowe – Karol osądźcie go –będziemy nad tym radzili.

CCLXXIII. W obliczu Karola Ganelon stoi prosto 30 tu krewnych zaręczyło za niego. Roland skazał mnie na śmierć i cierpienie posyłając do Marsyla! Zdołałem się ocalić przez zręczność. Wyzwałem ich wszystkich na pojedynek Karol słyszał –będziemy nad tym radzili.

CCLXXIV. Jeden krewny Pinabel jego posłuchają –Pinabel grozi pojedynkiem każdemu, kto oskarży Ganelona o zdradę. Wdzięczność oskarżonego.

CCLXXV. Nie chcą walczyć z Pinabelem poza Tierym bratem Gotfryda.

CCLXXVI. Baronowie proszą Karola by uniewinnił Ganelona, bo to potężny pan Karol jesteście zdrajcami

CCLXXVII. Karol cierpi aż wstaje Tiery brat Gotfryda –nawet gdyby R zawiniłby na twojej służbie. Ganelon jest zdrajcą i zbrodniarzem powinien być powieszony. Miecz potwierdzi sąd.

CCLXXVIII. Pinabel wyzywa na pojedynek Tierego 30 krewnych, jako zakładników.

CCLXXIX. Tiery podaje rękę Karolowi będą walczyć na placu wydzielonym Ogier zaniósł wyzwanie sięgają po oręż.

CCLXXX.Rozgrzeszenie przed walką.

CCLXXXI. Walczący baronowie strącają siebie nawzajem z koni na ziemię.

CCLXXXII. Walczą pieszo, Karol modli się by zajaśniała prawda.

CCLXXXIII. Pinabel wzywa Tierego by się poddał –Hańba mi, jeśli ustąpię.

CCLXXXIV. Wolę zginąć niż cierpieć hańbę. Pinabel- nie poddam się walczmy na śmierć.

CCLXXXV. Pinabel ranił Tierego.

CCLXXXVI. Sąd Boży śmierć Pinabela! Skazał Ganelona i krewnych, którzy za niego ręczyli

CCLXXXVII. Karol, Naim, Ogier, Gotfryd i Wilhelm biorą Tierego na ramiona. Karol ociera krew płaszczem z gronostajów wracają do Akwizgranu sąd nad Ganelonem.

CCLXXXVIII. anelona i zakładników stracić za zdradę i kłamstwo. Powiesić na drzewach.

CCLXXXIX. Ganelona rozwłóczyć końmi za zdradę.

CCXC. Królowa Hiszpanii przyjęła chrzest i pod imieniem Julianna stała się chrześcijanką.

CCXCI. Karol położył się z Bramimondą. Gabriel kazał mu wezwać wojska i iść do ziemi birskiej do króla Wiwiana obleganego przez pogan.

Tu kończy się pieśń spisał Turod

by Adam Mac Swan