Eliza Orzeszkowa Porcelanka


Wieczór w eleganckim pokoju na stoliku, książki wokół białego kwiatu o płatkach przypominających porcelanę. Biały, na wysokiej łodydze, na dole stokrotki o różowych płatkach wesołe, zdrowe, rumiane.

Walentyna Kamińska młoda i piękna( wysoka, szczupła delikatna, czarne włosy), oczy znużone, wpatruje się w zamykający się o zachodzie słońca kwiat – BEZ SŁOŃCA NIE MOŻE ŻYĆ!

Służący zapowiada- p. Bronisław Granicz – PROSIĆ, Wstaje szeleszcząc jedwabiem sukni – ruch i zatrzymanie CZEKA! Mężczyzna niewysoki, niemłody i niepiękny, ubrany wytwornie, kipi życiem – poeta i publicysta. Pyta ją o męża – Julian na zebraniu – on mówi Ambicja! Taniec wokół Złotego Cielca! Współczuje jej! Sympatia i drżenie serca wrażliwego człowieka. Zdziwienie Porcelanka rozwija kwiat!!! Ona posłała po niego, chce być szczera – do tej pory milczała, bo jej dusza nie jest z tych lekkich. Zaśmiała się, podzieli się brzemieniem z przyjacielem. Szczęście, jeśli się kogoś kocha. Serce przyjaźni, bez uderzeń nie żyje! Całuje jej rękę – czuł tajemnicę, gdy się spotykali ona jest jego pokrewną duszą! Myślał o niej i dziwił się jej mężowi goniącemu za pieniędzmi! Jej oczy płoną, szepty, zapewnienia – PECETA CONVENTA podają sobie ręce, on ją przytrzymuje - ręka poetki, liść lilii – rumieniec – odwraca wzrok w stronę Porcelanki, która rozwija płatki, ale jeden pociemniał na końcu. On ogląda obraz na ścianie i wspomina rozmowy kobiet o niej – ‘Biedna Walentyna’ itp. Ona nie cieszy się z bogactwa. Patrzą sobie głęboko w oczy – jej płoną, on nie może się nasycić Idealistka nie może nasycić się rzeczami możliwymi!

JAK WIATR NAD POLEM WOLNA. Ubiegłoroczny karnawał spędziła na wsi ON WIE o d jej przyjaciółek. Suknie balowe nie dziel ą z nią najskrytszych myśli cierpi na balach. Woli słuchać, jak śnieg pada zamiast sań i kuligów. PIEŚŃ BIAŁA (ON TRZYMA JEJ DŁOŃ). ONA wspomina swego ojca bohatera, jego wspomnienia i młodzieńcze ideały. Wspomina szczęśliwe dzieciństwo i opiekuje się chorą matką. NOSTALGIA – w tym czasie rdzawa plama na płatku Porcelanki powiększa się! Uczyła się, ale ze względu na rodziców nie wyjechał w dalekie kraje. Pomoc ludziom, ale filantropia brzydzi jej męża (odprawia biednych, bo roznoszą zarazki, a datki to premia dla niedołęstwa). Zrywa się on siedział blisko niej, dotknął jej włosów – poruszyło to jej nerwy. Porcelanka ma już wiele plam rdzawych. Nie ma talentów artystycznych, nie ma dzieci ŻYCIE MA PUSTE! ON przyjechał do miasta, miała nadzieję, że zostanie jej mistrzem SZCZĘŚLIWA! ON całuje jej ręce, ONA nie broni się, przytula się do niego, oparła głowę na ramieniu – POCAŁUNEK, potem krzyk NIE!

Nie tego chciała, on ją źle zrozumiał MILCZĄ ona zawstydzona. On wstydzi się swego zachowania – spotkał bratnią duszę i zapomniał się – ONA istota niebieska samotna na ziemi zasługuje na jego szacunek!!! Ukłonił się i odszedł. Porcelanka wyglądał tak, jakby coś ją sparzyło, ONA PŁACZE, a jej usta wyszeptały LAMPĘ WZIĘŁA ZA SŁOŃCE.

by Adam Mac Swan