Sławomir Mrożek Spotkanie


ON idzie pustą drogą i nagle widzi kogoś idącego z naprzeciwka. Człowiek jest wysoki o szerokich ramionach, w kapeluszu. ON kapelusza nie nosi, ale przybrał ujmujący i piękny wyraz twarzy. Nieznajomy zamiast GO minąć, prosi, by się zatrzymał i nakazuje MU przyjść jutro i posprzątać w jego mieszkaniu. Co to ma znaczyć? Proszę mnie przeprosić – powiedział ON. Nieznajomy – niech się pan nie unosi, jest woda i ściereczki. Praca jest ciężka, ale jest odkurzacz, 4 piętro z windą, fartuszek, bo jest naprawdę brudno. ON próbuje rozmawiać z nieznajomym, który nie rozumie i nie znosi sprzeciwu. Omawia kolejno czynności, które trzeba wykonać i wskazuje miejsca składowania potrzebnych przedmiotów. JEMU zrobiło się głupio, gdy nieznajomy odszedł i nie zostawił adresu.

by Adam Mac Swan