Antoni Czechow Syrena


Odpoczynek, po zjeździe sędziów N. Jeden zgłosił votum separatum i teraz pisze uzasadnienie. Obwodowy sędzia pokoju Miłkin (młody melancholik zdegustowany otoczeniem) Drugi sędzia pokoju i sędzia honorowy już wyszli. Z sędzią honorowym (chorobliwie otyły) i prokuratorem Niemiec. Siedzą na kanapie i czekają, aż sędzia napisze uzasadnienie, by pojechać na obiad wspólnie. Otyły sekretarz Żylin, marzy, by coś zjeść. Zaczyna mówić o głodzie – po polowaniu z ogarami, po przejechaniu 100 wiorst bez popasu. Wtedy się nie myśli o niczym mądrym, czy uczonym, bo to odbiera apetyt. Uczeni i filozofowie są niedołęgami gastronomicznymi. Nawet świnie jedzą lepiej niż oni.

Wracając z polowania należy myśleć o bułeczce i zakąsce! Prosiaczek z chrzanem – aż mu się kiedyś atak histerii przytrafił!. Pieczona gąska – mówi honorowy sędzia pokoju! Żylin na to, że pieczona kaczka lub bekas, młoda smażona cebulka. Stół nakryty, wódka – błogość rozlała się na twarzy na te myśl...! Przewodniczący go ucisza popsuł już drugi arkusz – nie może się skupić. Półszeptem Żylin o zakąsce – śledź w sosie musztardowym i kawior z cytrynką, rzodkiewka z solą i śledź i siekane solone rydze z cebulka i oliwą prowansalską, wątróbka z miętusa.

Honorowy sędzia pokoju mówi duszone borowiki. Żylin dodaje z cebulką, listkiem bobkowym i korzeniami, lub kulebiak – drugi kieliszek wódki. Przewodniczący im przerywa – zepsuł 3 arkusz! Miłkin się skrzywił – myśli tylko o jedzeniu, czy nie ma nic innego, co jest godne uwagi? Żylin – przed kulebiakiem trzeba wypić drugi kieliszek wódki! Masełko wycieka z kulebiaka, dwa duże tłuste kawałki, soczyste z jajkiem, dróbkami i cebulką. Potem gorący kapuśniak, barszczyk po ukraińsku z wędzonką i parówkami, ze śmietaną i świeżą pietruszką i koperkiem. Bulion na dróbkach i młodych cynaderkach. Najlepsza z korzeniami, jarzynami – marchewką, szparagami i kalafiorem.

Doskonała rzecz westchnął przewodniczący – bójcie się Boga – popsułem 4 arkusz!!! Do wieczora nie napisze.

Sekretarz przeprosił i dalej szepcze: ryba smażona, karaś w śmietanie – delikatniejszy smak trzymany dobę w mleku. Honorowy sędzia zamyka oczy – sterlecik z ogonkiem w pyszczku, popędza piszącego! – DAJ PAN SKOŃCZYĆ! – Sam pojadę – grubas chwycił kapelusz i wyszedł bez pożegnania.

Sekretarz nadal szepcze podprokuratorów: sandacz lub karp w pomidorach z grzybkami. Ale najważniejsze pieczyste! Podprokurator niestety ma nieżyt żołądka! – DOKTORSKIE WYMYSŁY! Wolnomyślicielstwo i pycha. Jemy dalej: para bekasów, kuropatwa, 2 przepiórki lub indyczka – JAK NIMFA! Podprokurator zgadza się, indyczkę też by zjadł! A kaczka pieczona w brytfannie ze zrumienionymi na kaczym tłuszczu, drobno krajanymi ziemniaczkami…

Filozof Miłkin skrzywił się i wybiegł z pokoju. Przewodniczący przespacerował się po pokoju.

Sekretarz mówi dalej o błogim, rozkosznym zamroczeniu – do tego 3 kieliszki przepalanki…

Przewodniczący wstaje, przekreśla cały arkusz – 6! Trzeba być bez sumienia! Sekretarz nie chciał przeszkadzać w pisaniu – pisz pan, ja już nie będę! Domowa przepalanka (ciągnie szeptem) podprokuratorowi też już chce się jechać – cygarko i marzenia o najpiękniejszej kobiecie świata, która pływa w wielkim akwarium. SPAĆ! Poczytać gazetkę, zmęczenie…

Przewodniczący zerwał się, rzucił pióro, podprokurator też już jest gotowy JEDŹMY! A co z votum separatum…. Sekretarz odchrząknął i zaczął zbierać dokumenty.

by Adam Mac Swan