Eliza Orzeszkowa Tadeusz


Dom parobka Klemensa, zona Chwedora sprząta niestarannie klepisko, gotuje ubogą strawę: Zupa z kwasu buraczanego i krupnik z kartoflami. Gar z obierkami i pomyjami dla krowy zostawiła pod stołem. Idzie do pielenia dworskich warzywników, jej mąż orze dworskie pola pod zasiew jesienny. Ona silna, młoda i zdrowa chłopka, krótka spódnica, gruba koszula i pasiasty fartuch przepasany kolorową taśmą. Kolorowa chustka na brudnej głowie, twarz umyła pod studnią. Nalała mleko i zawołała Tadeusza. W tapczanie leży zawinięte dziecko, jasne włosy, turkusowe oczy – zaspany, brudny wokół niego latają muchy. Chce mleka urodził się na Gromniczną, ma 2 lata i 22 tygodnie. Od roku nie ssie piersi, mleko pije z lubością, ociąga się ze wstawaniem. Matka grozi, że zbije go taśmą.

Poszli razem do sadu, bo nie zostawi go zamkniętego w domu na cały dzień. Myła go w niedzielę, teraz się nie przejmuje, on trzyma się spódnicy matki. Tarmosi psa Rubina. Cały folwark pozamykany- ludzie są w pracy. Piękną pogodę dał Bóg. Dziecko biega i skacze. Matka zatrzymuje się przed kapliczką – BOZIA. Każe się przeżegnać, ciekawość i zdziwienie. Ofiarowała dziecko, które odmieniło jej życie. Klemens ją szanował i wytrzeźwiał. Dziecko zobaczyło w polu ojca, ale powinni iść do pracy. Chwedora przywołuje Klemensa, on odchodzi od pługa i tuli dziecko, straszy je śmiejąc się. Był z natury ponury i dużo pił, przegrał proces ze stryjecznym bratem o 3 morgi gruntu. Czułe rozstanie, dziecko idzie na własnych nogach, już go nie widać.

***

Ogród urodzajny pod lipową aleją, pszczoły, dalej sad owocowy i ogród spacerowy. Motyle, na końcu alei dwór drewniany podmurowany. 20 Kobiet pochylonych nad pracą pilnuje nadzorca. Popędza je do pracy, bo gadają lub ociągają się – to grzech. Chwedora była silna i pracowała więcej od innych. Spoglądała czasem na bogaty dom i 3 kobiety w sukniach – jak święte obrazki. Jedna z nich ścina georginie i róże, suknia jak ze złota, białe dłonie i twarz. Tadeusz 3 razy płacze. Tadeusz 3 razy płacze: chce do ojca (słyszy nawoływanie), chce do matki, (bo gorąco nudno i pieką go pokrzywy uspokoił się, gdy dostał chleba i obiecała mu, że pojedzie na koniku). Potem nakrzyczała na niego i straszyła biciem. Potem uspokoił się sam, gdy wynosiła zielsko zobaczył sikorkę, polazł za nią w maki, potem zobaczył nagietki (nikt go nie widział), strach na wróble do przeraził, ale za wróblami popełzł z zielony groszek i najadł się. Oddalał się od pielących kobiet, był wesoły i syty. Trafił wreszcie między fasole o kolorowych kwiatach i ogrodu spacerowego. Tam małe zbiorniki z wodą, żaby i niezapominajki, które zrywa dla Bozi, złości się, bo ciężko wyrwać. Przepędza ptaki i żaby – wpada do wody. Dziecko tonie natychmiast bez krzyku. Zniknął

Nadzorca krzyczy na baby, słychać nawoływanie ojca, żaby skaczą, słychać pszczoły. Na ganku dworskim kobiety błyszczące o białych dłoniach, na końcu alejki kapliczka z ukoronowaną posrebrzaną blachą figurą jak gwiazda święta i nieruchoma.

by Adam Mac Swan