Sławomir Mrożek Wina i kara Streszczenie


Wieczór, w pokoju chłopiec w łóżku – zawstydzony, zhańbiony nad nim z twarzą w dłoniach anioł stróż. Chłopiec brnął w zło: wyjadał konfitury, garbił się, rozpraszał i biegał. Anioł stróż był bezradny, szeptał mu, udzielał wskazówek, dzień jednak mijał na garbieniu się, bieganiu, tłuczeniu kolan, rozdzieraniu ubrania – CHŁOPIEC STACZAŁ SIĘ!!!

Nie powstrzymywało go przypominanie, że tatuś tak nie robi, powoływanie na bohatera Piotra, zrzucenie w przepaść garbusa (dawał zły przykład). Anioł wyczerpał WSZYSTKIE ŚRODKI. Chłopiec nieporuszony, w błędzie, pysze, bez pacierza… GORYCZ. Czyżby Prawo nic nie znaczyło wobec złej woli malca? Przebiegła anioła fala uwielbienia dla Prawa i fala niechęci do zła. Przekroczyć Prawo z Miłości do Prawa – miara ofiarności. Podszedł do łóżka i wypalił chłopcu w ucho! Strach, panika, odmawia pacierz – zasypia.

Zachwycony anioł wpatruje się w noc. Rano chłopiec zapomniał i znów nie chce pić mleka – kopniak – mleko wypija w milczeniu, żegna się z matką i idzie do szkoły. Garbi się w pustej alei i dostaje blachę w czoło – zrozumiał, że to anioł stróż!!!

Dobry duch zasmakował w nowej metodzie – olśniła go! Różnicuje ciosy i doskonali metodę- świetne wyniki, gdy ogarniała go nuda stawał się gorliwszy, przypominał o walce dobra ze złem, czasem bił na wszelki wypadek. Chłopiec zmieniał się na lepsze: nie biegał, nie garbił, nie hałasował, dojadał. Utył od dojadania i picia mleka, pobladł. Gruby i spokojny siadał w parku i zamykał się w sobie. Obserwował otoczenie i zajmuje się chemią, gdy chłopcy grają w piłkę.

Uważano, że jest cudownym dzieckiem, pracował wytrwale, otrzymał od ojca warsztacik i utrzymanie. Pewnej nocy płomień i huk – rodzinny dom chłopca wyleciał w powietrze. Mina z domowego trotylu była bardzo skuteczna. Chłopiec uciekał polami z plecakiem, zapasem żywności i karta pokładową do Ameryki Południowej - gonił go anioł by dać mu haka.

by Adam Mac Swan