Stanisław Wyspiański Wesele


Listopad 1900r., noc, wesele, świetlica w chacie. Tańce na polską nutę w pokoju na łóżkach śpią dzieci, nad nimi święte obrazki, stare skrzynie, flinty i szable, obrazy Matki Boskiej Ostrobramskiej i Częstochowskiej. Dialog częściowo prowadzony gwarą.

AKT I

SCENA 1 Dziennikarz, Czepiec – pyta o Chińczyków i wojnę (nie wie, gdzie leżą Chiny). Dziennikarz myśli o sielance, spokojnej wsi, jej pracy i zacofaniu.

SCENA 2 Zosia smutna, Dziennikarz podziwia jaj urodę ze znawstwem, jak obraz bez skazy. Zosia dziwi się, że on ją bałamuci, choć pracuje w wielkim dzienniku – interesuje się nią, jak Lohengrin nad nią zaśpiewa.

SCENA 3 Radczyni, Zosia i Haneczka chcą tańczyć z chłopami, z drużbami w czapkach z pawim piórem. Radczyni im nie pozwala, bo ciasno, i bójka. Haneczka chce tańczyć.

SCENA 4 Klimina wdowa po wójcie. Wita się z Radczynią, chłopka chce, by mówiła do niej nie gospodyni, ale po imieniu, chce też, by syn Radczyni tańczył, obserwuje tańce z dziewczętami, panowie boja się chłopów, boją się, że chłopki mogą zajść w ciążę. Swata pary w tańcu.

SCENA 5 Zosia tańczy z Kasprem, on myśli o Kasi (pierwszej druhnie), może będzie jego żoną. Zosia wydaje mu się wąska w pasie – to dla niego dziwne.

SCENA 6 Haneczka z Jaśkiem (pierwszy drużba), jemu podoba się zainteresowanie dziewczyny.

SCENA 7 Radczyni (w listopadzie) pyta Kliminę o siew – teraz się nie sieje, żniwo było dobre. Klimina podziwia jej urodę – Radczyni mówi jej, że też jest jeszcze młoda – ona na to, że jak jagoda po Świętym Marcinie.

SCENA 8 Pan Młody życzliwie pyta Księdza o godność kanonika przyznawaną przez Konsystorz. Ksiądz – syn chłopa cieszy się dobrym przyjęciem, bo inni źle go przyjmują. Panna Młoda nie rozumie, o czym mówią, chce bić opornych członków Konsystorza! Pan Młody tłumaczy jej. Księdza wzruszyła jej dobroć i naiwność.

SCENA 9 Panna Młoda zła na Pana Młodego, że tylko rozmawia. Ona chce tańczyć, całować się. On zmęczony, nie przywykł do tańców (dużo tańczył z druhnami). Blady i zmęczony, pragnął wsi, zboża, słońca...

SCENA 10 Poeta próbuje flirtować z Maryną, ona nie da się zmylić obietnicami, nie nabierze się na słówka, serce ma gorące, ślub jest możliwy, ale dziewczyna oczekuje wierności. Ona trochę drwiąco słucha, on flirtuje.

SCENA 11 Ksiądz z Panem i Panią Młodymi, przestrzega ich przed zmianą uczuć. Oni ślub wzięli zakochani, ona nie boi się jego zdrady – zabiłaby rywalkę.

SCENA 12 Państwo Młodzi zakochani, on dużo mówi. Patrzy na jej urodę i strój, ją cisną buciki – każe jej zdjąć. NIE jest wesele trzeba być w butach!

SCENA 13 Ksiądz ostrzega Pana Młodego przed pokusami, on chce być wierny swej narzeczonej. Ksiądz jednak zwraca uwagę, że kto sięga ten dostanie!

SCENA 14 Maryna zmęczona tańcem, spocona podziwia tańczące dziewczęta i Czepca. Radczyni radzi jej odpoczywać! Ona zamyśla się i bredzi o złocie i miedzi - różnice między stanami.

SCENA 15 Poeta nadal flirtuje z Maryną, ona porównuje go do Sfinksa, on mówi jej Meduza, ona dała mu harbuza, bo się wywyższa. On pewien, że ona nie jest wolna, ona traktuje go lekko(jak poetę) Etykiety i słowa.

SCENA 16 Zosia chciałaby kochać, Haneczka przestrzega przed wpływem tej muzyki, która porusza serce. Zosia dziwi się tym, którzy gardzą szczęściem dla bogactwa. Fortuna dałaby wszystkim wolną miłość. Haneczka przestrzega przed cierpieniem, płaczem, bo Parki przędą swoje nici i decydują o przeznaczeniu. Zosia myśli o wzajemnym zakochaniu od pierwszego wejrzenia. Haneczka myśli o romantycznym uczuciu miłości cierpiącej, płaczącej i pełnej prób.

SCENA 17 Pan Młody wita przyjaciela Mośka - Żyda, który wchodzi nieśmiało! Wie, że gdy ludzie go potrzebują ma wielu przyjaciół. Podziwia kolorowy strój Pana Młodego – NARODOWY POLSKI. Żyd nie wierzy, by Polacy przestali zajmować się swoimi sprawami i zwrócili uwagę na chłopów TO JUŻ BYŁO! Żyd zagra na weselu. Pan Młody czuje muzykę i czeka na córkę przyjaciela Rachelę. Żyd mówi, że jego wykształcona córka przyjdzie. Znalazł jej pracę na poczcie, piękna, włosy a la’ Botticelli, czyta książki, była we Wiedniu, czyta Przybyszewskiego. Daje kredyt chłopom – ojciec cierpi. Pyta, czemu Pan Młody żeni się z chłopką? Inteligentne panny wydają mu się przeciętne.

SCENA 18 Pan Młody z szacunkiem wita Rachelę dotarła tu przez błoto i chłopów rozbawionych. SCENA 19

SCENA 19 Rachela podziwia kolory weselników jak z feerie. Man Młody mówi, że ćmy zlatują się do świec, ona, że skrzydła spalą, szła tu przez błoto po kolana, ale scena nadaje się do poezji. On z ciasta szarego, spleśniałego – miasta. Pan Młody czuje sielankę. Tu przestrzeń, życie, kolory powietrze, chodzi boso i kiedyś to opisze.

SCENA 20 Poeta odsyła Pana Młodego do żony, Rachela widzi, że dziewczyna zła na nią. Poeta bagatelizuje – to takie drobnostki.

SCENA 21 Poeta jest zainteresowany, flirtuje z Rachelą, ona go obserwuje, wymieniają dwuznaczne uprzejmości związane z postaciami mitologicznymi. Ona szuka indywidualistycznej Wielkiej, wolnej miłości. Poeta ostrzega przed utratą szczęścia.

SCENA 22 Radczyni do Pana Młodego, że taki ślub, to jak wskoczyć w studnię. Pan Młody wie, że nie utonie. Małżeństwo to topienie się mówi Radczyni. Pan Młody myśli tylko o weselu, muzyce, zabawie, bajce. Radczyni znużona jego zapałem.

SCENA 23 Pan Młody nie może nacieszyć się weselem, muzyką, miłością. Poeta porównuje to do wierszy. Poeta – proza życia staje się literaturą i poezją. Gdyby wyjść z różnych pieśni – od serca. Trzeba by lutni Homera mówi Pan Młody. Poeta bóstwa może nawet śmierci.

SCENA 24 Poeta zaczyna widzieć BOHATERA w zbroi. Gospodarz- na każdym weselu jest nutka smutku. Jęk bohatera odbije się w całej Polsce. Poeta widzi Wielkiego Pana, rycerza, na zamku, na dworze, wokół ten lud rycerski świętuje. Gospodarz też czuje tę myśl i wspomnienie wielkości. Poeta – każdy tęskni do wielkości, równość, skrzydła, walka, krew – tu wszystko pospolite. Gospodarz – są takie czasy, gdy przychodzą bohaterowie i czasy zwyczajne. Poeta zmęczony romantycznymi widzeniami – chłopa PIASTA. Gospodarz zna PIASTA – uczciwy w pracy i modlitwie. CHŁOP POTEGĄ JEST I BASTA.

SCENA 25 Czepiec, Ojciec, Gospodarz, Poeta witają się, Gospodarz mówi, że jest wielu gości z Krakowa. Ojciec dziwi się, że patrzą na chłopów jak na czary i są zupełnie inni. Gospodarz – to dla nich nowe i pobudza ich. Poeta czuje się tu dobrze. Czepiec nieźle z miastowymi, tylko na wsi przetrwała dusza. Gospodarz nawet nie wypowiedział nadziei. Czepiec mówi, że kosy mają, są gotowi, mocni w piciu, uderzył Żyda, ale nie upadł taki był ścisk w sali przy wyborze Ptaka. Czepiec mówi, że ludzie są różni, orzeł w gówno nie pójdzie, są gotowi i zdrowi i swoi. Poeta prosi, by poszukali króla PIASTA. Czepiec zainteresowany wsią i pracą na roli, prosi Gospodarza, by mu znalazł dobrą żonę – chłopkę. Poeta gna w świat, Ojciec to rozumie, że trzeba mu przestrzeni, jak ptak wędrowny. Czepiec namawia, żeby wziął prostą żonę, by się ludzie razem trzymali. Gospodarz popiera. Poeta – żuraw, ptak powrotny. Czepiec na to: LATAWIEC wieczny tułacz.

SCENA 26 Dziad podziwia bawiących się Panów (różne stany). Ojciec-, bo się nudzą sami. Dziad wspomina krew i epidemie cholery – Widziadło się czasy dopustu boskiego, krew przelaną. Dziad błogosławi - wnuk Ojca będzie PANEM.

SCENA 27 Żyd proponuje Dziadowi zarobek w karczmie, liczy też, że państwo z miasta przyjdą do karczmy, choć to kłopot, bo wesele to hałas i trzeba sprzątać. Miastowi na weselu – rozejdą się.

SCENA 28 Żyd umawia się na jutro z Księdzem na spłatę arendy. Zawsze jest dobry czas na rozmowy o pieniądzach – chłopi są biedni. Pijatyka przy stołach, Czepiec uderzył Maćka. Ksiądz mówi, że Maciek ma mocną głowę, to z powodu wódki, którą Żyd sprzedaje. Z Czepcem nie chce rozmawiać, bo cham się napił.

SCENA 29 Ksiądz upomina Czepca, że jest zawzięty, Żyd upomina się o dług za koniczynę, Czepiec zły na wyzysk. Ksiądz przypomina o długu, chłop nie zapłaci! Ksiądz radzi Żydowi poddać sprawę pod sąd. Czepiec ma to Księdzu za złe, że trzyma Żyda na arendzie. Ksiądz tak robi, bo chłopi nie chcą płacić. Czepiec mówi, że jest za drogo, Żyd chce obniżenia czynszu, nie zapłaci, pola nie odda. Ksiądz nakazuje chłopu zapłacić. Czepiec zastanawia się, kto zdziera Żyd, czy Ksiądz – WÓDKA. Wściekły Czepiec przeklina.

SCENA 30 Pan Młody widzi gniewne nastroje chłopów. Gospodarz wspomina powstanie chłopskie 1846 – straszny czas. Pan Młody zna te opowiadania. Nikt nie wspomina przecinanych piłami i mordowanych panów. Krew zapomniana teraz, stroje śmieszne i pawie pióra. Gospodarz mówi, że to praca narodu i wiara ich odmieniły.

SCENA 31 Ksiądz odjeżdża, wesele było ciekawe, ze względu na Młodych. Gospodarz proponuje strzemiennego – staropolski kurdesz.

SCENA 32 Jasiek tańczy z Haneczką, troszczy się, jak o pisankę, test delikatny.

SCENA 33 Kasper mówi Jaśkowi, że Panny ich chcą! Jasiek obawia się, że to kpiny.

SCENA 34 Jasiek będzie miał dwór i pawie pióra – pragnie bogactwa.

SCENA 35 Pan Młody nie chciał czekać na narzeczoną, udawać i wzdychać, woli mleko od wody. Radczyni nie zmieni zdania.

SCENA 36 Poeta rozmawia z Rachelą, pyta, kiedy wyjdzie za chłopa – jak spotka pięknego. Czytała dużo poezji, (ojciec jest z niej dumny), ona dostrzega poezję w powrocie do narodu, w chłopach i ich pracy ze świętości. Poeta – te świętości róże, obłoki, jak poezja. Rachela mówi, że przyroda nie jest dla niej tajemnicą. Na dworze ciemność, do komory z nim nie pójdzie. Wróci do domu, ale przyniosła klucz i list. Poeta popatrzył na odchodzącą w ciemność, ale woli ciepłą alkowę, nie chochoły, spacery po sadzie. Ona poskarży się chochołom, one przyjdą na wesele! Poeta woli lirykę jej imienia. Rachela chce poczytności, zaprosi dziwy, śpiewy. Rachela żegna się z Poetą i wychodzi.

SCENA 37 Poeta prosi Pannę Młodą, by w dniu swego święta wezwała duchy, choćby piekielne, tu gra muzyka. Ona martwi się, że jest mało miejsca. Nie rozumie, czego od niej chce Poeta, ale zbliża się Pan Młody.

SCENA 38 Poeta prosi Pana Młodego – poetę, by zaprosił chochoła w dniu swego wesela. Pan Młody śmieje się i zaprasza na północ – wszyscy się śmieją. Chochoł może przyprowadzić, kogo chce na wesele.

AKT II

SCENA 1Świece pogaszone, mało lamp. Gospodyni każe iść Isi spać i porozbierać dzieci. Isia chce zobaczyć oczepiny i pójść w koło! Ona wstanie, jutro rano, chce zobaczyć oczepiny. Jak położy dzieci może przyjść.

SCENA 2Klimina zabiera Gospodynię na oczepiny, idą ze świecami zegar bije kładą Isię odkręca i zakręca lampę.

SCENA 3 Na wezwanie przyszedł Chochoł za nimi przyjdą inni, byle wiało! Isia wygania Chochoła, on każe powiedzieć Ojcu i Matce i nie daje się wypędzić.

SCENA 4 Marysia odsyła Wojtka, by odpoczął. Zaczęło mu się wydawać, że to wesele Marysi, chce zostawić dziewczynę, śpiewa, zostaje sami w ciemnym pokoju.

SCENA 5 Marysia spotyka lodowate Widmo narzeczony wyszedł z grobu. Odszedł do obcych miast, umarł zanim poślubił ukochaną. Usłyszał wołanie od Tatr i przyszedł, ona zaczyna płakać, jego parzą te łzy, wspomina dzień, w którym, w którym stali pod gruszą. Marysia tańczy z Widmem narzeczonego, on chce tańczyć.

SCENA 6 Blada Marysia, Wojtek się martwi, ona mówi, że to cienie na twarzy, rumieńce. Wojtek podśpiewuje, ma nadzieję na ślub z Marysią.

SCENA 7 Stańczyk idzie przed Dziennikarzem, zna dobrze kraj i miłość tej chaty. Błazen martwi się upadkiem. Gasną świece narodowe, jeszcze płoną ręce sług, cierpienie. Wspomnienie (bajki) 3 Maja – Matkę do trumny się kładło – potem tylko pijaństwo, serca skrwawione u stóp świątyni. Stańczyk wie, że to spowiedź z cudzych grzechów a WŁASNE? Dziennikarz - wina idzie z ojca na syna - dziś są słabi, a wielkość - zbrodnia jest ciężka, jak szata Dejaniry. Stańczyk widzi żal o nieswoje (tamci w grobach) nie zasiądą z nimi do uczty – męki złożonej z cudzych żali się. Cuchną, zgnilizna ma być jego krwią. Dziennikarz - krew, jak żałosny krzyk mewy daleko od lądu, lecz nie pragnie powrotu. Bo burza, a od lądu daleko. Stańczyk tylko jęki pogrzebowe a DZWON Z WIEŻY? Dziennikarz ZYGMUNTA? Stary dzwon Królów, Stańczyk pamięta Króla, Włoszkę, królewicza i jego siostry. Dzwon wciągnięty wśród hymnów kleru. Dzwon dzwonił, król w rumieńcach, lud się kłaniał. Dziś nie dzwoni, tylko przy pogrzebach wielkich, wzywa na modlitwę, serce ma pęknięte. Jesteśmy nad przepaścią, nie znamy drogi. Stańczyk – WSTYD palący, a Fatum gna ich w przepaść Dziennikarz – jesteś WIDZEM Stańczyk – WSTYDEM – żywe piekło gorsze niż u Dantego. Dziennikarz – ŻYJĘ W PIEKLE – razem w przepaść. Społeczeństwo – tortura, ubóstwo – malowanka, duma panka, chłopskie – w pysk, papuzia kochanka – próżność, nadczłowieczeństwo, małość serc pękniętych, krwawiących. Stańczyk widzi ciągłość myśli z jego czasów. Dziennikarz omdlałym znać kres, a nie gnać, wolałby, aby się wszystko rozpadło, oni stracili zyski zamiast pościć, rozpinać tęczowe mosty czułości nad pustką rozpiętych – malowanki częstochowskie, koronki WIARY! Nieszczęście - woła! PUSZCZYKU. Dziennikarz – może jesteś nieszczęściem, krzykiem sumienia. Prawd było wiele na granicach Polski, a mają bycie za nic – igraszki. Stańczyk – PUSZCZYK! Gnasz na oślep (zgrany w karty? Kobiety cię opętały?) Czy próchno rozsypane? Wiatrem, krzyk i wołania błazeństwo. Zeżre sam siebie, zeżre serce swoje i ciało ŚWIĘTOŚCI nie szargać, – bo musi być święta. Dziennikarz – postać tragiczna. Stańczyk – mówi. Błazeństwo trwa z Tobą, zrosło się. Stańczyk odpowiada – masz tu kaduceusz, wiosło byś mącił - komediant Dziennikarz Fatum zły duch, DEMON, SZATAN. Jestem błaznem, duszę poddam – teraz jest trupem czuje grób i trąd. Stańczyk po raz drugi daje dziennikarzowi wiosło – do mącenia. Dziennikarz - jesteś stary, zgubiłeś drogę i obraz Boga ci się zaćmił. Stańczyk Fatum pędzi, Wielkość – nic, dwór pusty – zatrute serca. NA WESELE Daje kaduceusz - wiosło MĄĆ narodową kadź MĄĆ, stań na czele.

SCENA 8 Poeta, dziennikarz czuje się stary i kaleki, może z mętów dobywać człowieka wspomina młodość odległą. Poeta widzi jego żałość, jakie cuda oglądał – CIEŃ – zostawił lakę kaduczną. Poeta, – po co te żale? Dziennikarz - powinność uwiązana konwenansem, jak obraz. LITOSĆI MIŁOŚĆ – farsa. Kłamstwo – Szczerość. Goście i muzyka polska brać, szable obrazy, narodowe na ścianach. Czy mamy prawo żyć? Zniewolone motyle i świerszcze – Poeta muzyka działa mu na NERWY? Więzi duszę – zdawało mu się, że stanęła obok i świeci. Dziennikarz- złudzenie POEZJO CHCESZ MNIE UŚPIĆ? Zniewolić, maska spokój porzucony, Muzyka, jak brzęk pszczół, my szerszenie Wychodzi na zewnątrz podtrzymywany przez poetę.

SCENA 9 Poeta widzi rycerza - ZAWISZĘ powstałego z grobu chwyta go za rękę, Poeta wyrywa się. Rycerz wzywa go jednak na koń. Ptak na uwięzi ma lecieć, a jest studentem. MOC ZA NIM TY MÓJ mówi Rycerz. Słychać grom, dom się zatrząsnął. Rycerz pyta, czy on wie, kim ma być? Poeta – to sen! Wróbel – ANIOŁ poeta- urojenie przybrało żywą szatę. Rycerz niesie oręż i chce krwi. Poprowadzi moce ze snów i do ZAŚWIATÓW przez ogień. Wspomina Jagiełłę i stosy trupów – dzieło olbrzymów – WITOLD, ZAWISZA, JAGIEŁŁO, wał z trupów, stos ofiarny, a ciało powstanie, wyjdą w zbrojach, pochwycą broń, czas, by wstali! Poeta płacze, – kim ma być. Rycerz przynosi szał orężny – Poeta mówi dech grobowy. Miecz, siła to MOC. Po to wznosi przyłbicę Rycerz mówi daj rękę. Poeta zobaczył śmierć – NOC.

SCENA 10 Pan Młody, Poeta wie, że zmarnował wiek, mówi o potędze, jakby skały waliły się w otchłań czuje pożar w sobie. Pan Młody myśli, że to natchnienie Poeta chce wypisać święte słowa na tarczy przypiąć husarskie szelki i orle skrzydła powstaną wielcy i święci – Wstąpić w Piekło. Pan Młody mówi – rozpalony.

SCENA 11 Pan Młody, Hetman, Chór – męczy Hetman Branickiego, dopuścił się zdrady za pieniądze, z Moskwy. Oddaje złoto, bo go pali, diabły piją jego krew, psy – zjawy go szarpią. Pan Młody poznaje Wojewodę. JEZU!

SCENA 12 Pan Młody, Hetman – diabły odstąpiły, ścigany przez psy jest jak zwierzyna i nie ma wytchnienia (chyba, że ktoś wezwie JEZU!.Pan Młody mówi, że był on z królem i doprowadzili do niewoli. Hetman mógł brać ślub z bękartami Carycy i ma mu za złe ślub z chłopką, ten odsyła Hetmana do diabła. Ten widzi, że przeciwnik nie ma szabli – może tylko mówić.

SCENA 13 Hetman ścigany przez psy i przeklinany przez Chór – zaprzedał kraj, zaleją mu lwią paszczę złotem - złoty pan – Sursum corda – wyżerają serce Złoto go pali, ale krzyczy vivat Car. Chór – niech go pali. Na weselu hula śmierć Czortu – Moskalom, Carowi sprzedałeś kraj.

SCENA 14 Pan Młody przejęty widziadłem, Dziad dziwi się, że to nie Panna Młoda go urzekła – Pan Młody ucieka.

SCENA 15Dziad goni Pana Młodego, chce mu życzyć szczęścia, spotyka Upiora, boi się. Upiór chce wódki, wesela, zabawy. Dziad widzi krew i odpędza Upiora – to jego brat – Szela, przyszedł na wesele. Kat ich ojców, krwawe zapusty. Dziad nadal odpędza upiora – ten prosi o wodę, by zmyć krew. Dziad wzywa imię Maryi, Upiór się nie boi i nadal prosi o wodę, chce tańczyć, jak z braćmi.

SCENA 16 Jasiek i Kasper wołają Kasię, Ona odpowiada Jaśkowi – coś go ciągnie. Kasper chce jej szeptać, pyta, co z nimi. Nie pójdzie z nimi, bo pada odsyła obydwu. Potem jednak rozmawiają z Kasprem o ślubie, Jaśkowi każą przynieść wódki, a Kasper daje grosik.

SCENA 17 Kaśka chce się całować, z Kasprem nie wyjdzie, bo rosa, ona szuka wstążki i wie, że byłoby im miło z Kasprem.

SCENA 18 Nos z wódką przychodzi do Kaspra, chce całować Kasię. Piją, ona nie chce się całować, Nos odchodzi, Kasper zły, bo tamten wypił butelkę wódki.

SCENA 19 Państwo Młodzi zmęczeni tańcem, chcą się bawić całą noc, WZRUSZENIE i obietnice szczęścia on chce stawiać dwór modrzewiowy, brzózki i sad. Każde śpiewa o przyszłym życiu w sadzie.

SCENA 20Zosia zmęczona zabawą rozmawia w ciemnym pokoju z Dziennikarzem – ciekawy, czy chłopi jej już obrzydli, wie, że górne myśli ciskane są w błoto. Jej taniec z chłopami coś znaczy, ucisza swoje serce, żoną chłopa nie będzie. Dziennikarz w nią wierzy, podoba mu się.

SCENA 21 Rachel szła przed Poetą, on widział ją, jako płomienne widziadło – jej rude włosy i biały szal. Zawróciła, bo ktoś chodził po ogrodzie. Ciemność, ktoś wyrwał Chochoła - krzew różany. We dworze darcie duchowego pierza – ujrzą husarię i króla. Zmiana w powietrzu, chata rozkochana w Polsce. Rachel ma MOC – prastarą siłę wiatru od Tatr leci nasza Walkiria mówi Poeta. Idą patrzeć na figury, które się pokażą.

SCENA 22 Kuba ogłasza przybycie konnego ogromny człowiek w czerwieni z brodą i lirą. Gospodarz każe konia oporządzić i wychodzi powitać gościa. Dziwny człowiek, Kuba takiego jeszcze nie widział.

SCENA 23 Gospodyni wychodzi do alkierza, ona zmęczona i kłótliwa – nie chce się pokazywać.

SCENA 24 Gospodarz Włodzimierz usprawiedliwia nieobecność żony –przebiera się, bo kładła dzieci spać. Gość – Wernyhora siada, chce rozmawiać o Przymierzu. Jedzie od Kresów i zwołuje ludzi prostych, mówią Dziad z Lirą – Dziaduszka. Gospodarz ma gospodarstwo szczęśliwe, choć małe, każe podać piwo. Wernyhora go zatrzymuje, chce rozmawiać na osobności. Widzi, że Gospodarz go nie poznał zaczyna opowiadać o krwawej rzezi, rzekach krwi, jak sen! Dwór, wspomnienie bójki. Wernyhora mówi o nich lud święty, upadły i przeklęty, rodzice przeklinają dzieci. Gospodarz wspomina to, jak bajkę. On stał z lutnią przy swoich, kazał czekać błyskawicy – Gospodarz poznał WERNYHORA, jak dawny rycerz z ROZKAZEM. Mówią o Przymierzu 3 zlecenia – zwołasz gromadę. WICI w 4 strony przed świtem, – (ale on ma wesele!) Niech staną w ciszy i nasłuchują. Od Krakowa przyjedzie z Archaniołem. Kosy postawić przed świtem. Gnał w wiatr, deszcz, 100 koni ze złotymi podkowami. Do Warszawy z ryngrafem Bogarodzicy – zwołać sejm, kto zwoła ten zbawca. Da mu też ZŁOTY RÓG – na jego głos zbiorą się. Mają czekać jutro. Przed kaplicą.

SCENA 25 Gospodarz opowiada żonie Hance, kim był starzec – Wernyhora – to tajemnica. Odjechał, chce zebrać ludzi z kosami i flintę i szable przypasze. Ona mu mówi, że chory i pijany – on musi jechać, przysiągł na duszę. Za daleki jechać. Wernyhora kazał, on przysiągł – musi. Jego siła duch i moc. Ona mówi, że widmo z piekła – upiłeś się?

SCENA 26 Gospodarz wzywa Jaśka, każe siodłać konia gnać zwołać chłopów - Teraz? Zgubi się w tym błocie! Przed świtem niech zwołani staną przy kaplicy! Chłopów z kosami? – Dziwi się Jasiek! Gospodarz mówi gnać niech się stawią MUSI niech jedzie prosto LECI, dostaje Złoty Róg. Czar niech gna, niech leci. Ma wrócić nim zapieje 3 kur – Duch, jak sprzed 100 lat! Niech stawią się, dźwięk tego rogu, wiatr zwiewa Jaśkowi czapkę, on schyla się.

SCENA 27 Gospodarz rozmawia ze Staśkiem, on przyprowadził odmieńca – Wernyhora, Kuba nie mógł utrzymać konia – czarny. Ognisty! Północ! Zgubił złotą podkowę. Błyszczała w błocie – daje ją Gospodarzowi.

SCENA 28 Gospodarz do żony Hanki – szczęście złote, znaleźli podkowę przed domen ona chce schować, on okazać zgromadzeniu, spadła z nieba.

SCENA 29 Złotej podkowy nie trzeba pokazywać mówi Gospodyni. Nie wiadomo, czy z Piekła, czy z Nieba dar, Mówi on o innym dziele orły, kosy walka. Ona mówi, że to gorączka – bełkotanie bez sensu. PIJANY, każe mu się położyć. Gospodarz mówi świat pijany – poprzysiągł na duszę – Gospodyni gwałtu – rety.

SCENA 30Wszyscy goście z miasta nie wiedzą, co się dzieje. Gospodyni mówi, że mąż oszalał, obraża gości, że znudzili się w mieście. Podłe maski i dawne fałsze w półmroku – pluje im w twarz.

AKT III

SCENA 1 Gospodarz chodzi otwiera i trzaska drzwiami, w końcu zasypia na krzesłach w ciemnym pokoju.

SCENA 2 Poeta o Gospodarzu – spił się, powinien mieć polski łeb, do szabli i szklanki – KIEP. Nos szklanki i kochanki, przeciera miecz. Gospodarz przetarł miecz, potem rodzina go połozy. Szarpie się mówi Pan Młody. Nos myśli, że jest w lesie – wszystko go nudzi, odszedł Anioł Stróż – widzi drzewo. Panna Młoda – spił się! Nos chce wina zna Bachusa i Astarte, Los i Fatum, świat wielkości, Bonaparte. Gospodyni - pijany. Nos chciał zdusić indywidualny ton, ale dusza się rozśpiewała – czuje! Poeta dziwi się, że on pije. Pan Młody widzi niebezpieczeństwo i szaleństwo. Gospodarz przekręca – męczeństwo. Nos - pije, bo ma czułe serce, słyszy szum lasu. Poeta kładzie go na kapę Nos wspomina tańce z Morawianką – wyśpi się to zatańczy. Gospodarz nadal majaczy, chce zostać na fotelu. Nos całował Morawiankę, pił i wylał wino – szkoda wypił zanim wróciła – upadł. Pan Młody doradza mu najpierw całować, potem pić. Poeta – potem żyć, Gospodyni chce wyjść, niech śpią. Poeta ciekaw tego stanu duszy. Nos – spać, ciało zbawi potem, mówi o piciu i śnie, Gospodarz chce być sam. Nos po francusku mówi ‘po nas choćby potop’.

SCENA 3 Czepiec chce bić muzykantów, dał im pieniądze, nie chce spać - chce tańczyć – niech grają.

SCENA 4 Czepcowa zła na Czepca, bo pijany i nie daje się uspokoić.

SCENA 5 Czepcowa pyta Gospodynię, czy mąż śpi zmęczona niestety, młodzi niech się cieszą potem będą tylko marzyc o pięknie, na razie udało im się.

SCENA 6 Rachel zaczepia Poetę, są razem – stała na wietrze, wie, że on o niej zapomni. Gdy zostanie sama będzie smutna i rozmarzona. Poeta zadowolony (Rachel – żal) smutek to piękno. Poeta - niech weźmie szal i pójdzie modna do sal koncertowych – tam go spotka, lub w wierszu.

SCENA 7 Haneczka dziękuje za tańce, chciała całować drużbów. Pan Młody ją upomina on poeta, jemu wszystko uchodzi. Haneczka rozochocona – całus nie jest stratą. Drużbowie są za głupi na to – mówi Pan Młody – nie trzeba!

SCENA 8 Poeta rozmawia z Maryną, prawi jej komplementy. Coraz ładniejsza, samotna słucha muzyki, chłopskich rozmów - maja swój rozum. On żyje, jak we mgle zawraca z dróg, mgieł i ciemności. Wszystko w nim tańczy – Duch spętany, słyszy płacz z góry. Maryna odsyła go na dwór, niech ochłonie. Poeta widzi na niebie majaki Słowiańskich Bogów – myśl go boli, ktoś mu spętał skrzydła. Poeta – światło ciska, nieszczęście go tuli, szczęście omija.

SCENA 9 Czepiec (Wójt) przepędza Kubę wielki, jak piec pan kazał Gospodarzowi iść na Moskali. Jasiek pojechał, Kuba słyszał, jak Wernyhora mówił o rzezi, i krwi, koń siwy – Czepiec myśli, że on pijany, pospali się. NIE podkowa złota, oddał ją, czepiec chce iść i zobaczyć.

SCENA 10 Przerażony Dziad przyszedł do Czepca. Jasiek chłopów pobudził, kazał brać żelazo – dziwi się Czepiec pyta gdzie wtedy był- PIŁ! Odpowiedział Dziad.

SCENA 11 Czepiec z Gospodynią pijany chce iść, Jechać, Gospodarz śpi.

SCENA 12 Radczyni podziwia pracę Dziennikarza, w służbie Prawdy. On mówi bagatela, nudzi się, dlatego wciąż bywa, i dobrze mu tak, jak jest.

SCENA 13 Radczyni podziwia urodę Panny Młodej, ale, o czym będzie ona rozmawiać z wykształconym mężem? Jeszcze nie ustalili.

SCENA 14 Marysia mówi Pannie Młodej (siostrze), że zatęskni do wiejskiego, szczęśliwego życia – chałup, płotów i rodziny.

SCENA 15Ojciec Marysi mówi, że do młodych nie będzie się wtrącał, ona pyta o grunty. Panu Młodemu nie zależy. Jej umarł ukochany narzeczony, pokochała swata i wyszła za niego. Mąż Marysi śpi, potańczyłaby, ale jeszcze tylko trochę popatrzy – płacze.

SCENA 16 Poeta z Panną Młodą – wyśniła na jawie diabła – prosi by się z niej nie śmiał) On mówi, że to opowieść nowatorska. Zabrał ją do złotej karety jedzie przez miasta do Polski. Ale mówi, że nie wie, gdzie to jest. Poeta mówi, że Polski nie znajdzie, chyba, że połozy rękę na piersi (ona mówi zakładka na gorsecie) SERCE A TO POLSKA WŁAŚNIE.

SCENA 17 Pan Młody do Poety – uląkł się Prozy, a tu zimno rankiem, przestrzeń zbladła, fantazje. Poeta czuje natomiast wzniosłość, pnie się, noc się jeszcze nie skończyła. Pan Młody woli sielankę, na wsi spokojniej – cisza.

SCENA 18 Pan Młody, Poeta i Czepiec z kosą na sztorc – widzi, że panowie nic nie wiedzą. Przyszedł do brata, jest sprawa. Myśli, że oni nie zrozumieją.

SCENA 19 Zaspany Gospodarz, zły, wzywa żonę, bo Czepiec z kosą go obudził. Czas brać się do roboty, chłopi się zebrali, czekają rozkazu. Gospodarz nie pamięta o rozkazach. Pan Młody widzi rządzę krwi, ale na to nie czas. Poeta znów o niezrozumieniu. W chłopach wielka moc, nadzieja. Pan Młody – a wy w rękach nóż! Czepiec – nie ma, na co czekać. Gospodarz go uspokaja, Czepiec – oni nie gotowi. Pan Młody mówi ranek, widzi rosę. Czepiec gotów do czynu z żelazem – to ważne. Gospodarz coś pamięta, na coś czekają. Czepiec mówi był ktoś z Ukrainy z lirą. Poeta też słyszał po północy pod jabłonią. Pan Młody też słyszał w sadzie. Wychodzą na pole zobaczyć.

SCENA 20Pan Młody uspokaja Czepca, on słyszał konie, ludzi, ruch.

SCENA 21 Gospodarz i Czepiec z kosą pijani, przywołują parobków z kosami Kasper zaciąga wartę.

SCENA 22 Gospodarz każe Kasprowi nie wpuszczać kobiet, nadal nie może sobie przypomnieć, kto był i co ma zrobić, Czepiec rwie się do czynu.

SCENA 23 Pan Młody widział białe gołąbki, woła Jagnę, Kasper mówi, że nie trzeba tu bab.

SCENA 24 Panna Młoda odpycha Kaspra, który broni przejścia, Kasper prosi ją, by zabrała męża Ona mówi, że wszyscy niewyspani i pijani.

SCENA 25 Wbiega do nich Poeta, widział na polu wrony poderwały się i na niebie układają wzory – tam świt mówi Czepiec – Widział Pan!

SCENA 26 Gospodyni –od Krakowa wojsko z kosami stoi w polu. Poeta jest rozgorączkowany wychodzi Czepiec.

SCENA 27 Państwo Młodzi widzą, że wojsko przybywa i daje znaki - CIEKAWE

SCENA 28 Poeta widział znaki na niebie słyszał śpiew i cichy powiew wiatru.

SCENA 29 Pan Młody – krwawa zorza nad Krakowem i Kaplicą Zygmuntowską.

SCENA 30 Panna Młoda przybiega – widziała ogromnego kruka – przysiadł na ganku strącił rosę z brzóz.

SCENA 31 Gospodyni odsyła Czepca z kosą do sieni, niech odpocznie. Kasper mówi, że chłopów jest coraz więcej.

SCENA 32 Czepiec mówi do Gospodyni – więcej chłopów z kosami muszą iść, Gospodarz potwierdza, ale nie pamięta, kto rozkazał? I co? Poeta czuje ból Gospodarza. Pan Młody do Panny Młodej o pięknie światu. Poeta – też spotkał ducha, który coś mówił. Gospodarz pyta go, czy naprawdę słyszał śpiew. Wiatr? Diabli? Pan Młody – na niebie ruch – Gospodarz wytężać słuch.

SCENA 33 Haneczka i Zosia zaniepokojone, powietrze wonne, ruch na niebie, rycerze z lancami. Pan Młody – tyle przywidzeń, jak obłęd. Haneczka podziwia kosę Czepca – można ciąć niebo – nie zna się na kosach! Haneczka chce spróbować – nie dla panienki. Gospodarz przypomina sobie – SPRAW – miał gościa DUCH, Poeta rycerz w zbroi – DUCH, Gospodarz DUCH stary siwy Stasiek trzymał konia białego, widział 2 pistolety. Kuba – w siodle lira. Czepiec widzie cierpienie Gospodarza, Gospodyni – chory! Jasiek miał objechać dwory, rozkazy, hasło MOC i SIŁA powinien już wrócić. Ranek – wici wysłane – WERNYHORA. Broń kazał brać. Poeta lecieć? Tłum chłopów z kosami i złudzenie błyskawicy. Głosu trzeba słuchać tętent, pęd, WJEDZIE WERNYHORA? 3 Kur ZNAK – widziadło z chmur – SŁUCHAĆ, Lud. Klęska KRÓLOWA z CZĘSTOCHOWY z ARCHANIOŁEM – słuchaj ą, świt – Poeta słyszy naturalne odgłosy, wrony, liście. Pozostali słuszna tętent konia pochyleni ku drzwiom Gospodarz – WRNYHORA Z ARCHANIOŁEM i MATKĄ BOSKĄ na tronie wawelskim SŁYCHAĆ TĘTENT przejęci klękają.

SCENA 34 Jasiek, koń pod nim padł, wszyscy stoją, jak zaklęci zgubił złoty róg za nim idzie słomiany Chochoł.

SCENA 35 Chochoł przypomina, że zgubił czapkę z piór, zgubił złoty róg został mu tylko sznur – już nie znajdzie – przy figurze.

SCENA 36 Jasiek sam myśli o pracach gospodarskich zgubił złoty róg wiatr zwiał mu czapkę – został tylko sznur.

SCENA 37 Chochoł mówi tamci zamarli, bo się przestraszyli. Jasiek ma im zabrać broń i on zagra na patykach (skrzypcach). Jasiek zabrał kosy za piec i proch z panewek wrzucił do piwnicy. Ludzi ustawił w pary, Chochoł zagra. Muzyka weselna z nieba, wszyscy tańczą. Kogut pieje. Miałeś chamie, złoty róg miałeś chamie czapkę z piór ostał ci się, ino sznur. NA KOŃ KRZYCZY – pora by chwycili z broń. Kogut pieje, pary tańczą. SZOPKA.

by Adam Mac Swan