Sławomir Mrożek W Szufladzie


ON znalazł w szufladzie biurka małych ludzi. Młoda para między futerałem na okulary i kopertą ze zdjęciami. On wielkości połowy dłoni, ona, jak palec wskazujący, jasne oczy, ona zgrabna, złotowłosa. Nie bali się, a ON się uśmiechnął. Młodzi mają kłopot, jej matka nie chce się zgodzić na małżeństwo. ON chciałby im zajrzeć w oczy, ale są za małe.

ON poszedł na śniadanie w doskonałym humorze, w JEGO szufladzie krył się świat uczuć i problemów, młodzi mają rodziny, jest tam nawet uliczka. Mali ludzie mają swoje własne sprawy. ON poczuł nieograniczoną siłę, a oni byli dla NIEGO niczym!

Obiecał pomówić z matką złotowłosej, był łaskawy i przyjacielski, sierpniowy dzień zapowiadał się pomyślnie. ON żartował, śmiał się i poszedł z nimi do lustra, by popatrzeć w swoje zielonkawe oczy. Poszedł później do miasta. Ktoś GO rozdrażnił, ciężarówka ochlapała go błotem z kałuż (padało, gdy był w kawiarni), pobrudzone jasne spodnie, na których MU zależało. W domu w szufladzie szukał szczotki, mały człowiek dawał mu znaki, teraz jest czas, by pomówić z jej matką ON może im pomóc…

ON zmiótł ich wszystkich jednym niecierpliwym ruchem ręki.

by Adam Mac Swan