Stefan Grabiński W wilii nad morzem


Spotkanie przy znakomitych cygarach hawana.ON z Ryszardem Norskim. Południe, senna rozkosz bujanych foteli, marmurowy taras nadmorskiej willi. Morze drzemie, ruch statków jest mały, daleko wycieczkowy jacht parowy, w dokach przerwano pracę.

Ryszard wdowiec, literat, mieszka jak król w ogrodzie pełnym kwiatów. Daleki kuzyn i kolega szkolny, gości GO od tygodnia. Ożenił się bogato i chyba szczęśliwie z Różą z Wrockich, ekscentryczną pięknością stolicy, która wcześniej spotykała się z poetą, kolegą Ryszarda. Bogactwo pozwalało Norskiemu podróżować i żyć beztrosko, opiekował się synem Adamem - 10 lat. Chłopiec bawi się w ogrodzie koło altany - czytał! ON nie rozumie, dlaczego Ryszard skarcił chłopca za przebywanie w chłodnej altanie. WILGOĆ, a Adaś jest wrażliwy! Widać jednak było niepokój Ryszarda.

Rozmawiają o nowych prądach literackich. Ryszard zaczyna czytać swoje utwory - wiersze wydają się staranne, ale jakoś znajome, rozwinięcie poezji wrażliwca, ON nie może sobie przypomnieć jego nazwiska, poznał go u Ryszarda... STANISŁAW PRANDOTA! Przypomniał sobie - przedwcześnie zmarły, subtelny, kulturalny, filozoficzną refleksję łączył w głębokim uczuciem. Cichy melancholik. TAK - zginął w katastrofie parowca, choć nie zweryfikowano listy pasażerów. ON pyta Ryszarda o wspólnego przyjaciela - NERWOWA REAKCJA, zaskoczenie... Ryszard zaczyna opowiadać, jak tamten wpadł tu na godzinę przed rejsem! ON mówi - niepowetowana strata - byś może? Ryszard uważa, że Prandota był za sentymentalny. Ida potem na spacer nad morze, wracają dopiero na kolację

*

Kilka tygodni później ich stosunki nieuchwytnie zmieniły się. ON odczuwa, że nie jest mile widziany - mimo, że gospodarz bardzo się stara - SPOSĘPNIAŁ. Nie rozmawiali już o Prandocie, ani o literaturze. ON zatopił się w lekturze (biblioteka była wspaniała). Tomiku Prandoty jednak nie było! Ryszard zauważył, że coś cię z GOŚCIEM dzieje. Pewnego dnia ON wskazuje lecące dziwnie mewy Norski zauważą zmianę pozy i dziwny gest. Inne ruchy zauważył już kolka dni wcześniej. Jakby ktoś TOBĄ kierował - to bezwiedne i odruchowe! KSENOMIMIA nie jest MU obca! Obserwował takie osoby w klinice. Objawy występują zwykle u dzieci i szybko mijają. ON nie naśladuje ani Adasia, ani gospodarza! KOGO? Może to telepatia? Ale wpływ telepaty jest raczej nieświadomy! Ktoś, kto intensywnie myśli o osobie trzeciej, pozwala zawładnąć swoją jaźnią. Norski jest wyraźnie zaciekawiony, ale skąd taka silne uczucie? Może tak działają niektórzy zbrodniarze? Ryszard trupio zbladł. To byłaby piekielna zemsta! Norskiemu zrobiło się duszno, idą do ogrodu. Tu Adaś wozi ziemię taczkami, a gdy ojciec nie patrzy kieruje się do altany! ON myśli, że chłopiec jest dziwny. Norski jest ciekaw, kto działa telepatycznie. ON uważa, że najpierw trzeba wiedzieć, czyje to ruchy? Gospodarz twierdzi, że takiej gestykulacji nie widział. Wieczorem przed spacerem ON ubiera się w kapelusz i szal, Norski na Jego widok omal nie spada ze schodów. Wystraszył się, jak upiora i nie może się uspokoić - RUCHY PRANDOTY!!!

*

Nazajutrz ON ma wyjechać - widać ulgę w oczach Norskiego. Jest cały czas zaniepokojony, blady, postarzał się o kilkanaście lat. Pożegnanie było wytworne, wspaniała zastawa i kolacja, ale ON przygotował niespodziankę - bez wiedzy gospodarza kupił i kazał przygotować ich ulubione minogi. Norski natomiast nie może znieść ich widoku. ON zjada, ale w pewnym momencie czuje na sobie wzrok Norskiego i wypluwa kawałek ryby - jest przekonany, że została zatruta!. Norski zjadł tę rybę do końca, by GO upewnić, że ryba była normalna i wychodzi do sypialni.

ON zostaje sam z Adasiem, zabiera chłopca do biblioteki i daje mu kolorowe albumy. ON analizuje wydarzenie - zjadł prawie całą rybę, a przeczucie pojawiło się, gdy spostrzegł, że jest obserwowany przez Ryszarda!!! To on GO zasugerował telepatycznie? Wstał i w oczach Adasia zobaczył oczy jego matki. Wrażliwy i nerwowy, widać, że chce się zwierzyć. Pokazuje ukryty medalion z podobizną matki. TO OD PANA STACHA! Napis - Synkowi Róży Stach. Dostał go dzień przed odjazdem, nie pożegnał się ze Stachem, bo był na wycieczce z guwernerem. Pan Stach i Mama nie wrócą!

Adaś zabiera Go do altany, a tu przy murze ogrodu GRÓB! Tatuś we śnie kazał przygotować grób Pana Stacha, krzyczał! Adaś spełnił senny majak, wtem szelest... Za nimi z dzikim uśmiechem stoi Norski -po czym oddala się do domu. Kolokacji nie ma, Adaś śpi zmęczony Norski w swoim skrzydle domu, ON sam zostaje w swojej sypialni i pali rozkoszując się bryzą.

by Adam Mac Swan